O MIEJSKICH I WIEJSKICH SŁOIKACH JESIENNĄ PORĄ

       Na wrześniowe poczucie humoru wypijam jeden łyk aroniówki, zakładam kolorową apaszkę i idę zobaczyć, jak "jesień rozpostarła melancholii mglisty woal". Chimeryczna pogoda nie przeszkadza, ponieważ krople dżdżu uwidaczniają strukturę roślin i uwydatniają kolor. Choćby takiej czerwonej jarzębiny. Wprawdzie klasyk śpiewał, że jego jesień "mimozami się zaczyna", ale moja zaczyna się od jarzębiny …

Czytaj dalej O MIEJSKICH I WIEJSKICH SŁOIKACH JESIENNĄ PORĄ