Franciszek Fiszer, człowiek legenda, król ironii i sarkazmu

                       Wojtek (wojciechgotkiewicz.blogspot.com) zaproponował w komentarzu, aby napisać o Franciszku Fiszerze (1860 - 1937). Pomyślałam, czemu nie, skoro to  zabytek swojej epoki, niezwykły człowiek, erudyta, przyjaciel poetów i pisarzy, filozof.  Ech, gdybyż wszyscy filozofowie byli tacy barwni i taką mieli osobowość...            Właśnie …

Czytaj dalej Franciszek Fiszer, człowiek legenda, król ironii i sarkazmu

Śpiewne zaklęcie B. Leśmiana: „Panna Anna”

                                                Bolesław Leśmian: "Panna Anna" Krakowianka jedna Miała chłopca z drewna. znana piosenka Kiedy wieczór gaśnie i ustaje dzienny znój Panna Anna właśnie najwabniejszy wdziewa strój Palce nurza smukłe w czarnoksięskiej skrzyni mrok …

Czytaj dalej Śpiewne zaklęcie B. Leśmiana: „Panna Anna”

Mój pierwszy raz na Watrowisku

               To był szczególny dzień. Piętnastego czerwca Saturn był w maksimum jasności, to przecież podobno wiele znaczy. Musiały się pojawić w wyobraźni rozmaite sytuacje, skoro na Watrowisku będę po raz pierwszy. Starsza napisała: "Zabierajcie uśmiechy. Zabierajcie siebie. Miejsca do spania dość. Z głodu i pragnienia nie pomrzemy." To zabrałam …

Czytaj dalej Mój pierwszy raz na Watrowisku

Przeterminowane żywe trupy

                     Najcięższy kaliber  współczesnego wieku niesie głupota. Prędzej znajdę owoce z drzewa czarnoksiężnika niż odpowiedź na pytanie: Co z nami nie tak, że chodzimy już jak zwłoki zniewolone, nieświadomie wykonujące polecenia innych, pozbawieni świadomości, a nawet własnego zdania. Co za zioła bierzemy, że ciągle jak w tej mgle? …

Czytaj dalej Przeterminowane żywe trupy

Język uprowadzony przez przypadki

                    Język może nieostrożnego człowieka sprowadzić na manowce. Skoro to nie chiński, spróbujmy zrozumieć te przypadki, reguły i ten porządek, przynajmniej w piśmie.  O Facebooku nie wspominam ze zwykłej grzeczności. Tam za swoje poglądy możesz być banderowcem, gudłajem, ubekiem, mośkiem, szwabem. Język nie jest bowiem eksluzywnym towarem, …

Czytaj dalej Język uprowadzony przez przypadki

Chcieliście Polski, no to ją macie

                 K. Przerwa - Tetmajer dawno temu dostrzegł, że będziemy żyli w świecie Kiepskich, stąd zabije nas smutek powszedni i parodia życia: "Żyjemy często, jako te smutne jelenie / urodzone i w puszczy wyrosłe za młodu, / które - stworzone wielkie przebiegać przestrzenie - / zamknięto do zwierzyńca, w trzy morgi ogrodu". …

Czytaj dalej Chcieliście Polski, no to ją macie