Mój pierwszy raz na Watrowisku

               To był szczególny dzień. Piętnastego czerwca Saturn był w maksimum jasności, to przecież podobno wiele znaczy. Musiały się pojawić w wyobraźni rozmaite sytuacje, skoro na Watrowisku będę po raz pierwszy. Starsza napisała: "Zabierajcie uśmiechy. Zabierajcie siebie. Miejsca do spania dość. Z głodu i pragnienia nie pomrzemy." To zabrałam …

Czytaj dalej Mój pierwszy raz na Watrowisku