Człowiek sam do siebie się spieszy

B. Leśmian:  ”Pośpiech”

Gdy zorza do poddaszy czatowni nadchmurnej
Spoza kraty szyb błyśnie, jakby zza krzaka,
Ich mieszkaniec, dla nizin podobny do ptaka,
Opuszcza swój gołębnik wyniosły i górny.

Gnany złudnych pośpiechów natrętną ostrogą,
Która dzwoni wesoło, a krwawi boleśnie,
Biegnie w świat, że mu w szybie zapłonął, jak we śnie,
Kłamiąc oku skróconą w szyb ślepocie drogą…

Zda się, iż o tej właśnie, a nie innej porze
Dano mu, badaczowi swej własnej mitręgi,
Stopą, ścieżyn igraszką, wbiec na widnokręgi
I całym widnokręgiem owładnąć w przestworze!

Po skałach urojonych, wśród marzeń rozłamów
Zbyt pośpiesznie się skrada, zbyt trwożliwie płoni,
Jak kochanek przed schadzką lub podpalacz chramów,
Mdły ogień unoszący w półcieniu swej dłoni…

Dokąd śpieszy wieczorem on, co nawet w nocy
Nic nie ma do szepnięcia, nic do podpalenia?
Czy do chłodów ołtarzy? Czy do zórz olśnienia?
Czy do zdrojów miłości, wrzących od niemocy?

Nie! On niegdyś, snów pierwszych złudzony jałmużną,
Ujrzał siebie gdzieś – w ledwo stworzonym zaświecić,
I teraz niespokojny, raz jeszcze, na próżno
Sam do siebie się śpieszy! Wy mnie rozumiecie?…

 

Rozumiemy brak czasu, znamy pośpiech, czasem czytamy wiersze Panie Bolesławie, a nawet lubimy te delikatne erotyki, które „wśród marzeń rozłamów (…) jak kochanek przed schadzką (…) mdły ogień unoszący w półcieniu swej dłoni’‚ próbują upiększyć codzienność  i nawet temu zwyczajnemu spieszeniu nadać niezwykły, zaczarowany cel, bo po to jest poezja.

Pośpiech zawsze szedł z człowiekiem, a w miarę przyspieszania, zaczął z nim biec jak przyjaciel i partner. Poeta uczłowiecza go i umiejscawia w określonej przestrzeni. Ta przestrzeń  obrazu urzeka księżycowym krajobrazem, nagimi skałami, czatowniami, kratami, czyli zaczarowanym tłem, szalenie ciekawym, dlatego przyciąga uwagę bohatera. Podobać się może neologizm „czatownia nadchmurna”, by w blasku wieczornej zorzy odbijać się w błyszczących szybach po to, aby dodatkowo błyszczeć. Piękno dodatkowego naświetlenia szyb przez słoneczne promienie każdemu jest znane, ale to poeta o tym może zajmująco mówić, ponieważ nie każdemu dana jest umiejętność posługiwania się metaforą oraz innymi środkami artystycznymi.

Kim jest bohater? Nie wiadomo, ale peryfrazy, czyli omówienia sugerują wędrowca, a jest nim „mieszkaniec podobny do ptaka”, „kochanek”, „badacz”. Domyślamy się, że to tytułowy Pośpiech uczłowieczony i zanimizowany, więc  spotkać go można wszędzie, także w uchu konia i w gołębniku. Dokąd biegnie ? Skąd bierze się potrzeba pośpiechu bohatera? Dlaczego ludzie się spieszą? Jaka myśl ich gna przed siebie zarówno w dzień, jak i  w nocy?

Jeśli ktoś ucieka, biegnie, pędzi, to  zazwyczaj przed siebie, w świat, by zobaczyć te widnokręgi, by „owładnąć przestworze”, a oślepiony zorzą i niebanalną metaforą  „oku skróconą w szyb ślepocie drogą…”, staje się w końcu badaczem własnych dróg i tej codziennej, ziemskiej ”mitręgi” aż po horyzont przeznaczenia, w trudzie, mozole, w pędzie i szybkości. Dlaczego? Na tej ziemi czas to pieniądz, więc szybkość to stały element istnienia człowieka.

Któż nie zna stanu bycia w pośpiechu? Kto nie zna stanu, gdy czasu brakuje? Wszyscy ten stan doświadczamy, ale uczłowieczyć, spersonalizować pośpiech i uczynić go badaczem ziemskiego egzystencjalizmu mógł tylko poeta. To przecież nasz sposób na życie, ten powszechny brak czasu, także wieczorem, a nawet  ”w nocy /Nic nie ma do szepnięcia”, bowiem rano trzeba wstać, więc wieczorem szybko należy zasnąć.

Pośpiech przyspiesza i dynamizuje życie, przyspiesza go, ale też musimy wiedzieć, że bez zwolnienia nie mamy możliwości zajrzenia wgłąb siebie ani przyjrzenia się temu panu Pośpiechowi, ani rozebrania go na czynniki pierwsze. Sam człowiek do siebie się spieszy. Warto się spieszyć? Sam do siebie?

 

 

 

Reklamy

10 uwag do wpisu “Człowiek sam do siebie się spieszy

  1. A ja, jakby na przekór – przeważnie mówię, że ja mam czas…spokojnie. Te zdziwione miny moich rozmówców… Poza tym, czy zauważyłaś, że mówienie o tym jak jest się bardzo zajętym i że się nie ma czasu należy już do kanonu? Jak ktoś mówi inaczej, patrzą na tą osobę dziwnie… no bo jak to…nie ma nic do zrobienia? To nienormalne!;))
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    Polubienie

  2. Gdy ktoś mówił, że nie ma czasu, moja babcia odpowiadała zawsze: ja mam dwa, to ci jeden pożyczę 😉
    Podobało mi się też przeczytane kiedyś zdanie – nie żałuj na coś czasu, on i tak upłynie…
    Właściwie z jakiego powodu sie śpieszymy, czy pospiech jest narzucany celowo, czy ktoś go rozkręca dla eksperymentu, czy taka jest moda na życie?
    Osoby pracujące w innych krajach mówią, że tam wyczuwa się brak pospiechu, a śpieszą się tylko Polacy…
    Z trzeciej strony – śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.

    Polubienie

  3. Mam wrażenie, że moda na pośpiech powoli mija. Częściej pokazuje się ludzi, którzy wybierają spokojne życie w zgodzie z samym sobą. Częściej krytykuje się wyścig szczurów, częściej wreszcie lansuje się slow foot 🙂
    A Leśmianowy Pośpiech / człowiek, po prostu?/ być może starał się nadążyć za własnymi marzeniami dlatego tak się spieszy aby życia mu starczyło?

    Polubienie

  4. I to jest piękne, że poeci potrafią tak ubrać w słowa rzeczywistość i nadać jej odpowiedniego smaku oraz tajemniczości, że bez względu na odległe czasy, w których poemat został napisany, pasuje do każdej epoki. Nakłania on człowieka by się zatrzymał i pomyślał nad sobą i swoim życiem. Twoja interpretacja Ultro jest doskonała i też zachęca do refleksji 🙂

    Ja nie pracuję, ale ten czas tak jakoś biegnie, że mam wrażenie iż przesunięto wskazówki do przodu nie o godzinę, a o co najmniej pół doby. Ludzie biegną przez cały czas, bo boją się, że nie zdążą wszystkiego zrobić, poukładać, załatwić, bo chcą mieć więcej niż inni, czy są po prostu niezorganizowani. Tracą bez sensu czas, a potem biegną by go nadrobić.
    W tym pędzie życia przypomniał mi się pewien królik z „Alicji w Krainie czarów”, który przez cały czas z zegarkiem w ręku gdzieś biegł 🙂
    Ech gdzie się podziały te czasy, gdy wszystko było jakieś takie wolniejsze i spokojniejsze, tęsknie za tym jak czasem się nudziłam i miałam sporo wolnej chwili tylko dla siebie.
    Nie wiem jak Ty Ultro, ale ja mam czasem taką ochotę posiedzieć i bezmyślnie popatrzeć w sufit lub ścianę, by tak na chwilę wyłączyć myślenie i się odmóżdżyć. Za dużo tych wszystkich spraw mam na głowie i momentami mnie to przytłacza.

    ściskam Cię ciepło i nie za mocno, zdrowiej i wracaj, bo tak pusto tu bez Twoich komentarzy

    Polubienie

  5. Czas jest częstym gościem rozmów i rozważań. Znajdujemy je w poezji i prozie, w przysłowiach i sentencjach, a chyba najwięcej w zapiskach dotyczących historii poszczególnych ludzi, społeczności, czy całych narodów. Jeden zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną, a inny przehulał wszystko co miał i jeszcze zastawił majątek niezbędny do przeżycia rodziny . Współcześni są jeszcze bardziej uwikłani w sieć zależności i uwarunkowań i chyba nic tu się nie zmieni na lepsze w przyszłości.
    Zawsze optuję za szukaniem złotego środka i raczej zaakceptuję zmniejszenie swoich potrzeb niż zdobywanie za wszelką cenę dóbr mogących podnieść w oczach społeczeństwa mój status materialny, czy jakiś inny.
    pośpiech wskazany jest przy łapaniu pcheł i przy jedzeniu kaszy z jednej miski – jak głosi mądrość ludowa. Niech każdy robi tak, jak mu podpowiada jego własny rozum.
    Podobno wobec nadchodzącego kresu życia najwięcej ludzi żałuje źle wykorzystanego czasu.
    Zdrowiej Ultro i działaj, bo … czas ucieka

    Polubienie

  6. Pośpiech przyjacielem? Ciekawa koncepcja. Nie nazwałabym przyjacielskim stanu, który wymaga ode mnie ustawicznej gonitwy. Pośpiech, w moim odczuciu, posiada znamiona wroga.
    Pośpiech istnieje, bo mu na to pozwalamy, brakiem umiejętności zarządzania czasem albo brakiem stanowczości lub własnym lenistwem.

    Polubienie

  7. czarownicazbagien

    A ja już dawno zwolniłam, nie umiem już żyć w dzikim pędzie, choć kiedyś tak musiałam, żeby wszystko ogarnąć. Teraz wreszcie mam czas dla siebie i z niego korzystam. Pozdrawiam

    Polubienie

  8. Mam zawsze czas, nawet kiedy byłam młodą żoną i matką trójki dzieci, czasu mi nie brakowało. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek pędziła na złamanie karku. Ciągły pośpiech nie ma sensu, i tak zawsze zostanie coś do zrobienia przed snem, i tak wiele spraw trzeba odłożyć do jutra. Rozsądek i umiejętność wybierania tego co trzeba, to klucz do sukcesu w tym temacie.
    Jako przykład złego zarządzania czasem, na potwierdzenie tego co piszę, podam koleżankę mojej córki. Nigdy nie miała czasu, żeby wyjść z koleżankami, na tańce, do kina, na zabawę. Ciągle goniła czas. Swoje życie podporządkowała nauce, wszystko chciała umieć najlepiej, być przygotowaną perfekcyjnie na każde zajęcia. Niestety tak się nie dało, kuła całymi dniami, do późnej nocy i tak wszystkiego nie była w stanie się nauczyć. Przyszła matura, słabiutko ją zdała, rozczarowanie, depresja.
    Trzeba umieć rozdzielić to co ważne, od tego co ma mniejsze znaczenie. Nie starać się zrobić wszystkiego jak perfekcyjna pani domu. Czasem rozmowa z dziećmi, mężem ważniejsza jest od nieumytych płytek w łazience.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s