Babeczki zrobione z mąki, drożdży i miłości

Czasem telefon od czasu do czasu ma deprechę, więc trzeba go wyłączać, by nikogo nie zaraził, a przed świętami wypada się wyciszyć, by dogadać się z własną wyobraźnią, swoim ego i szukać odpowiedzi na uproszczone  pytania dotyczące życia, które niby jest w porządku, ale głównie w ciszy powiek, zatem ta krzątanina jest celowa i służyć ma wracaniu na tradycyjną gwiezdną drogę świątecznej magii.

Niech uśmiech zrzuci spadające płatki śniegu, by czysto ekonomiczne sprawy nie wypłynęły na pierwszy plan. Prezenty podpisane, ucha zmrożone, piernik zakiszony, szynka zapeklowana, więc spokojnie można patrzeć na choinkowe witraże, lampki, wdychać zapach jodeł i świerków i zadumać się, bo też taki czas po temu. A jest o czym myśleć.

Jedna ze znajomych, młoda duchem przeszła na drugi brzeg w nagłym tąpnięciu na podłogę. Przez trzy dni wędrowała, przeszła przez słynny jasny tunel, a potem rodzinie sprawiła radość i najlepszy z możliwych prezent pod choinkę, bo kiedy otworzyła oczy, zażądała domowego ciasta i stwierdziła, że prędzej jej wąsy wyrosną niżby miała święta swoim bliskim popsuć. I jak się nie uśmiechnąć? Bo przecież wszystko zależy od tego, na co nastawimy swój umysł.

Niektórzy w tym roku przygotowują zielone święta, czyli surówki i sałatki, bowiem jedni muszą uważać na podroby, inni  jako mocno słodziutcy nie jedzą nic, co podnosi indeks glikemiczny, więc wszystko na kwaśno zamiast na słodko, natomiast młodzi jak zwykle fit, więc wynika z tego, że sama muszę ogarnąć ławicę śledzi, pieczyste i tuczące placki,  a reszta  niech wcina te wodorosty, zieloną wodę z chlorofilem, ryż z glonami, wykwintne mule, buraczany bulion z warzyw i zdrowiutkie kiełki, za to moja słoniowa trąba pójdzie w górę. Quid pro quo, coś za coś, natomiast św. Bibiana, patronka tych, co na kacu, nie będzie miała wiele do roboty, bo wszyscy będą bez zespołu dnia wczorajszego.

Skoro wszystko zależy od nastawienia, więc nie ma co patrzeć na te telewizyjne oszukiwarki, zaś e’maile wysyłajmy od razu do nieba, by przywołać  Gwiazdora. Niech mgły gwiazd zasnutych tchnieniem oddechu na okiennej szybie pokażą magiczną różdżkę wypełnioną dobrem, a czarodziejskie lustro ukaże misterną budowę natury i niech wywiedzie w pole albo na dwór, jak kto woli. Oczekujmy świąt w spokoju, w ciepłej i dobrej atmosferze.

Reklamy

49 uwag do wpisu “Babeczki zrobione z mąki, drożdży i miłości

    1. Ultra

      Agnieszko,
      każdy ma swój ulubiony sposób na wyciszenie, na przemyślenia i dystansowanie się od prozy życia, a naturalne olejki są najlepsze.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

    1. Ultra

      Ewuniu,
      ja również Was kocham i życzę, aby otaczała Was grupa jak największa grupa kochających. To słowo dzięki Tobie nie wyjdzie z użycia. Zauważ, jak rzadko mówimy do siebie „kocham”, Widać ludzie bardziej kochają swoje domy, samochody, buty aniżeli bliskich, przyjaciół i drugiego człowieka.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

      1. Dziękuję Ultro, jesteś bardzo miła.
        Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, przyszłam złożyć Ci życzenia. Na te świąteczne dni i po, przez cały następny rok, życzę Tobie i najbliższym dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności.

        Buźka.

        Polubienie

      2. Ultra

        Jago,
        dziękuję za życzenia, właściwie nic poza zdrowiem nie jest mi potrzebne. Tobie życzę również zdrowia, bo za żadną cenę nikt go nie kupi, sił do codziennej krzątaniny oraz radości z każdego dnia życia.
        Serdeczności zasyłam

        Polubienie

  1. Miłość – ten składnik polecam również do innych wypieków. 🙂

    Wczoraj kupiliśmy prześliczną jodełkę (te ceny są z kosmosu), bo mój ślubny zbuntował się, że już nie chce patrzeć „na to sztuczne badziewie”, które gości w naszym domu od lat. Ja jak zwykle mam wszystko zaplanowane, więc nerwówki nie ma.

    PS Blogerka już nie jestem, ale pozostanę czytelniczką 😉

    Polubienie

    1. Ultra

      Matyldo,
      żadna potrawa bez miłości nie będzie tak smakować, jak ta zrobiona sercem, empatią, uczuciem. Żałuję, że przestaniesz prowadzić blog i dziękuję za to, że zostajesz czytelniczką.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  2. Od kiedy dorosłam zawsze przygotowywałam Wigilię dla trzech rodzin i prawdę mówiąc byłam już tym faktem bardzo zmęczona i zniesmaczona. Ale nie tym razem. Ten przymus/tradycja pozwoliły /zmusiły mnie do oderwania od przygnębiającej codzienności. I chwała tradycji za to. Tak bardzo potrzebowałam tej ciszy oprawianych karpi 🙂

    Polubienie

    1. Ultra

      Szarabajko,
      zamiast rozplanować logistycznie, by każdy przygotował choć jedną rzecz, dałaś wcisnąć sobie całość przygotowań. Niedobrze.
      Ale ta cisza przy obieraniu karpia jest zastanawiająca. A karpiami nie powinni zajmować się mężczyźni?
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  3. Watra

    Telefonu nie wyłączę , tym bardziej , że może to być wyjatkowy , bo antydepresyjny!!!
    Ktoś polecił mi nst przepis na świąteczny stół :
    – dwie miarki dobroci
    – jedna garść radości
    – kilka zimowych spacerów
    – szczypta życzliwości
    – dawka miłości
    – odrobina zadumy………

    Dodatki wskazane według zapotrzebowań.

    MIŁYCH , ” SMACZNYCH ” ŚWIĄT !

    Polubienie

    1. Ultra

      Watro,
      swojego antydepresyjnego telefonu nie wyłączaj, a przepis świąteczny doskonały i bardziej przydatny od oklepanych, powtarzalnych życzeń. Do tego przepisu dodałabym jeszcze mnóstwo życzliwych przyjaciół, na których będziemy mogli liczyć w potrzebie.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  4. Samo oczekiwanie, nastrajanie się, przygotowywanie jest najmilsza częścią tego świątecznego okresu. Nawet ci, którzy gotować i biesiadować nie lubią ulegają temu nastrojowi.
    Radujmy się więc 🙂

    Polubienie

    1. Ultra

      Jotko,
      w sumie każdy ma coś z dziecka i cieszy się z tych błyskotek, nastrojowych kolęd, suto zastawionego stołu, ale przede wszystkim z radości, jaką daje przebywanie w gronie najbliższych.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  5. Witaj, Ultro.

    Lubię ten kuchenny gwar przedświąteczny:)
    Był taki rok, w którym wróciłam do domu dopiero w Wigilię. Wszystko było przygotowane i bardzo się cieszyłam, że mam takich zmyślnych Chłopaków, a jednocześnie – tak mi się żal zrobiło, że nie mogłam być z Nimi w tej kuchni podczas przygotowań:)

    A Twój przepis na magię Świąt – zawsze uniwersalny:)

    Pozdrawiam:)

    Polubienie

    1. Ultra

      Leno,
      ta krzątanina musi być wcześniej zaplanowana, aby nie padać ze zmęczenia. Święta są do podładowania pozytywną energią swojego życia. I niech magia zadziała, aby to się stało.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

      1. Ultra

        Leno,
        magia musi zadziałać, bo w naszym idealnym świecie zwyczajnej prozy mało. Ja dziś tańczę cały ranek ze szczotką…
        Serdeczności zasyłam

        Polubienie

  6. pan od karpi – to ja…
    dziewczyny pojawiają się ewentualnie do smażenia, albo ciut później
    (wcześniej tylko matka upomina się o łuski do portfela, żebym nie zapomniał)

    Polubienie

    1. Ultra

      Oko,
      spodobało mi się to określenie: „pan od karpi”, pewnie sobie przywłaszczę, jeśli pozwolisz, zastanawiam się bowiem od czego jestem panią i wyszło, że chyba od pierogów, bo każdy z domowników ma swoje preferencje, wobec czego muszę przygotować cztery rodzaje plus wigilijne.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

      1. no nie…
        pani, to od barszczyku, albo od ciasteczek
        korzystaj śmiało – wodotrysk słów we mnie nie zamierza wcale zwolnić i jako ten ruczaj nieposkromiony wciąż wylewa rozmaitości…

        Polubienie

      2. Ultra

        Oko,
        podoba mi się „pani od ciasteczek”, bo dziś upiekłam mnóstwo pierniczków, lubię nimi obdarowywać swoich przyjaciół.
        Serdeczności zasyłam

        Polubienie

  7. Czesław Brudek

    Moja chciała mnie uwolnić od oprawiania karpia i zapytała o flety z tegoż. Były, a jakże – z terminem przydatności do 20.gru….
    Nic mi nie pomogła. Muszę oprawiać… jak oprawca.
    Dzieci przyjeżdżają , z dziećmi. Wnuczka pyta o kompot z suszu. Będzie, a jakże . Przydatny nawet w czasie syndromu dnia następnego

    Polubienie

    1. Ultra

      Czesławie,
      kiedy dzieci przyjeżdżają, to zawsze są święta, zatem dodatkowa porcja radości. Bez ciasteczek się nie obejdzie, cynamonu i lukru. Niech zapamiętają święta u dziadków, aby miały potem co wspominać.
      A wiesz, że nie wiedziałam, że kompot z suszu jest dobry na ten syndrom.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  8. Dlatego już od paru ładnych lat staramy się wszystko zrobić wcześniej, by przed Świętami nie wpaść np. w problem ze zdrowiem czy coś podobnego.

    O to racja. Jakby śnieg był to cmentarz by wyglądał inaczej nieco. Wiewiórki są moim zdaniem zawsze dobrym towarzyszem dla człowieka.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Ultra

      Mozaiko Rzeczywistości,
      zwierzęta są tymi młodszymi braćmi, o które dbać trzeba, ja to nawet dla ptaków kupiłam świąteczne przysmaki. Liczę na to, że chociaż ten nasz pies przemówi i wyda dobre świadectwo.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  9. Widzę, że u Ciebie, Ultra, zapanowała dobra zmiana (blogowa) 🙂 , a i świątecznie się jakoś zrobiło… a czemu to z onetu ludzie tak uciekają…
    Trzeba mi będzie i w kawiarence porobić przekierowanie na ten blog, ale to już chyba po powrocie, bo czasu wolnego w nadmiarze nie mam…obym zdążył powrócić na święta….pozdrawiam

    Polubienie

    1. Ultra

      Smoothoperatorze,
      Onet wyrzuca blogi, dał termin do końca stycznia, zatem nie było wyjścia. Coraz częściej będziemy słyszeć: w tym świecie nie ma nic za darmo, a i wśród ludzi z życzliwością krucho.
      Życzę szczęśliwego powrotu na święta.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  10. Co roku postuluję, by święta były ruchome, bo wciąż i wciąż od lat wszystko dopinam na ostatni guzik I na ostatnią chwilę. …Choć wtedy zapewne wylądowałabym z choinką obwieszoną pisankami z wielkanocnym zajączkiem kicającym radośnie pod nią.
    Ale choć okna mam jeszcze nieumyte, a drzewko rośnie sobie chyba jeszcze gdzieś w lesie, tam gdzie i ja z całymi przygotowaniami jestem – lubię ten przedświąteczny czas.

    Polubienie

    1. Ultra

      Parrafrazo,
      a kto powiedział, że właśnie na święta mają być okna umyte? U mnie będą po świętach i to tylko od wewnątrz. Przecież rodzina nie będzie zwracać uwagi na tak nieistotne rzeczy, a drzewko najtańsze jest w Wigilię, w dodatku więcej osób do ubierania i wszyscy się będą spieszyli, by zdążyć, bo gdzie położą prezenty?
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  11. ptaszanka

    Ultro, dawno do Ciebie nie zaglądałam, za co przepraszam raczej siebie, bo wiele na bieżąco straciłam, a przeczytałam, że stary blog kończy istnienie (nie jeden wśród znajomych). Niestety, nie byłam u ciebie nie z własnej świadomej woli, lecz zaplatanej sytuacji wokół mnie. I ostatnio zaczyna się znów plątać, co gorsza w środowisku rodzinnym. Ty nie straciłaś na mojej nieobecności, bo masz mnóstwo stałych komentatorów, niemniej jednak czułam potrzebę, by napisać co powyżej. Odnośnie ostatniego wpisu – ja też hołduję w te dni tradycji i tradycyjnemu menu, ale też zostawiam wybór tym, którzy to widzą inaczej. Staram sie przygotować wszystko jak co roku, ale nie ma we mnie tego spokoju jak kiedyś. O radości nie wspomnę. Ech, nasmuciłam ci niepotrzebnie. Podnoszę więc pióra do góry (jako ten ptak z mojego ostatniego wpisu) i działam. Uściski serdeczne zasyłam:)

    Polubienie

    1. Ultra

      Ptaszanko,
      niepotrzebnie się usprawiedliwiasz, przecież wiadomo, że każdy ma swoje powody niebytności w sieci, podobnie jest i będzie ze mną. Takie życie, kłopoty nie omijają nikogo. Podnoś piórka do góry, działaj i nie daj się. Nie na darmo twierdzą, że najlepszą bronią jest atak, a w święta wycisz umysł i wyluzuj, bowiem z boku lepiej widać.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  12. Wigilię spędzimy z mężem u syna, gdzie stół będzie się uginał pod potrawami wigilijnymi. Do domu wrócę z mnóstwem ciast i innych smakołyków, które będziemy zajadać przez dalszy ciąg świąt i jeszcze po świętach.
    Serdecznie pozdrawiam, szczęśliwa, że nie muszę ubierać choinki (a potem rozbierać) oraz przesiadywać w kuchni.

    Polubienie

    1. Ultra

      Anno.
      masz super, ponieważ jesteś zwolniona z lepienia i smażenia.Znajoma nie rozbiera choinki, tylko zabezpiecza i wynosi do garażu. Podobno na wszystko jest sposób.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  13. Ja tam, jak co roku biorę wszystko na spokojnie, choć to mnie się najwięcej roboty dostaje 😉
    Ktoś musi dyrygować towarzystwem, prawda? 😉 A że dyrygent też musi na szmacie…
    Dziś ćwiczyłam piekarnik – zdał egzamin z netowego przepisu na piernik z marchewką 😉

    Dla mnie święta są zawsze wtedy, kiedy spokój w rodzinie 🙂
    To i mamy te święta. Delektuję się nimi, oczekując na te prawdziwe, gdzie karp, gdzie sernik, opłatek i zwierząt mowa nocą…

    Wesołych Świąt! 🙂

    Polubienie

    1. Ultra

      Ariadno,
      ktoś musi dyrygować, ktoś błyszczeć, a ktoś troszczyć się, by wszystko było zrobione. Najważniejsza jest zgoda, miłość, bliskość rodziny, z którą dzielimy się z nimi tym, co najlepsze.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

    1. Ultra

      Mario,
      magia świąt tkwi w ludziach życzliwych sobie i szczęśliwych, że mogą się razem spotykać. Stół ma łączyć, a nie dzielić. Mam nadzieję, że w Twoim domu tak będzie.Życzę ciepłych rodzinnym szczęściem świąt.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

  14. Ultra

    Elaelgry,
    dziękuję w swoim i Gości imieniu, wzajemnie zasyłam życzenia zdrowia, bo ono jest najważniejsze, a potem tego szczęścia, serdeczności i radości.
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

  15. Niestety końcówka tego roku jest tak pokręcona, że jeszcze nawet nie zacząłem gotować bigosu, co oznacza, że w święta będę się raczył kapustą na ciepło, a nie moim ulubionym smakołykiem:) Tak, czy siak spokoju i zdrowia życzę! 🙂

    Polubienie

    1. Ultra

      Wojtku,
      ale za to w nowym miejscu będzie bajecznie, a bigos ugotujesz spokojnie po świętach z pozostałych resztek, czyli na winie, więc zostanie jeszcze na ten Nowy Rok.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

    1. Ultra

      Bojo,
      o ile mi wiadomo, to przygotowanie 12 potraw, a potem zmywanie kuchni jest bardziej pracochłonne niż odkurzenie środka salonu. A mieliśmy nie narzekać.
      Serdeczności zasyłam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s