W KOŃCU WYJĘŁAM TEGO TRUPA Z SZAFY

      Mój duch wiekowej cyganerii podpowiedział, że należy zebrać łezkę do łezki, porzucić kropelki żalu i zacząć zamaszyście myśleć całymi  zdaniami, bo i jak J. Pilch uczy "Lepiej dobrze malować na czarno, niż marnie na różowo."       Jesień za jesienią mija, nawet lutowe dżdżysto - ołowiane sklepienie niebieskie przywodzi człowiekowi z poprzedniej …

Czytaj dalej W KOŃCU WYJĘŁAM TEGO TRUPA Z SZAFY