NA SZCZĘŚCIE PO PIERWSZEJ MŁODOŚCI PRZYSZŁA I TA TRZECIA

            Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że i ty stoisz nad grobem. Urodziłeś się, więc któregoś dnia zacznie się kończyć ten bal zwany życiem. Nić twojego żywota zostanie przecięta. „Sucha Kostucha – ta Miss Wykidajło, wyłączy nam prąd w środku dnia”. Zawieszeni w sporach i nierozwiązanych problemach tego świata udajemy, że nas ostateczność nie dotyczy.

          Tymczasem cała Europa s i w i e j e od zachodu po wschód. Rosną zastępy tych, którym metryka żółknie coraz bardziej. Hasło: „Starość – przyszłością narodu coraz bardziej aktualne”. W samej Małopolsce jest ponad trzystu stulatków. Musisz jednak pamiętać, że zawsze jest coś za coś, czyli wraz z wydłużonym wiekiem, przychodzą i poważne choroby. Cudów nie ma, bo cud – miód tylko w reklamach. Jeśli jedną nogę masz dłuższą, ta druga musi być krótsza, nie ma zmiłuj. Prawda? Jeśli wzrok masz dobry, to coś innego dolega, np. słuch.

           A oto obrazek zaobserwowany przez Z. Bartusia:

            Wskakuj, młokosie – mówi znajomy krakowianin do syna –  jedziemy do lekarza. Syn ma 75 lat, a ojciec 96. Do lekarza jedzie syn. Autem kieruje tata.

         Wcześniej urodzeni muszą zapamiętać, że nie tylko  chodzi o długie życie, ale przede wszystkim o życie w sprawności zarówno tej umysłowej, jak i fizycznej. I  niechaj pamiętają, że starość to nie zaawansowanie w latach, a stan umysłu. Narzekanie, smędzenie, posłanie mózgu na emeryturę, brak umiejętności zresetowania się to typowe cechy zgorzknialca. Zaświeć mu świeczkę i niech smutas z dymem znika.

 walczy

         Zacznij tę trzecią młodość od pisania swego CV , ale wpisz  jedynie same pozytywne myśli. Odsuń jak najdalej nie tylko finanse, ale i korzonki od siebie, zapomnij o tej słodziutkiej, a powszechnej chorobie, o ohydnym nieboraku skorupiaku, o reumatyzmie, łupaniu, strzykaniu i  tykaniu zegara. Czas zamalować stary świat, a otworzyć się na nowe. Na twoje szczęście przyszła ta trzecia młodość, więc korzystaj z jej uroku. Nie daj się zrobić w tzw. jajo, że jesteś do niczego. Wprawdzie należysz do grupy młodzieży z dłuższym stażem życia, ale to ma także swoje zalety. Choćby to, że nic już nie musisz, a wiele możesz.

         Zwiększony apetyt na życie nakieruj na szukanie jasnych stron życia i ciesz się tym, co jest. Pomyśl, że kiedyś nie byłeś urodziwym amantem, ale teraz masz wyrównane  szanse, bo dziwnym trafem wszyscy mają ten sam szron na głowie i takąż  samą sfilcowaną szyję, a i chód slow jak w zwolnionym filmie. Na starość jesteśmy jednakowo piękni. Nawet i twój zezwłok może być atrakcyjny, jeśli ubierzesz go w jasne i pogodne kolory. Zawiążesz apaszkę, krawat i dodasz uśmiech, czyli taką odtrutkę na czasy nie najpiękniejsze. Zaloguj się, by mieć  kontakt ze światem  i by trzymała się twojego mózgu wyższa jakość życia. Ale tę nową jakość życia zacznij od spotkań z przyjaciółmi, bo nie ma nic atrakcyjniejszego niż spotkania Cholesterolu z Cukrzycą, Hemoroidów z Hashimoto, Gośćca z Parkinsonem, Dyskopatii Lędźwiowej z Jelitem  Grubym, Miażdżycy z Depresją, a Gruczołu Krokowego z Kamicą, ponieważ żadne z nich – w przeciwieństwie do zdrowych –  o chorobach przy stole nie mówi.

           Spróbuj wreszcie tych delicji chińskich, japońskich i tego luksusu hinduskiego, który ostrością urwie  pół głowy i jeszcze do tego oczy wyłupi, ale  zianie  ogniem tylko hormony szczęścia u ciebie wywali. Podobno. Otwórz także swą artystyczną duszę na sztukę, na literaturę, na muzykę, ale równocześnie bierz także udział w tanich rozpustach miejskich i świętowaniu niskiej kultury festyniarskiej, jarmarcznej, ponieważ ona najzwyczajniej  wyprowadza z domu. Zatem bierz udział w tym młóceniu cepem, wyborze chłopa roku, dojeniu krów, próbowaniu miodu czy kiszonej kapusty. I tylko – co tam, panie, w polityce –  unikaj, aby nie dostać zakwasów na jaźni. Miej dystans do spraw świata tego. Powtarzaj za innymi: Wiek nie ma znaczenia, gdy ma się marzenia, które niejednego młodego mogą powalić w przedbiegach. Wirtualne podróże też kształcą, a zwiedzisz wszystkie najpiękniejsze zakątki tego świata. To już coś.

          Ciesz się, że i ty masz te swoje dopalacze imbirowo – miodowe, swoje sterydy na obniżenie czy podwyższenie tego i owego oraz mnóstwo oszałamiających ziółek, które na dodatek nie uzależniają, a mistrzostwem świata jest fakt, że i nie szkodzą.

       Młody, nawet nie myśl, że stara jestem tylko ja. Muszę się pocieszyć, że  i  ty za -naście lat możesz być także wapniakiem, nawet więcej niż pewne, że ten czas nadejdzie. Masz to jak w banku. Taka kolej rzeczy, która nikogo nie ominie. W końcu usłyszysz na własne uszy: Wysiadaj szybciej stary, mnie się spieszy. I będzie też jak w tej dykteryjce:  Może jestem stary i nie znam się na komputerach, ale z kolei ty nie będziesz wiedział, co znaczy emerytura, za którą da się przeżyć cały miesiąc. Starsza młodzież radzi, by już dziś zacząć drążyć temat: klinek na splinek, bo bez niego głową w mur.

klucz

           I ty zatrzymaj się. Otwórz głowę i przy okazji serce. Otwórz też oczy, by chłonąć to bogactwo, jakim jest życie. Zobacz ten klucz do szczęścia we własnych rękach – podpowiada David Steindl-Rast (dudi.blog.pl). Póki trwa ten taniec zwany życiem .     I   choć znalezienie tego klucza nie będzie proste, próbujmy.

47 uwag do wpisu “NA SZCZĘŚCIE PO PIERWSZEJ MŁODOŚCI PRZYSZŁA I TA TRZECIA

  1. Pięknie napisane póki masz marzenia jesteś młody. Znam różne osoby, jedną osobę młodą bez marzeń i celów z ciągłym narzekaniem. Znam też 70-letnią kobietę, pełną energii, wigoru i marzeń i kto tutaj jest młody?
    pozdrawiam ciepło i gratuluję świetnego tekstu
    dobrycoach.bloog.pl

    Polubienie

  2. Zabrzmiało jak odezwa do starzejących się w sposób naganny i ja tę odezwę posyłam dalej, bo same słuszne akapity zawiera. STAROŚĆ jest stanem umysłu i duszy i niektórzy od urodzenia są i będą starcami. Dla mnie znakomitym pozytywnym przykładem był profesor Bartoszewski, znam tez uczestniczkę PW panią Basię, która schorowana, ale jaki umysł!

    Polubienie

  3. Każdy wiek ma swoje przywileje i ograniczenia. Najważniejsze to być zawsze blisko siebie, robić to, na co naprawdę ma się ochotę i siły. Przymus bycia wiecznie młodym i sprawnym może i ma swoje dobre strony, jednak nadal pozostaje przymusem.

    Polubienie

    1. Dziękuję za dobre słowo. Najciekawsze jest to, że miałam zamiar napisać wesoły tekst, ale po drodze skręciłam o 180 stopni. Może dlatego, że nie wiemy, ile czasu zostało, więc należy wykorzystać każdą chwilę jak najlepiej. Szkoda czasu na kłótnie i stawianie na swoim. Staram się też zobaczyć drobiazgi, których wcześniej nie zauważałam. Śmieję się, że wiek wyostrzył mi zmysły. Serdeczności zasyłam.

      Polubienie

  4. Wczoraj rozmawiałam z bratem, młodszym ode mnie o dwa lata. Kiedy zaczęłam mu wymienić, co robię i jakie plany mam na najbliższe dni, miesiące, lata, zapytał: A Tobie się chce? Oczywiście, że tak. Czuję się jakbym miała niewiele więcej lat od moich dzieci i planuję prawie równo z nimi. Tempem życia też im nie ustępuję. Nie wiem jak długo będę w tak dobrej formie, ale dopóki jestem, życie nie ma dla mnie ograniczeń.
    Trzeba się dostosować do sytuacji, w której przyszło nam żyć i czerpać, dawać i cieszyć się drobiazgami.
    Pozdrawiam Ultro serdecznie:)

    Polubienie

  5. Bardzo dobry tekst – jak zawsze.
    Poleciłem go na Fejsbuku z dopiskiem:
    „Obowiązkowa lektura dla młodych i starszych, zwłaszcza zanim pójdziemy do oazy spokoju, ciszy i refleksji na temat przemijania”.
    Będę śledził reakcje i cieszył się z Tobą.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

  6. Ultra świetnie napisane. I już mam lepszy dzień. 🙂 . No i muszę poszukać kogoś do mojej dyskopatii. 😉 . Może trzeba pochodzić w tej sprawie po przychodniach. 😉 . 🙂 . Z dopalaczy też korzystam, żeby nie było. Nie ma wyjścia, trzeba iść z duchem czasu. 😉 . 🙂 . 🙂 .
    Pozdrawiam 🙂 .

    Polubienie

    1. Tereniu mam podobne schorzenie. Rwa kulszowa, jakieś niedostatki w okolicach kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Ale co mi tam. Chodzę do lekarzy, biorę zabiegi fizykoterapeutyczne i……próbuję zrzucić nadmiar tłuszczu. Poza tym żyję normalnie, czyli na 100%.
      Zobaczymy jak długo moja silna wola wytrzyma?
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Polubienie

      1. Teresa

        Elu żyję podobnie……, właśnie 20 listopada mam wizytę u lekarza, który zapewne skieruje mnie na rehabilitację. Zalecają co pół roku, ale ja, jak nie mam większych dolegliwości, to przedłużam termin. Ostatnią miałam w marcu tego roku.
        Elu tak trzymajmy, mam nadzieję, że przy naszym podejściu na pewno będziemy dłużej sprawne niż ci, którzy się zaniedbują. 🙂 .

        Polubienie

  7. ~Beta

    Mądry tekst, ale czy dotrze do młodych? Czy oni Ciebie czytają, bo my starsi możemy przyklaskiwać, i to miłe, ale tylko miłe. Mam 53 lata, od pół roku wysyłam aplikacje w sprawie pracy w swoim zawodzie, który wykonuję od 23 lat i który kocham. Na 25 wysłanych dostałam 2 zwrotki z miłym zdaniem: pani jest super, ale przyjęliśmy kogoś supersuper. Pracodawcy mnie ignorują, ciekawe z jakiego powodu? Chyba nie dlatego, że mam oczy brązowe?

    Polubienie

  8. ~dudi

    ktoś , kto pięknie przeżywa swoje życie, kto wciąż jest głodny nowych wrażeń, a ma za sobą bagaż doświadczeń, wiedzy, do tego pogodę ducha – takiego kogoś słucha się chętnie i z uwagą, przy kimś takim chce się być. Od zgorzknialców się raczej ucieka.

    dzięki za piękną notkę! – dla młokosów w każdym wieku 😉

    Polubienie

  9. ~An-Ka

    Dzień dobry ! Trafiłam tu przypadkiem i jak widać – dobrze:)). Starość to nie metryka, to stan umysłu. Pogoda ducha, nienarzekanie, chęć wyzwań, ruch, otwarcie na nowych ludzi, pielęgnowanie przyjaźni – to doskonałe antidotum przeciw starości. I chyba tez przekonanie, że niekoniecznie starszy musi być zawsze mentorem, że czasem i od młodych można się nauczyć całkiem fajnych rzeczy. I jeszcze jedno- przyjmowanie upływu czasu z pogodą, przymrużeniem oka i naturalnie, bez rozpaczliwego udowadniania na siłę, ze on nie mija… Mija, ale od nas zależy w jaki sposób. Pozdrawiam wszystkim młodych duchem

    Polubienie

  10. Otworzyłam swoje serce i umysł… i tak powstała moja książka, która ukaże się w księgarniach w marcu przyszłego roku. Chciałabym ‚na starość’ spełniać swoje marzenia tak jak dziś. Doceniam doświadczenia i życiową mądrość ludzi starszych ode mnie i zgadzam się z moją przedmówczynią, iż to nie metryka wskazuje na wiek, lecz pogoda ducha..

    Polubienie

  11. Witaj,
    Ja, Ultra, schodzę na ziemię i chociaż to, co piszesz, jest jak najbardziej słuszne, to kiedy schylić się po szczegóły, to pisanie nowego CV na starość nie ma większego sensu, przynajmniej dla mnie… więc może lepiej nie liczyć na coś, co nigdy się nie zdarzy, a pogodzić sie z tym, że niemal wszystko co dobre i co złe minęło i przygotować się na przejście do innego wymiaru…

    Polubienie

    1. Wszystko minęło? Marzenia znikły? Nie wierzę.
      Ubogacony doświadczeniem wyprzedzasz o całe lata świetlne świat młodych. I masz tę wiedzę, że w marzeniach nie liczy się finał Tak jak w wędkarstwie nie tylko o te ryby chodzi. I nie o złapanie króliczka, wiadomo. Czekanie na inny wymiar nie wchodzi w grę, bo zwyczajnie nie ma sensu…

      Polubienie

      1. Na oba pytania odpowiadam twierdząco. Tak, wyobraź sobie, że można nie mieć marzeń… no chyba, że za marzenie uznać chęć wypicia mocnej herbaty. A to, w czym trwam jeszcze, to „zastępstwo”… coś w zamian marzeń, nie mające wielkiej wartości… to tak jakby sobie puścić przed pójściem spać muzykę, której podczas snu i tak się nie usłyszy… długo by jeszcze na ten temat. U mnie, jakk w opowiadaniu Hemingwaya „The end of something”, coś się właśnie skończyło, jest trochę żalu, ale też i jest pogodzenia z losem… pozdrawiam

        Polubienie

      2. Każdy koniec to początek czegoś nowego. Na nowej drodze także czekają nowe historie. Nie zawsze wg naszych życzeń, ale something else, coś innego, something new, coś nowego. I tego innego, nowego się trzymajmy.

        Polubienie

  12. Póki co, to ja Rodzicieli ośmdziesięcioletnich po medykach automobilem wożę, więc to jakby normalności przejaw… Choć oni to wyrób przedwojenny, a ja peerelowska tandeta, to pewnie nie doczekam, by samemu w ich roli wystąpić…
    Kłaniam nisko:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s