I CO Z TYM MÓZGIEM

      Pamięć nasza nie jest umiejscowiona w jednym miejscu mózgu. To całe grupy neuronów, które wchodzą  w rozmaite konfiguracje, ale naukowcy nie mają większej szansy, aby podejrzeć, co tak naprawdę w naszym mózgu się dzieje.

mozg komp

        Wiadomo, że jeśli coś bezmyślnie wkujemy, nie wykorzystamy tej wiedzy w praktyce, ponieważ będą tkwiły w swoich rowkach i nigdy nie spotkają się z innymi informacjami. „Kiedy zwracamy uwagę na wszystko, nie zwracamy jej w końcu na nic” – pisze M. Konnikova w książce o wymownym tytule pt. „Myśl jak Sherlock Holmes”. Trzeba włożyć wiele pracy, potrzeba niezwykłej konsekwencji, ale przede wszystkim ogromnej cierpliwości, aby wyćwiczyć szare komórki tak, aby sprawność umysłu nas zadowalała. No, ale co mamy  zrobić, by poszczególne trybiki zaskoczyły.

mocg prepar

      Podobno nasz  mózg może być roztargniony. Zgadzałoby się to nie tylko z moim spostrzeżeniem. Zdarza mi się bowiem zgubić wątek, zapomnieć, gdzie położyłam klucze,  nie mogę sobie przypomnieć, co miałam kupić. Czasem coś mam na końcu języka, ale co? Można się załamać, kiedy w lodówce znalazłam portmonetkę włożoną razem z innymi zakupami. Skąd ta mózgowa zaćma. Szukam informacji i wcale nie jest mi wesoło. Naukowcy twierdzą, że taka blokada w mózgu wraz z wiekiem będzie pojawiać się coraz częściej,  ponieważ te rowki będą się pogłębiały  i coraz więcej mój mózg musi mieć dodatkowych bodźców, kontekstów, konfiguracji, aby wydobyć potrzebne wiadomości. Trzeba robić to, czego do tej pory nie robiłaś, aby te utajone pokłady wydobyć. Może to być gra w squasha, trening pilates, nurkowanie, nauka japońskiego. Nie ma co walić w bęben, że to za trudne. Nic nie jest proste, dopóki nie wyćwiczymy. A czy życie jest łatwe?

co w głowie

       Nie sprzyja mózgowi natłok informacji z otoczenia. Wchłaniamy wszystko jak leci. Miliony terabajtów. Ale  pamiętajmy, że przecież mózg lubi chodzić starymi, utartymi,  znanymi szlakami,  z niechęcią przyjmuje nowe. Wkłada więc do rowków i niech sobie leżą. Tak działa nasz mózg. Nie jest go łatwo zaprząc do pracy po określonej orbicie. Jedna myśl dominuje, inna uporczywie nawraca jak koń pod górkę, a jeszcze inna nastawiona negatywnie poprzez sugestię, że ta wiedza jest zbędna, nie przyda się, nie warto zapraszać jej na dłużej, więc szybko odchodzi w niebyt.

ćwiczymy mózg

       A jaka na to rada?  Przemeblowanie głów i otwarcie ich na ciekawe  wyzwania. Dostarczenie nowych bodźców, co wcale nie jest takie hop siup, skoro należy robić rzeczy, których nigdy normalnie nie robimy. Może to być ubieranie z zamkniętymi oczami, zrobienie śniadania lewą ręką, wygłoszenie przemówienia w domowym Hyde Parku, zaśpiewanie dowolnie wybranego utworu poezji czy prozy, chodzenie po pokoju z zawiązanymi oczami, narysowanie wielkiego projektu wymyślonej maszyny. Bez dymu, bez zadęcia, bez prochu, ale codziennie, systematycznie, o określonych godzinach podejmuj nowe wyzwania.

ćwicz mozg

      Najbardziej zainteresowało mnie to, dlaczego nasz mózg robi nam psikusy. Problem polega  podobno na tym, że nasza pamięć wpada w pętlę rowków. Czasem uporczywie nawraca jakaś myśl, którą często przedstawiamy tendencyjnie i za każdym razem w innym świetle. Myślimy, że wydarzyły się wcześniej, z kim innym i gdzie indziej. Mamy skłonność do przypisywania naszym wspomnieniom innych źródeł, innego czasu, innym sugestiom ulegamy. A to dlatego, że nowych informacji nie doczepiamy do starych struktur. Zatem Stasia trzeba przypisać do drzewka, a Zosię do telefonu. Inaczej zostanie mętlik w głowie. Jak u S. Lema, gdy obca cywilizacja prowadziła nieustanny podsłuch i zalała informacyjnym śmieciem wszystko.  

       Aryeh Kaplan pisze: ” Dziwne, że większość ludzi nigdy nie myśli o swoich myślach”. Pomyśl, dlaczego i ty nie masz nawyku myślenia o swych myślach, a nawet notowania ich przebiegu, a przecież codziennie przez nasz mózg płynie nieustannie strumień myśli. Medytacje uczą,  jak kontrolować całym procesem myślowym. Myślicie,  że tak łatwo nauczyć się myśleć o tym, o  czym chcę myśleć. Trenerzy wtedy powiedzą, że jest się panem samego siebie, a  człowiek  myśli i robi, co zechce. Medytujcie, medytujcie, może uda się wam  uzyskać panowanie nad świadomością, nad myślami. Taka kontrola myślenia pod kontrolą mózgu. Za Chiny tego na trzeźwo nie da się rozgryźć.

skojarzenia

       Pamiętam także, że w treningu umysłu nie chodzi o to, że mam mózg, ale mam mieć sprawny na tyle, aby radzić sobie w trudnej sytuacji. Co zatem robić, aby mieć jasny umysł?  „Ludzki umysł jest jak śpiący olbrzym” – pisze T. Buzan. Obudź go, zmotywuj do pracy, abyś był sprawny, doświadczony, pozytywny i mądry intelektualnie.

      Do tej pory wydawało mi się, że wystarczy rozwiązywać krzyżówki, aby trenować umysł,  bo prasa nam  taką wiadomość wbijała do mózgu. Teraz już wiem, że to ruch bardzo dobrze odmładza pamięć.

tai1

     Trzeba zapamiętać jedno: mózg lubi się pocić. I to dosłownie. Jeśli biegam, ćwiczę, pracuję w pocie czoła, mój  umysł pracuje sprawniej. Może to również być modna ogrodoterapia, czyli praca i terapia w ogrodzie. Wiadomo, napocić się trzeba. Naukowcy ten dobroczynny wpływ ćwiczeń fizycznych wiążą z lepszym dotlenianiem mózgu, wzrostem ilości naczyń krwionośnych i redukcją stresu. Ale także rozwijanie nowych połączeń, które potem zaowocują umiejętnością radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Ruch to życie także dla pamięci i umysłu.

lubie ksiazka

        Przytulam książkę do siebie, ona odwzajemnia uścisk i przenosi wiedzę do innych obszarów. Dla dobrej pracy mózgu ważną rzeczą jest czytanie książek, bo stymulują umysł, pogłębiają wiedzę i obniżają poziom stresu. Podobną rolę spełniają ćwiczenia logiczno – matematyczne, w tym szachy i sudoku czy ćwiczenia lingwistyczne, czyli scrable, rymowanie i ćw. wizualno – przestrzenne typu puzzle, malowanie obrazów, robienie zdjęć. Dobre dla mózgu są ćw. muzyczne – i słuchanie, i śpiewanie oraz  ćw. interpersonalne polegające na znalezieniu druha, przyjaciela, znajomego oraz zwierzęcia psa, kota, papugi. Jest i taka zależność. Rozwiniesz empatię, będziesz szczęśliwszy, więc i mózg będzie lepiej funkcjonował.

tai

      Nie możesz uwierzyć, ale twój mózg musi mieć różnorodne bodźce, żeby służył  nie tylko długo, ale by był w dobrym stanie. Zatem pracuj fizycznie, biegaj, chodź na dłuższe spacery, trenuj tai – chi, chi kung lub chan si gong, czyli rozwijaj jedwabisty kokon. Nie jest łatwo sprostać umysłowym wyzwaniom zapamiętania ruchów w określonej kolejności, a w tym czasie nasz umysł uwolni się od szkodliwego napięcia. Maluj, choć nie masz talentu, śpiewaj, choć nie masz słuchu, projektuj, rysuj,  chociaż nie ukończyłeś Politechniki, licz od tyłu, opracuj kosztorys wycieczki do Melbourne, Tokio, czy Kalifornii. Pisz, czytaj, ale i ruszaj się. Oglądaj wystawy, chodź na spotkania z ciekawymi ludźmi, słowem wyprowadzaj się z domu do ogrodu, do lasu, na wycieczkę, na spotkania. 

mozg3

      Mam być otwarta na nowe wyzwania. Zasklepienie w konwencji zdobytej w przeszłości zaowocuje myśleniem sloganowym, a tego trzeba unikać. Podobno nawet H. Ford wiele stracił, gdy uparcie tkwił przy jednym i powtarzał klientom, że wolno im wybrać każdy kolor, pod warunkiem, że będzie to czarny. Nie chodzi o to, by mieć mózg, ale o to, w jakim stanie. Nie chodzi o to, by myśleć, chodzi o to, by myśleć kreatywnie. Nie mam i ja wyboru, muszę w końcu włączyć nowego autopilota do pracy. I zaczynam się uczyć. Na razie chińskiego. Też trudny.

 mozg4

50 uwag do wpisu “I CO Z TYM MÓZGIEM

    1. Idealnym ćwiczeniem jest – niestety – szybkie chodzenie, bo „mózg lubi się pocić”. A ja byłam do tej pory przekonana, że wystarczy spacerować w swoim tempie.

      Polubienie

  1. Dużo czytam, rozmawiam, ruszam się, więc niektóre z Twoich zaleceń wykonuję. Na razie nie mam problemów z pamięcią, a mój mózg mnie nie zawodzi. Oby jak najdłużej. Kalectwo fizyczne można pokonać i żyć pełnią. Kiedy jesteśmy wyłączeni umysłowo, życie jest tylko wegetacją. Brońmy się przed tym, warto pielęgnować nasz mózg i nie pozwolić mu się redukować.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

  2. ~Stokrotka

    Robię wszystko to o czym napisałaś. Do tego jeszcze bardzo kocham swoich najbliższych. Miłość też /a może przede wszystkim/ jest potrzebna.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Chiński? O, to interesujące. A mogę spytać, dlaczego właśnie ten język, Ultro? Jestem ciekawa Twojej odpowiedzi, ponieważ w moim odczuciu najprzyjemniej jest się uczyć takiego języka, który przyda się w praktyce (np. w bezpośrednich relacjach z native’ami) i/lub dzięki któremu można w pełni cieszyć się takimi elementami kultury danego kraju, jak np. literatura, teatr czy film. Mnie nauka japońskiego nie przyszła z taką przyjemnością, na jaką liczyłam, ponieważ w/w rozczarowały mnie, nie czuję ich po prostu, pozostają niemal całkowicie poza moimi upodobaniami. Stąd moje pytanie.

    Polubienie

  4. Najnowsze badania dowodzą, ażeby usprawnić pamięć, należy zaangażować mięśnie, ruszać się, więc uczymy się chodząc. dodatkowo należy uruchomić inne zmysły, np. rysujemy. Znaki chińskie to takie wyzwanie, że głowa mała. Przy tym należy łączyć z muzyką, a tej nie znam, więc będzie okazja posłuchać. Chińskiego się nie nauczę, nie muszę, ale wyzwania są, bo nawet o książkę niełatwo.

    Polubienie

    1. Czyli lubisz wysoko stawiać sobie poprzeczkę. To imponujące. Życzę Ci dużo satysfakcji, która niechaj przełoży się również na Twoje samopoczucie fizyczne. Tymczasem miłego weekendu!

      Polubienie

      1. Pierwsza bariera: nie ma książki, zamówimy, ale nie będzie tak szybko. W bibliotece: nie mamy, jest pani pierwszą osobą, która pyta o chiński. A jak pani będzie miała ochotę coś czytać w oryginale, to od razu mówię, że nie mamy.
        W ten sposób został on-line.

        Polubienie

  5. Doświadczyłam tego osobiście w szkole; gdy się fizycznie przez wakacje naharowałam, to zaraz po wakacjach same piątki zbierałam 🙂
    a teraz, gdy leń fizyczny ze mną się zaprzyjaźnił, to pamięć też nie chce być gorsza i przygruchała sobie sklerozę. Znacie lekarstwo na lenia?
    pozdrawiam 🙂

    Polubienie

      1. Wiesz, bardzo ubolewam, że mój mózg jest bardzo oporny na naukę języków obcych; a kolega – samouk uczył się japońskiego korzystając z podręcznika rosyjsko-japońskiego; to dopiero kombinacja. Z tymi talentami to trochę niesprawiedliwie natura nas obdarzyła 🙂

        Polubienie

      2. Ultra

        Jeśli nie używamy języka codziennie, to nie ma szans na władanie tym językiem. Acha, dobry słuch to podstawa.

        Polubienie

  6. W jakimś opowiadaniu autora Sherlocka Holmesa czytałam, jak doktor Watson powiedział Sherlockowi, że Kopernik stwierdził, iż to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie. Na to Holmes spytał, czy to jest warte zapamiętania. Gdy usłyszał, że nie, natychmiast wyrzucił tę wiadomość z pamięci.
    Faktem jest, że staramy się zapamiętać jak najwięcej, ale z biegiem lat wiedza ta gdzieś się ulatnia.
    Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

  7. Dawniej w szkole w każdej kolejnej klasie był czas (obowiązkowy) na powtórzenie materiału z poprzedniej klasy. Nie od dzisiaj wiadomo, że wraz z procesem zapamiętywania zachodzi proces zapominania.
    Mózg trzeba bezwzględnie ćwiczyć, ale nie krzyżówkami! Te nie ćwiczą umysłu, bo po pewnym czasie doskonale znamy wszystkie hasła na pamięć. Rozwiązując długo krzyżówki tylko utrwalamy znaną nam już wiedzę. Dla przyjemności można to robić, oczywiście.
    Umysł należy ćwiczyć tak jak ciało, ciągle. Odpoczywamy po ćwiczeniu, a nie zamiast.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko;-)

    Polubienie

  8. ~szczur z loch ness

    W cywilizacji obrazkowej, w której pojęcia zastąpiły piktogramy, a wiedzę Wikipedia oraz bełkot mediów myślenie ma wielką przeszłość, natomiast nie ma jakiejkolwiek przyszłości
    😦

    Polubienie

  9. Myśl godna Nobla, ponieważ rzeczywiście króluje cywilizacja obrazkowa. Ale – proszę zauważyć – obrazek obrazkowi nie jest równy. Grupa młodzieży nawet w muzeum nie rezygnowała z używania i-podów, tam obrazki były lepsze, więc pokazywali sobie z wielkim rozbawieniem. Inny świat. Cyfrowy.

    Polubienie

  10. Wielce ciekawy i pomocny dla mego roztargnionego (to najdelikatniejsze z określeń 🙂 )mózgu tekst. Osobiście ratuję go starając się, aby nie przetwarzał zbyt wielu, nie zawsze potrzebnych danych, a wychodzi z tego, że mam schorzenie zwane potocznie sklerozą, przy którym trzeba się nabiegać… skoro więc bieganie przyczynia się do regeneracji mózgu, zatem także skleroza może być dlań zbawienna 🙂 A tak „na poważnie”, od zawsze obserwowałem u siebie pozytywne reakcje swego mózgu podczas podróży. Ech, gdyby wtedy właśnie dało się w jakiś sposób zarchiwizować swoje myśli…

    Polubienie

  11. Nooo … jestem pod wrażeniem, wykonałaś kawał dobrej roboty, nie tylko analizując pewne funkcje mózgu, ale i podając bardzo dobre przykłady. Myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy (bo poza zawodowymi związkami z tym tematem łączy mnie także hobby – psychotronika), a tymczasem …
    Ja bym tylko dodał, że warto uwzględnić rolę mózgu w procesie odżywiania się i przemiany materii (ostatecznie jesteśmy tym co zjemy). Nie zdajemy sobie bowiem sprawy, że nasz układ pokarmowy to także olbrzymie i perfekcyjne laboratorium chemiczne, w którym na każdym odcinku pojawiają się receptory analizujące treść pokarmu, oraz bodźce uruchamiające procesy trawienne (regulowanie składu soków trawiennych, wydzielanie hormonów, itp.). Dlatego warto jeść powoli, długo przeżuwając pokarm, bo już w tym momencie (widok, i zapach pożywienia) nasze laboratorium zaczyna działać. Pokarmy powinny być w miarę jednolite, podstawowe i różnorodne. Stąd zresztą narodziła się zapomniana, choć niezwykle ważna, dieta anopsologiczna (instynktowna).
    Wracając do Twojego tematu myślę, że mogłabyś rozwinąć go opisując np. funkcje pozostałych części układu nerwowego, np. rdzenia kręgowego (centrum naszych odruchów bezwarunkowych), czy ośrodków neuronowych rozmieszczonych poza mózgiem, bo prawdą jest też to, że nasz mózg „rozsiany jest po całym ciele”. Wiemy już bowiem, że wszystkie nasze organy wewnętrzne wyposażone są w t.zw. „pamięć podręczną”, która odruchowo (rutynowo) potrafi nami sterować.
    No i myślę, że warto doprecyzować dlaczego bieganie jest tak pomocne dla pracy mózgu? Szybsze wykonywanie standardowych ruchów (poza ukrwieniem i dotlenieniem) zmusza mózg do aktywnej pracy, i przejęcia kontroli nad skupiskami neuronowymi i receptorami rozmieszczonymi we wszystkich mięśniach i stawach.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  12. W blogach najciekawsze są komentarze. Nie mam szans wszystkiego doczytać, więc pewnie umarłabym w nieświadomości, a tak to choćby dieta anapsologiczna nie będzie mi obca. Dzięki. Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

  13. Wybrałam projekt Chinese for Europeans taki dla mało uzdolnionych, ale widzę, że manualnie już przy pierwszych sylabach poległam, ponieważ moje znaki ewidentnie różnią się od oryginału. Jeszcze się nie załamuję, choć przede mną kilka TYSIĘCY znaków.

    Polubienie

  14. Na naukę chińskiego się nie piszę – jestem noga do języków.
    Czytanie książek, rozwiązywanie krzyżówek, ruch aż kapie z człowieka, ogródek….dlaczego nie? 😉
    Serdeczności zostawiam 🙂

    Polubienie

    1. Ultra

      Jeśli mam być szczera, to prędzej zdobędę Mount Everest niż nauczę się kilka tysięcy znaków. Ale może jakieś zwoje w mózgu mi się rozwiną. Oby.

      Polubienie

  15. Dla każdego… coś dla niego…
    Pięknie podane i poparte własnym przykładem. Stara zasada głosi, że „słowa uczą, a przykłady pociągają”. Przyłączam się do chóru pozytywnie zmotywowanych Twoim słowem i przykładem. Biorę się za siebie.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  16. Bóg Zapłać za cennych skazówek przygarstek, których nie omieszkam wykorzystać, jako że z czasu niejakiego mamy w tejże materyjej cokolwiek z Panem Ojcem mojem turbacyj…:(
    Kłaniam nisko:)

    Polubienie

  17. A może nie trzeba gadać z Ojcem. Może to tylko TOT ( tip – of – the – tongue ), czyli dokuczliwy rodzaj zapominania, który nie ma nic wspólnego z chorobą , a bliżej mu do blokady. Podobno popularną techniką odblokowywania jest wypowiadanie na głos podobnych brzmieniowo słów. Jakie to proste: powtarzamy podobne słowa i przypominamy sobie wszystko.

    Polubienie

      1. Proszę przeczytać dodatek”Tylko zdrowie” do Wyborczej z dn. 20 maja nr 20 pt. Czy można uciec chorobie. Może coś nowego podpowiedzą albo trzeba trafić do tego właściwego lekarza? Wczesna diagnoza i dobry lekarz to najważniejsze. I pamiętać o jagodowych owocach. Serdeczności.

        Polubienie

  18. Dzięki. Pozostaje wydrukować i zabrać ze sobą w podróż gdy będziemy w tamtej okolicy.
    Przy okazji skopiowałem sobie tę kapliczkę i przypomniałem ciepło to zdjęcie, które już wykorzystywałem pod nadaną przez siebie nazwą: Przytulenie.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  19. Czytam Twoje wpisy Ultra jednym tchem. Tyle w nich mądrości i ważnych spraw oraz przykładów.
    Często słyszałam, żeby ludzie starsi dużo czytali i właśnie rozwiązywali krzyżówek bo wtedy ich mózg nie będzie się tak cofał.

    Mi często się zdarza uczucie ciężkości mojego mózgu tak jakby ważył tonę. Nie mogę się wtedy skupić i mam problem z koncentracją. Z ruchem u mnie nie jest tak łatwo bo z perspektywy choroby jest on mocno ograniczony. Niestety do tego wszystkiego przyczynia się też cukrzyca, która niszczy neurologicznie nie tylko receptory odpowiedzialne za czucie ale też i te mózgowe.

    No cóż póki co staram się zmuszać swój leniwy mózg do myślenia dlatego między innymi mam nadzieję, że pisanie Bloga mi w tym pomorze 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s