Mój miły panie, jestem geiko

  Wczoraj położyłem się wcześniej zmęczony po pracy, beznamiętny, głodny, bo wykwintne wodorosty nie zastąpią schabowego i wsłuchiwałem się w ciszę pełną dźwięków, stukania, gwizdania czajników, odgłosów pojazdów, nawoływań, bo też ta nasza cicha przestrzeń jest głośna, a miejscami nawet krzykliwa. Straciłem na jakiś czas właściwe poczucie  rzeczywistości, gdyż w betonowym bunkrze Wersalu nie ma, …

Czytaj dalej Mój miły panie, jestem geiko

Reklamy