Humor, satyra prawdę ci powie

     radiomag

              Mimo że od Horacego wiele się zmieniło, przybyło choćby te kilka miliardów ludzi do ogarnięcia i wykarmienia, to pogląd na podkasaną muzę nie zmienił się, więc myślimy, że co zabawne, to błahe, a co naukowe, to nudne.

            Słownik wiedzy o literaturze podaje, że satyra to nauka i krytyczna refleksja nad światem oraz człowiekiem, ale także walka z wrogiem, środowiskiem, grupą społeczną, partią polityczną, ideologią to dwie podstawowe funkcje wypowiedzi satyrycznej. Trzecia – to zabawa pojmowana zgodnie z zasadą, aby „bawiąc uczyć”. Co jest warunkiem  literackiej satyry? Krytyczny stosunek do świata, wyrażony poprzez jedną z postaci komizmu od patetycznego sarkazmu po subtelną ironię i pure nonsense.

        A wszystko zaczęło się od Jana Kochanowskiego:  „Ziemia deszcz pije, ziemię drzewa  piją, / Z rzek morze, z morza wszytki gwiazdy żyją. /  Na nas nie wiem, co ludzie upatrzyli, / Dziwno im, żeśmy trochę się napili”. Potem biskup I. Krasicki: „Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka:/ Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka”.  Z kolei  A. Kuryłowicz  parafrazuje „Satyrę na leniwych chłopów” (czytaj: uczniów):  „W głowie im tylko zbytek / Przewagarować dzień wszytek. / Nie ma słuchu u tej młodzi, / Że się tak czynić nie godzi”.

              To za sprawą  T. Boy’a- Żeleńskiego w 1905 roku powstał polski kabaret o nazwie „Zielony Balonik”. Od tego momentu popularność grup satyrycznych cały czas wzrastała, aby w okresie komunizmu osiągnąć swoje wyżyny. Wynikało to z faktu, że w dobie PRL-u kabarety stanowiły jedną z niewielu ucieczek przed szarą i beznamiętną rzeczywistością. Za pomocą różnego rodzaju metafor i symbolicznych nawiązań krytykowały komunizm i to, co się działo w Polsce.

Humor w PRLu:  https://www.youtube.com/watch?v=zkM_CrShSVI

            Również współczesne kabarety przedstawiają współczesny świat za pomocą humoru, dowcipu i satyry.  Kabaret Olgi Lipińskiej to satyra na płytkich, ograniczonych, pseudopatriotów, hipokrytów, bigotów. Kabareciarze tworzyli show na telewizyjnej scenie takie, że ludzie siedzieli przed telewizorem zadowoleni – niestety – tylko do maja 2005 r. Teraz pytanie, kto ocali blask tej lampy od zapomnienia, skoro losy Polaków, jak to trafnie zauważa L. Wierzchowski  nie są ciekawe: „Raz – kamienie na szaniec, / Raz – na gębę kaganiec !..”  oraz A. Waligórski: „A późnym wnukom się zwiduje / Parlament, w kółko ustawiony, / Tak, żeby każdy, kto całuje, / Był całowany z drugiej strony”.

           Literacka satyra zostanie w pamięci na dłużej, a każdy zapamięta, co go śmieszyło i kto jest autorem. Z pewnością zapamiętamy teksty M. Hemara, A. Poniedzielskiego, A. Andrusa, A. Waligórskiego i wielu innych, a któż nie słuchał „Sześćdziesiąt minut na godzinę”, „Z pamiętnika młodej lekarki”.

Pozwolę sobie przedstawić:

B. Maj „Pani Lola”: https://www.youtube.com/watch?v=0yrq7_xq5-k

          Obecne telewizyjne występy  kabareciarzy są miałkie, nijakie, a polityczna nikogo nie chce urazić, więc nie śmieszy, bo też owi kabareciarze chcą w tej telewizji zostać jak najdłużej dłużej, co tu kryć, tam się zarabia i reklamuje. Tylko co? Nic, więc wyłączamy telewizornię. Gdyby tak „Kupić wszystkie charaktery za tyle, ile są naprawdę warte, a sprzedać za tyle ile się cenią”. Toż by to była fortuna!  

           Komizm to najlepszy środek wychowawczy. Pod chęcią rozbawienia ukazuje drugie dno, a jako krzywe zwierciadło może być interesującą metodą naprawy świata. Pamiętajmy jednak, że kiedy śmiejemy się, to śmiejemy z siebie. A niech to kopytko weźmie!

40 uwag do wpisu “Humor, satyra prawdę ci powie

  1. ~Watra

    Prof. Maj w roli p. Loli bawi mnie od dłuższego czasu, za kabarecikiem p. Olgi tęsknię, potrafię śmiać się z siebie, ale najbardziej cieszę się z tego, że nie mam „telewizorni” , bo ten kabaret…………..

    Polubienie

  2. Dzisiejsze kabarety mnie kompletnie nie bawią, nie rozumiem wybuchów radości na widowni i się rozłączam z tv (o ile ją włączę w tym czasie i to przypadkowo). Podobno J. Pietrzak w Opolu miał najmniejszą widownię ze wszystkich koncertów – i to mnie też nie dziwi bo ten pan nie śmiesz mnie od dawna. To znaczy śmieszy, ale nie tak jak by chciał;-) Wspomniane przez ciebie dawne kabarety również wspominam z łezka w oku. Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

    1. Iwonko,
      nie oglądałam Opola, ponieważ żałosne widowiska mnie nie śmieszą.
      „A jeśli przenieść tę stolicę, to w Bieszczady, / Gdzie po połoninach diabeł owce gna”. Może „Opole” przenieść w Bieszczady?
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  3. ~Piotr Opolski

    ………..ba, uważam dzisiejsze kabarety za szkodliwe bo fatalnej „dobrej zmianie” przyklejają twarz do uchachania a sprawy są super poważne.
    Kiedys były inne czasy ale to se ne wrati.

    Polubienie

    1. Piotrze,
      czy nie wywołuje uśmiech takie rozbicie związków frazeologicznych: „Z młodej piersi się wyrwały / w bluzie moro i w onucach / I za wojskiem poleciały / zakochane czyjeś płuca”?
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  4. Kiedyś był jeden występ dobrego kabaretu o czymś na tydzień, a teraz jest tydzień występów nieskoczonej ilości kabaretów o niczym. Jak wiadomo ” co za dużo – to nie zdrowo”. Przejadło się…

    Polubienie

    1. Gabrysiu,
      „Pamiętał wiatr bułgarskich gór, owieczek stado i ogniska swąd / I Marię Konopnicką znał i ni cholery nie pamiętał skąd”. Zawsze mnie będzie śmieszyć.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  5. Nie jestem w stanie strawić obecnych kabaretów. Denerwuje mnie, gdy kabareciarz zmienia głos, a na dodatek ma beznadziejną dykcję.
    Jedyne, co obecnie oglądam, to „Ucho prezesa”, choć trudno to nazwać kabaretem.
    Jan Pietrzak jest DENNY!
    Serdeczności.

    Polubienie

    1. Paczucho,
      „Takie rzeczy się zdarzały, / mój święty kolego, / że jedziesz na białym, / a widzą czarnego”. Co innego mówią, co innego widzą i nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  6. Byłam kiedyś na koncercie, gdzie konferansjerkę prowadził A.Poniedzielski, z tą swoją smutną twarzą i skromnością niebywałą bawił widzów do łez, śmiejąc się także z siebie i wywołując refleksje, o które trudno przy okazji rozmaitych kabaretów.
    Umieć śmiać sie z siebie to wyższa szkoła jazdy…

    Polubienie

    1. Jotko,
      uwielbiam A Poniedzielskiego: „Znajdziemy Złotą Jabłoń / Niech przed głupotą nagłą / Ta jabłoń chroni, studzi
      Rozgrzane skronie ludzi”. Nie każdego stać, by śmiać się z siebie, niestety.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  7. Ze wszystkich kabaretów najbardziej śmieszył mnie Dudek. Dziewoński z numerem o 12 butelkach był tak niezrównany,że do dzisiaj śmieję się kiedy tylko przywołuję z pamięci. I nieśmiertelny Sęk. I ucz sie jasiu, no, nie bylo właściwie nic poniżej doskonałości.

    Polubienie

    1. Greenelko,
      „Żyj, / Jakiś sens przy tym miej, / Bowiem żyć, samo żyć – nie wystarczy za sens”. Problem w tym, by naleźć głębsze treści, a nie tylko laurkę dla wybranych.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  8. ~Molekułka

    Zawsze powtarzam ,że jak śmiać się i żartować to najlepiej z siebie samego,bo nikt się nie obrazi.Lubię się pośmiać z siebie i z sobą .Śmiech to zdrowie i fantastyczna gimnastyka ,masaż brzucha i jelit,a zdrowe jelita to
    zdrowy system odpornościowy i zdrowy człowiek.
    Pozdrawiam i życzę dużo radości i wspaniałego poczucia humoru :)) :)) :))

    Polubienie

    1. Molekułko,
      „Ludzie! Ludzie! Do cholery!
      Miejcież jakieś charaktery!
      Mniej się łamcie! Mniej się chwiejcie!
      Charaktery ludzie miejcie”.
      Zdrowy człowiek to również mocny charakter.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  9. Jest parę kabaretów, które kiedyś były bardzo dobre, potem słabły, a dziś różnie z nimi jest. Mam na myśli Kabaret Potem, Kabaret Moralnego Niepokoju. Bardzo lubię występy solo pana Andrusa, Poniedzielskiego, Bałtroczyka i Tomasza Jachimka. Jednak muszę też przyznać, że klasyka naszego kabaretu nadal w dużej mierze jest aktualna.

    Z tego powodu wybrałem ,,Miłość w czasach zarazy”. Jak na razie muszę powiedzieć, że dawno (może poza niektórymi pisarzami z Japonii) nie zetknąłem się z tak wciągającymi sytuacjami, znakomitymi opisami, wszystko jest niemal idealne, aż książka się czyta sama, bez mojego udziału, tak na mnie działa. 🙂

    Na szczęście udało się jakoś wszystko doprowadzić do porządku po zmianach mebli.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Mozaiko Rzeczywistości,
      „Teraz polityka zbliżyła się do show-biznesu. Podejrzewam, że w każdej partii siedzą fachowcy, którzy kombinują, co tu zrobić – nie „dla dobra ojczyzny”, jak są łaskawi mówić – ale by wzmóc zainteresowanie partią”. To dlatego nic nas nie śmieszy.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  10. ~Małgośka

    Michnikowski, Rudzki, Kobiela, Dziewoński, Kobuszewski, Łazuka, Jan Kaczmarek, Tym, Daukszewicz, Schubert, Materna, Fedorowicz, Waligórski, Kryszak, Piasecki, Poniedzielski, Niedzielski, Jaślar, Jodłowska – niektórzy już odeszli, reszta stała się największymi smutasami w Polsce.
    Bo też z czego tu się dzisiaj śmiać?
    Inni, kiedyś bawiący nas: Daniec, Pazura, Drozda, Laskowik – spuścili z tonu i chałturzą.
    Jeszcze inni: Wolski, Pietrzak, Rosiewicz – całkiem zeszli na psy i to tak bardzo, że aż zapycha.
    Młodsze pokolenie kabareciarzy …ech, szkoda gadać…!

    Publiczność (czyli my) też się zmieniła, podzieliła, utraciła poczucie humoru.
    Bo też z czego tu się dzisiaj śmiać?
    Ogólnie staliśmy się smutnym, złośliwym, ponurym, jojczącym (co niniejszym sama czynię!) narodem.
    Jeśli przyjąć jako pewnik, że poczucie humoru, satyra, autoironia i dowcip cechuje ludzi inteligentnych, to przeobraziliśmy się w gamoniowate, ćwokowate, ciemne, kołtunowate, coraz bardziej prostackie społeczeństwo.
    Podobnie, jak władza (przez gardło nie chce mi przejść „nasza”) – ona też poczuciem humoru nie grzeszy, a poszczególni jej przedstawiciele inteligencją.
    Koniec świata! (podobno ma nastąpić dzisiaj – może to już czas?)

    …a może jesienne deszcze (dziś pierwszy dzień jesieni!) zdołają zmyć z nas choć część tego ponuractwa?

    Deszczowe buziaki, Ultro! 🙂

    Polubienie

    1. Małgosiu,
      A. Andrus trafnie dostrzegł: „Z wiekiem człowiek już wie, że z paru rzeczy nie należy się cieszyć, a innymi martwić. Podejrzewam, że rodzimy się jako pogodne istoty, a nasze poczucie humoru kilkadziesiąt lat później to sprawa środowiska, w którym się obracamy”. Wszystko jasne.
      Dziękuję za ciepło żółtych płomieni liści, więc niedługo będzie o nich.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  11. Też mam wrażenie, że kiedyś występy kabaretowe były lepsze. Pewnie o ironio wiązało się to z cenzurą. Aby przemycić żart niewygodny dla władzy trzeba było jednak użyć intelektu. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Romanie,
      „są ludzie, których lubimy, jak śpiewają, ale są ludzie, których lubimy, jak nie śpiewają.(…) Jego już dawno nie było, a chórek dalej swoje”. Współczesny kabaret to chórek, który powiela znane treści.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  12. No i mam problem, bo przed chwilą napisałam w komentarzu dla Boji, że uczy bawiąc, ale daję słowo, że to przed przeczytaniem Twojego tekstu było.

    Zgadzam się, że większość kabaretów jest mało zabawna, ale Ucho Prezesa to rekompensuje z nawiązką. Stało się klasyką. I ma wpływ, bez dwóch zdań, choć trudno powiedzieć jak duży, na wydarzenia polityczne, czyli zmianę rzeczywistości. KMN jest po prostu dobry.

    Polubienie

    1. Szarabajko,
      Ucho Prezesa świetne.
      A reszta, nie ma z czego się śmiać: „Mikołaj: Obawiam się, że może być ciężko./ Śnieżynka: Ciężko to się sprzedaje poezję”.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  13. Najlepszym kabaretem jest jednak to, co można niejednokrotnie zaobserwować na politycznej kanwie 😉
    Posiadasz jeszcze taki stary egzemplarz Unitry? Do niedawna byłam w posiadaniu magnetofonu szpulowego 🙂

    Spokojnego wieczoru 🙂

    Polubienie

    1. Tatulu,
      A. Andrus: „To już ładnych tyle lat / jak do życia się przymierzam / nie wiem nic / nie umiem żyć / a zamierzam, a zamierzam”. A tak mi się wydawało, że z biegiem lat coraz więcej będę rozumiała.
      Życzę poczucia humoru

      Polubienie

  14. … właściwie jeno NeoNówka i Grzegorz Halama się ostali, natomiast prawdziwego programu satyrycznego wzorem „Kabareciku” pani Lipińskiej, czy niegdysiejszego „Kabaretu Starszych Panów” po prostu nie ma. Dzisiejsza telewizja jedynie odtwarza programy rozrywkowe, nie kreuje ich. Jedynym pozytywnym akcentem, bardzo kreatywnym właśnie, jest satyryczna produkcja naszych parlamentarzystów, która wycięła w pień satyryczne środowisko niby pan minister Szyszko lasy… pozdrawiam

    Polubienie

    1. Smoothoperatorze,
      Halama: „Dobry kabaret może coś uświadomić. Słyszałem kiedyś śliczną definicję. „Dobre poczucie humoru to szersze spojrzenie na rzeczywistość”.
      Ma rację. Kto ze współczesnych tak myśli, skoro kasa najważniejsza.
      Życzę dobrego humoru

      Polubienie

  15. Lena Sadowska

    Witaj, Ultro.

    Mam zapóźnienia blogowizytowe z powodu grypy:(

    Chętnie pośmiałabym się z czegoś, nawet z samej siebie, ale jak tylko zaczynam – łapie mnie taki kaszel, że raczej chce mi się płakać.
    Nic to – odbiję sobie, jak się wykuruję:)

    Pozdrawiam:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s