Niepowszednie słowo rozpuścić na języku

                          Najstarsze potwierdzone dociekania lingwistyczne pochodzą z Indii z okresu wedyjskiego (od ok. 1500 p.n.e.). Na Zachodzie refleksja nad mową rozpoczyna się w V wieku p.n.e. wraz z nauczaniem Sokratesa, Platona, Arystotelesa i Stoików. G. Berkeley proponuje wyobrazić sobie przeprowadzenie rozumowania bez użycia języka, …

Czytaj dalej Niepowszednie słowo rozpuścić na języku

Parafrazując Waligórskiego, ach, znowu przyjdzie ta wiosna

                 Wreszcie promyk zajrzał do okna. Zaprosiłam go do siebie, dość tego zalegania na szezlongu. Najpierw zrobiłam o mało co szpagat, potem zeskrobałam z talerza okruchy jajecznego rozpasania. Jako ofiara świata tego naszego, nie zauważyłam z tego przekrzywiania oka i głowy, że za rogiem już widać przedwiośnie, a …

Czytaj dalej Parafrazując Waligórskiego, ach, znowu przyjdzie ta wiosna

W blogowym ogródku ma być kolorowo

                W 1997 r. Jorn Barger po raz pierwszy użył terminu „weblog”, a w pierwszej połowie 1999 roku Peter Merholz skrócił to słowo do „blog”. Ze względu na treść dzielą się na publicystyczne, specjalistyczne, pamiętnikarskie itp., a ze względu na środki wyrazu mamy weblogi (ograniczony zakres treści), fotoblogi …

Czytaj dalej W blogowym ogródku ma być kolorowo

Jaki jest twój stajl, blogerze?

Wiadomo, że świat jest jednym wielkim modowym wybiegiem, ale już samo życie konkursem piękności nie jest. Epiktet, jak to filozof, radzi: „Najpierw dowiedz się kim jesteś, a potem odpowiednio się ozdabiaj”. Mody zmieniają się co sezon, ale styl zostaje. To twój PR (ten PR podobno już widać było na kamiennych tabliczkach dwieście lat p.n.e w …

Czytaj dalej Jaki jest twój stajl, blogerze?

Jem i chudnę, czyli wszystko o blogowej poezji jadła

                  Ludzkie życie jest globalną restauracją, wobec czego blogerzy rozpalają ogień pod postami i serwują potrawy,  od których same drożdże rosną w rękach. Tu jest tyle poezji, peanów, hymnów i ód do ud, że ani się obejrzysz, a już obejmujesz te ziarenka chia (hiszp.szałwia), przytulasz bezrybną zupę …

Czytaj dalej Jem i chudnę, czyli wszystko o blogowej poezji jadła

Przywrócić godność słowu człowiek

Antoni Słonimski: TEN  JEST  Z  OJCZYZNY MOJEJ Ten, co o własnym kraju zapomina Na wieść, jak krwią opływa naród czeski, Bratem się czuje Jugosłowianina, Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski, Z matką żydowską nad podbite syny Schyla się, ręce załamując żalem, Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem, Z Ukraincami płacze Ukrainy, Ten, który wszystkim serce swe …

Czytaj dalej Przywrócić godność słowu człowiek

I my mamy swoją belle e’poque, czyli o rozmowie bez satysfakcji

                        Natenczas odwiedziła mnie znajoma zmęczona podróżą i minusami w przyrodzie. Dostała herbatę z rozgrzewającym imbirem i wciśniętym berberysowym syropem. Lubię się dzielić, więc ukroiłam kawałek lubelskiej pyszności, czyli kiełbasy. Niech na zdrowie wyjdzie. Uszko tej niebieskości granatu filiżanki z Bolesławca potrzebuje niezwykłej uwagi, …

Czytaj dalej I my mamy swoją belle e’poque, czyli o rozmowie bez satysfakcji