Kto zrozumie te Ewunie

Laura Lima, brazylijska artystka, pod hasłem „człowiek” pokazuje mężczyznę, a pod hasłem „kobieta” maluje krowę. No cóż, Ewa powstała z żebra, jakby inny sort, dlatego pewnie potrafi się zatracić w pasji, walce i miłości. Współczesna Ewcia ma wyższy poziom świadomości przez to, że nie tylko pracuje zawodowo, ale po pracy pielęgnuje tę sztukę użyteczną, nieodzowną, niezwykle pożyteczną i trzeba wyraźnie zaznaczyć,  że w tym wszystkie kobiety są artystkami.  Ewunia mogłaby napisać na Fejsie, że jej ulubionym hobby jest ogarnianie domostwa, usuwanie pyłków, napełnianie żołądków, noszenie siatek, wydmuchiwanie nosków dzieci, parowanie skarpet, wyprowadzanie psa, dogadzanie teściowej, karmienie kota i przeganianie burzowych chmur, które co rusz nadpływają.  We wszystkim stara się być perfekcyjna i doskonała, ale często zwyczajnie nie daje rady, więc potrzebuje pomocy. Moja koleżanka uważa, że bycie doskonałą jest na własne życzenie, ponieważ jak ta Samosia nie pozwala wykazać się partnerowi, nie wymaga obowiązków i pomocy od dzieci. To Ewki wychowują leworęcznych synów i mężów, a potem mówią, że trudno żyć z Piotrusiem Panem.

Kiedy Ewusia skończyła trzydziestkę, było strasznie; patrzyła w lustro i widziała wyluzowanego kurczaka. Opuchnięte oblicze, cienie pod powiekami, ziemista cera, a przecież uczono ją, by była piękna, idealnie doskonała, by dawała radę, więc udawała, że dawała, nie przewidziała jednak, że  w miarę upływu lat pozostawały już tylko gorzkie żale, jakby świat nie miał nic do powiedzenia, jakby tylu ciekawych historii nie było, jakby nie było czym się zachwycać i jakby nie było co smakować. A jak skończy pięćdziesiątkę, zaczyna się plastyka, zamiast uśmiechy i radość. Ewka, to nie o hektolitry melisy chodzi, a twój pomysł na życie. Na pewno wiesz, czego chcesz? Bez podpórki nie umiesz funkcjonować? Nie jesteś bluszczem, zatem stań na własnych nogach i pomyśl, w czym jesteś dobra. Wprawdzie jesteś kobietą, ale to nie twoja wina.

Celebrowanie każdej Ewy od pierwszej do ostatniej sekundy nie ma sensu. Zobaczmy ten swoisty rodzaj obnażenia Ewuś: te puste wewnętrznie, choć wymuskane i wypielęgnowane są omijane z daleka, natomiast te z wystającymi brzuchami, złamanym krzyżem, niedoskonałe, szare, ale mające tony empatii, zwykle otoczone są sympatią, więc nawet nie mają czasu odliczać minut do zejścia z tego świata ze zmarszczkami i nieidealną figurą.

Ewa to również wamp, uwodzicielka, metafora zła, puch marny, upupiona, pusta, niepoważna, pokazuje na prawo i lewo swoje roznegliżowane zdjęcia nie wiadomo po co i dla kogo. Niestety, dla pieniędzy i władzy potrafi zrobić wszystko i nieważne, czy siedzi w domu, pałacu, galerii,  czy w ławie poselskiej. Hipokrytka, która myśli jedno, a mówi drugie. Tacy są ludzie, a Ewa nie odbiega od przeciętnej grzechów człowieka.  I sama już widzę, jak na tę przyszłą starość dołączę do grup modlitewnych, emeryturę zaniosę do ojców (którzy nigdy ojcami nie byli), będę klepała różańce myśli ku lepszemu życiu i szantażowała Boga, by mnie nie obarczał chorobami, odmawiała koronki do serca, by setkę  lat biło, nawracała wszystkich na swoje dewocyjne myślenie i przykleję się do telewizyjnego rynsztoku. Będę patrzeć bez sensu w tv zamiast na innych. Oj, Ewuniu, co z ciebie wyrosło? I nie jest to delikatna, krucha mimoza.

Gordon Allport, psycholog, twierdził, że podręczników do psychologii powinno być tyle, ile ludzi, znaczy pań. (Ten to znał się na kobietach). Bez miłości Ewa więdnie, dlatego każdej życzę własnego Jakuba.

Jakub spotyka przy studni Rachelę, zakochuje się w niej, ale aby ją dostać za żonę, służy jej ojcu przez siedem lat, a potem kolejne siedem, bo dają mu najpierw starszą córkę, taki zwyczaj. Piękna przypowieść z Księgi Rodzaju o wierności i czternastu latach czekania na miłość.

 

Reklamy

12 uwag do wpisu “Kto zrozumie te Ewunie

  1. Adam to prototyp, który Bóg udoskonalił i z jednego jego żebra stworzył Ewę najdoskonalsze i ostatnie swoje dzieło stworzenia.a produkcję następnych dzieł zostawił w gestii pierwszych rodziców i ich następców, co z tego wyszło sami widzicie.Jacy twórcy takie dzieło,ciekawa jestem co stworzą nasi następcy ?
    Pozdrawiam gorąco:))

    Polubienie

  2. No tak, same sobie gotujemy ten los, a potem narzekamy, ale tak urządzono świat, że gdy kobieta chce być inna,niż nakazuje tradycja to jest krytykowana, a już feministki to zło wcielone…
    Pozdrawiam ze słonecznych, ale mroźnych Kujaw 🙂

    Polubienie

  3. Małgośka

    Ultro,
    …ale żeby tak bez pardonu każdej Ewie piąchą między oczy….?! 😀 😀 😀

    (słyszę… odgłos zrastających się kości…! i tak trzymaj 😉 )

    Polubienie

  4. Witaj, Ultro.

    A ja może trochę przekornie przytoczę fragment wiersza znajomego poety, który tak oto pisał o swojej żonie:

    „obcy siedząc w parku tego miasta
    myślę o darze losu
    ten dar to miłość
    co nosi duszę w ciele
    wraz z imieniem Ewa”
    („Avignon, lato 2005” Zbigniew Tanajewski)

    Mam nadzieję, że zdrowiejesz i niedługo do nas wrócisz, Ultro:)

    Pozdrawiam:)

    Polubienie

  5. czarownicazbagien

    No może jednak nie każda dbająca o swój wygląd jest pusta, a nie każda z wystającym brzuchem empatyczna i wspaniała. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego. Znam nieprzeciętne zołzy zaniedbane i złośliwe, bez zainteresowań i pasji, wyładowujące swoją zazdrość i frustracje na bliźnich oraz piękne, zadbane kobiety życzliwe, dbające o swój rozwój, światłe i dobre, które mają czas i dla siebie, i dla innych. A poza tym każda z nas jest inna, ma swoje dobre i złe strony. A że ponoć każda potwora znajdzie swego amatora, to nie ma się co martwić, że do jednej bardziej lgną, a do innej mniej. Inna sprawa, że wychowanie mężczyzny tak, aby inna Ewa nie miała z nim kłopotu, to wielka sztuka. Może ojcowie powinni bardziej włączać się w proces wychowania, aby potem nie zrzucano tylko na Ewę, że wychowała królewicza o dwóch lewych rękach na utrapienie jego samego i jakiejś Ewusi, która wpadnie mu w oko.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  6. No tak, myślę, że psycholog Gordon, o którym wspominasz ma rację, bo tyle jest zachowań i osobowości co ludzi na świecie, więc trudno jest znaleźć pomiędzy nimi taką idealną Ewę, bo takiej po prostu nie ma 😉

    Polubienie

  7. Z tym przykładem wierności to trochę poszalałaś. Wiem, że każdy ma własną definicję. Ale osobiście bym wolała, by starający się o mnie w czasie tego starania nie doczekał się gromadki dzieci z moją siostrą. Że nie miał wyboru? Miał. Mógł porwać pannę, wszak była mu przychylną, nie takie rzeczy Stary Testament opisywał. Tylko, że wtedy nie dostałby posagu. Więc nie wiem, czy bym takiego ***** chciała 😉 A co do meritum – żaden mężczyzna nie będzie tak okrutny dla kobiety, jak jej przyjaciółka. Chce Ewcia nosić makijaż? Super. Nie chce? Też dobrze. Trochę tolerancji… siostry 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s