Facebook – maszyna do podglądania

 

FACEBOOK

Jeszcze nie tak dawno mówiło się: Nie ma cię na Fejsie, znaczy, nie żyjesz.  Ale świat idzie do przodu. Od kilku lat obserwuje się powolne odchodzenie z tego portalu.  Czasy się zmieniają, co widać gołym okiem, bo nie tak dawno uciekano na Facebook, a obecnie wielu ucieka z  Facebooka.  Przesłuchanie właściciela amerykańskiej firmy Marka Zuckerberga sprawy nie ułatwiło.  Facebook nie szanuje ani nie respektuje podstawowych praw autorskich, nie dba o podstawowe prawa klienta, narusza wszystkie zasady dobrze prowadzonego biznesu i obsługi korzystających. Brak regulacji prawnych to jest problem, bo samo szafowanie słowem ‚wolność’ nie powinno mieć miejsca, gdyż nie istnieje coś takiego, że człowiek może robić, mówić i czynić, co mu się żywnie podoba. W realu obrazisz, odpowiadasz, w sieci niekoniecznie odpowiesz, dlatego Facebook został nawet nazwany papierosem XXI wieku. 

SIEĆ PODGLĄDACZY

Sieć daje dostęp do wszystkich danych o ludziach, ich zamiłowaniach, powiązaniach, poglądach społecznych, politycznych, czy wyznaniach religijnych.  Nikt kto jest na Facebooku, nigdy już nie będzie anonimowy. Wydziały zatrudnienia w amerykańskich firmach pytają kandydatów, czy mają konta na Facebooku. Sprawdzają, ile razy i na jakie konta wchodzi, z kim się przyjaźni, jakie teksty lajkuje, co mu się podoba, jakich lekarzy szuka, na co choruje, co kupuje, gdzie wyjeżdża i profil osobowy gotowy w parę minut.

Portal ten kojarzy się młodym z „maszyną do podglądania wszystkich przez wszystkich”.  Oto już nie tylko rodzice i  nauczyciele śledzą młodzież, ale ciocie, wujkowie, sąsiedzi oraz znajomi znajomych podglądają wpisy, zdjęcia, komentarze nie zawsze grzeczne zresztą. Kto lubi być na widelcu i pod obstrzałem? Pierwsi z Fb zaczęli uciekać młodzi, zwyczajnie nie chcieli być podglądani.

#DELETEFACEBOOK

Akcja wypisywana się dorosłych z Fb  [#DeleteFacebook] zaczęła się w USA, gdy niektórzy zauważyli, że są pouzależniani i nie panują nad swoim życiem, bo społeczności zabierają im życie, a oni zapominają o obowiązkach domowych, rodzinnych oraz  przede wszystkim przestają wychowywać swoje dzieci. Trzeba wiedzieć, że uzależniony ludzi traktuje jak newsy. Media społecznościowe potrafią wciągnąć. Wystarczy przecież gest palcem, aby dotrzeć do nowych treści. Dlatego siedzimy, chodzimy, leżymy, a nawet śpimy ze smartfonami w ręce, by móc szybko przewinąć treści na ekranie, by nie uronić żadnej wiadomości.

#FACEBLOCK

Gdy jedni się wypisują, inni bojkotują Facebook  [#Faceblock ] W oświadczeniu czytamy: „Portal musi być pociągnięty do odpowiedzialności za swoje nieodpowiedzialne praktyki, a rządy na całym świecie mają obowiązek chronić nasze dane i demokrację.” Z  kolei pliki cookies ładowane przez serwis zapamiętują wszystkie strony, które mają powiązanie z Fb., w  związku z tym część życia prywatnego osób jest pod kontrolą, nawet po wylogowaniu, co sprzyja włamaniom na komputery osobiste użytkowników. Ciasteczkom mówimy: nie.

Facebooka porzucił Steve Wozniak, współzałożyciel Apple’a,  zarzuca serwisowi niedbalstwo w odniesieniu do danych osobowych użytkowników. Stwierdza też, że wolałby zapłacić w zamian za poszanowanie prywatności. Brian Acton, twórca komunikatora WhatsApp, który został sprzedany Facebookowi w 2014 r. za 19 mld dol. również zrezygnował z Fb.  „Folha de S Paulo”, największy dziennik w Brazylii również postanowił wycofać się z publikowania swoich treści na Facebooku. To protest przeciwko polityce serwisu, który nie kontruje nieprawdziwych informacji.

Z drugiej strony, jeśli co minutę na Facebooku pojawia się 2,5 mln postów, to ilu czyścicieli internetu (czytaj: moderatorów tekstu) należałoby zatrudnić, by wyłapać pornografię, pedofilię, przemoc, nieprawdziwe informacje…  Należy współczuć, bo każdy z czyścicieli ogląda  ok. 15 tys. spotów dziennie. Nikt nie  jest w stanie nadzorować tej różnorodnej papki, a przecież jest jeszcze do zastopowania mowa nienawiści, faki, czy zdjęcia nagich dzieci wrzucone przez bezmyślnych rodziców.

Znawcy tematu prorokują, że Fb skończy jak nasza klasa, a już za  dwa lata odwracanie  będzie zbyt widoczne, by przejść koło tematu obojętnie. Zostaną wszechobecne ploty, promocje własne osób, osobiste selfie narcyzów, koty i psiarnia. Dopiero wtedy zobaczymy prawdziwie kreteński fejśbuk.  Kto sam nie ucieknie, zostanie być może  zbanowany.

RANDKOWY FACEBOOK

Tymczasem Interia donosi, że jest już propozycja, by Fb zamienić w portal randkowy (http://nt.interia.pl/news-facebook-moze-zamienic-sie-w-portal-randkowy,nId,2576444#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome).  Dowcipnisie już mają propozycje ogłoszeń:  „Poznom paniom do 20. Musi być zdrowo robotno i tako dość w sobie. Nawykło do roboty i posłuszno.”

Zuckerberg na  konferencji F8 stwierdził: „Na Facebooku jest 200 mln osób, które są singlami, więc ewidentnie jest tu coś do zrobienia.”  Dał tym sposobem do zrozumienia, że od teraz misja Facebooka to nie tylko kontakt ze znajomymi, ale też pomoc w nawiązywaniu głębszych relacji.

NEWS FEED  (SPŁYW WIADOMOŚCI)

Internet jest jednym wielkim news feedem bez dna i  z przeogromnym przeciążeniem informacyjnym. Nie do przebrnięcia dla normalnie pracujących bądź uczących. „The Atlantic” pisał : „Krajobraz mediów internetowych przypomina niekończący się supermarket, w którym wszystko rozdaje się za darmo. Nieważne, jak bardzo starasz się dobiec do horyzontu. On wciąż się oddala. Zawsze jest coś więcej”. Nie ma żadnej możliwości, by chociaż w części ogarnąć tę magmę.

Jeśli nie będzie nas interesował Facebook z serduszkiem, to gdzie uciec?

Twitter? Tam już wystarczająco  bardzo skutecznie kompromitują się osoby publiczne.

Periscope?  Periscope’a można używać nie tylko do transmitowania swojego codziennego życia, można go też wykorzystać do nadawania relacji live z różnych wydarzeń. Niestety, coraz częściej staje się narzędziem dla polityków.

Tinder?  Nie każdy jednak potrzebuje nowych znajomości i randek.

Snapchat? Aplikacja służąca do wysyłania filmów i zdjęć, które można oglądać przez maksymalnie tylko przez 10 sekund. Nie dla każdego.

Do wyboru jest jeszcze  Feedly, Flipboard, Reddit, WhatsApp, Instagram,  LinkedIn, Pinterest, Tumblr, Swarm, Medium, Slack, Peach itd, a już wiadomo, że pojawią się nowe portale.

Tylko pytam:  Co z lajkami? Kto dowartościuje nasze spragnione pochwał rozbudowane przez Facebook ego?

Reklamy

50 uwag do wpisu “Facebook – maszyna do podglądania

    1. Ultra

      Ewo,
      dla Polaków Fb to jeszcze świętość, ale to śmietnisko zbierające wszystko już powoli się zmienia. Testuje nowy system oceniania treści. Nie będziemy już ograniczeni do samego „Lubię to”, a będziemy mogli wystawić ocenę w pięciogwiazdkowej skali.Trzeba wiedzieć, że analiza „lubików” zdradza poglądy klikającego, cechy osobowości, płeć, a nawet orientację:
      http://natemat.pl/54449,facebook-zdradza-wszystko-analiza-klikniec-w-lubie-to-pozwala-ocenic-jakiej-jestes-orientacji-i-czy-brales-narkotyki
      Słoneczne pozdrawiam

      Polubienie

  1. Nie mam konta na FB, więc w wielu sytuacjach służbowych mam pod górkę, zwłaszcza gdy czytam : szczegóły konkursu, program, regulamin na FB.
    Dla niektórych to po prostu kontakt ze światem i szybka wymiana informacji. Tak jest chyba z każdym produktem naszej cywilizacji, jedni się uzależniają, inni wcale.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Jotko,
      mam konto, ale bywam parę minut, szkoda czasu na przesiewanie informacji, pseudo newsów i plot. Podglądać też nie lubię, więc wolę informacje, które mnie interesują wpisywane w pasek Google.
      Słoneczne pozdrawiam

      Polubienie

  2. Jeżeli to prawda, co piszesz, to bardzo się cieszę, że ludzie odchodzą od Facebooka. Czyli moja nadzieja i wiara w ludzkość nie są jedynie romantycznym, naiwnym życzeniem. Było wielkie boom i zachłyśnięcie się, ale szał pomału mija. To jest coś, co obserwuję w różnych sytuacjach i na różnych płaszczyznach życia: ludzie zawsze w końcu dochodzą do podstawowych, najprostszych źródeł radości i miłości, choćby nie wiem jak zawiłą drogę przeszli.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultra

      Seeker,
      trudno uwierzyć, ale to pierwsi programiści zaczęli ostrzegać przed Fb.
      Sean Parker, pierwszy prezes Fb pisał: „Jeden Bóg wie, co sieci społecznościowe robią z mózgów naszych dzieci”. Widział też zagrożenie w tym, jak sieci społecznościowe wykorzystują ludzkie podatności. Roger McNamee, inwestor Facebooka i Google, napisał potępiający felieton, w którym utrzymywał, że firmy te „hakują ludziom mózgi, by sprzedać więcej reklam”.Jakby nie było, Fb żyje z reklam. Tristan Harris, były pracownik Google, w 2016 r. uważał, że celowe przyciąganie uwagi użytkowników choćby tytułami jest elementem prosto z automatu do gier. Stworzenie potrzeby, aby ciągle czekało tam na nas coś nowego, co nie pozwoli odejść od aplikacji. „Czas ludzi jest cenny. Powinniśmy go chronić z takim samym rygorem, jak prywatność”. Programista Loren Brichter: „Spędziłem wiele czasu na rozmyślaniach, czy cokolwiek, co zrobiłem, miało pozytywny wpływ na dane społeczeństwo lub ludzkość”. I to by się zgadzało,ludzie po pierwszej euforii pójdą po rozum do głowy.
      Słoneczne pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Morgano,
      otóż to, wszędzie obowiązuje umiar. Problem jest z pouzależnianymi od mediów społecznościowych. Nie funkcjonują, jeśli nie sprawdzą, co w sieci i – najgorsza maniera podglądania – co widać i słychać u znajomych.
      Słoneczne pozdrawiam

      Polubienie

      1. Znasz moją aktywność na fb, a i na blogu nie kryję swojego uzależnienia od tego samograja. Czy jestem zgubiony?
        Można istnieć po skasowaniu konta?

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Tatulu,
        wydaje mi się, że Twoja działalność jest na tyle świadoma, skoro wiesz, po co to robisz, ż zgubionym nie będziesz. Natomiast po zlikwidowaniu konta i tak będziesz istniał, o czym donoszą ci, którzy zlikwidowali.
        Słonecznie pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

      3. Ultra

        Tatulu,
        wielu ludzi ciekawi, w jakim kierunku zmieni się Fb, bo zmiany są zapowiadane od jakiegoś czasu.
        Słonecznie pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Agnieszko,
      problem nie tkwi w fakcie konta na Fb, tylko w jaki sposób się korzysta z niego oraz ile czasu mu się poświęca. Większość użytkowników nie chce pamiętać o uzależniającym działaniu, bo portal tak jest skonstruowany, jak mówi T. Harris ” By ciągle czekało tam na nas coś nowego, co nie pozwoli odejść od aplikacji”. I ludzie nie odchodzą kosztem życia w realu.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  3. Jak nie będzie FB, to będzie co innego – jest potrzeba kontaktowania się przez internet. Na FB można tak zrobić z ustawieniami, że widzi się mało spamu informacyjnego. Dla mnie FB jest przede wszystkim bardzo dobrym narzędziem do utrzymywania kontaktów z ludźmi, którzy żyją za granicą…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Hegemonie,
      wszystko zależy od potrzeb użytkownika, od celu i samorozwoju, ale 30 marca tego roku pojawiła się wieść, że „Stany Zjednoczone chcą od kandydatów na wizę dokładnego wykazu działalności i kont w społecznościówkach” (http://wyborcza.pl/7,156282,23210371,the-ugly-tak-o-facebooku-pisze-jego-wiceprezes-czyli-kolejny.html). I wszystko jasne: jaka osobowość, z kim kontakty, treści rozmów, preferencje, zdjęcia, czyli Twój świat podany na społecznościowej dłoni.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  4. czarownicazbagien

    Długo (bo latami) zastanawiałam się nad założeniem konta na FB, w końcu założyłam, ale to przecież ode mnie zależy, co tam umieszczam. Głównie chodziło mi o promocję mojego bloga, co wyszło w sumie marnie. Ale odkąd korzystam z Messengera (bardzo fajny komunikator), płacę mniejsze rachunki za telefon 🙂 i odżyły zaniedbane znajomości. To jest cały plus z założenia tego konta.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Czarodziejko z Bagien,
      reżyser Highton, chcąc przestrzec przed mediami społecznościowymi,stworzył filmik „What’s on your mind?”. Nie osiągnął zamierzonego celu, bowiem ludzie nie przyjmują do wiadomości, że media uzależniają, przywiązują do siebie, w końcu przekreślają prawdziwe życie. Szkoda tych, co po nocach też muszą… W szkole nauczyciele znają to zjawisko.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

  5. Nie ukrywam, że FB ułatwia mi życie i kontakty – zwłaszcza te związane ze spotkaniami autorskimi i ich organizacją. jeśli jednak przyjrzeć się jemu z drugiej strony, to martwi mnie, że nawet jeśli już nie spotykamy się osobiście, to jeszcze kiedyś były rozmowy telefoniczne, a teraz pisze się na komunikatorze z FB nawet z bliskimi i nikt już nie czuje potrzeby, aby odwiedzić lub chociaż zadzwonić 😦

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Gabrysiu,
      osobiste kontakty są ważniejsze, bo patrzysz na osobę, widzisz jej oczy, a nawet grymas na twarzy. Komunikatory bezduszne, wszystko ukryją, nawet dodatkową zmarszczkę.
      Dla Ciebie to jednak miejsce pracy, więc absolutnie media w tym wypadku pomagają.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  6. Ja też uważam, że FB jest przydatny ,szczególnie do komunikacji i na pewno powstanie nowa platforma ,bo ludzie szybko się nudzą a są na pewno następni, młodzi, zdolni i pomysłowi chętni zarobić fortunę.
    Pozdrawiam:))

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Molekułko,
      powstają, jak serwis Path, którego twórcy postanowili ograniczyć liczbę znajomych, może ona liczyć maksymalnie 50 pozycji. Rally Up nie pozwala na publikowanie na Twitterze i mają kontrolę nad tym, do kogo trafiają umieszczane w serwisie treści. Wydaje się, że podstawą przyszłych społeczności nie będą internauci siedzący przed swoimi komputerami, ale ludzie z telefonami w rękach, co widać coraz częściej po wpatrzonych w smartfony na przystankach, na spacerach, przy obiedzie. Bez telefonu już się nie ruszamy.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Bet,
      pomysł, by nie zaglądać na Fb mam co dnia i z tego się cieszę. To tak, jakby zyskać swoje życie po życiu cudzymi problemami.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  7. tetryk56

    Nie mam konta na FB, ale widziałem u małżonki zestaw zebranych o niej informacji (tych, do których FB się przyznaje). W szczególności lista wszystkich rozmów telefonicznych: z kim, kiedy, jak długo… O tym, kogo i kiedy lajkuje nie wspominam, bo to oczywiste.
    Mam wielu znajomych w grupach na FB, czasem najłatwiej byłoby się przezeń kontaktować; mimo to nie zamierzam się tam instalować. Wolę SMS-y, telefon, skype czy nawet GG.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Tetryku,
      sęk w tym, że my również podglądamy innych, czyli oglądamy cudze zdjęcia oraz żyjemy problemami o których donoszą. Rozumiem, że w ten sposób muszą się dowartościować, ale często czujemy zażenowanie, gdy podczytujemy te osobiste wynurzenia i dramatyczne przejścia.
      Żałuję, że w tramwajach i na przystankach nie widać ludzi z książką, tylko podglądaczy, co inni plotą i pletą.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  8. Mam konto na FB, jednak ograniczam się obecnie do spraw związanych np. ze studiami czy z moim hobby. Nie siedzę jakoś długo na tym portalu, wolę skupiać się na blogu czy na innych sferach w Sieci.

    W Łazienkach wydaje mi się, że mam jeszcze naprawdę dużo do odkrycia. 🙂

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubione przez 1 osoba

  9. FB używam wyłącznie do poinformowania, że na blogu pojawił się nowy post. Jakoś nie mam potrzeby dzielenia się niczym więcej, a już na pewno moimi, prywatnymi sprawami. FB, to narzędzie i jak każde inne może być wykorzystywane mądrze lub głupio (jak np. nóż rzeźnicki:)). Wszystko zależy od użytkownika!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Wojtku,
      gdyby każdy tak myślał, to Fb nie byłby zaśmiecony bzdurami, radami, swoimi zdjęciami, nieprawdziwymi informacjami i całym tym badziewiem, przez który codziennie trzeba się przewijać.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Droga A,
      masz rację, Fb dla ludzi, tylko dlaczego ludzie wrzucają tam tyle tam bzdurnych, przekłamanych informacji. Może dlatego, że ploty to nasza specjalność. Kiedyś wydarzenie było urodzenie owcy o dwóch głowach, a teraz…strach się bać.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  10. Nie lubię Facebooka, strasznie mnie wkurza. Jestem tam tylko wtedy kiedy już muszę, robię swoje i uciekam. Wszystko jest dla ludzi, tylko, że za duża liczba ludzi nie potrafi z tego korzystać.

    Fajowy post, pozdrawiam serdecznie. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Sagulo,
      czasem mam ochotę coś napisać, ale gdy widzę tony hejtu i czytam, jakim językiem nienawiści napisany, odpuszczam.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

      1. Ultra

        Tatulu,
        młodzi opuszczają Fb, trochę starsi tkwią jeszcze, bo na razie nie mają gdzie przeskoczyć, ale nowe strony już są tworzone.
        Słonecznie pozdrawiam

        Polubienie

  11. Generalnie ja od zawsze mam zablokowanego facebooka tak, że jeśli ktoś nie ma mnie w znajomych to nie zobaczy nic więcej, poza profilówką i miejscem zamieszkania. Mimo to, używam go z głową, nie lajkuję nie wiadomo czego i nie wypowiadam się w niektórych sprawach, choć mnie czasem aż skręca. Choć przyznaję, że gdyby nie to że mieszkam w Stanach i praktycznie jedyny kontakt ze znajomymi z Polski mam przez FB, to pewnie już dawno bym go usunęła 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Za Wielką Wodą,
      podobnie jak Ty nie wypowiadam się na Fb, ponieważ tyle tam zacietrzewienia, szczególnie politycznego, że głowa mała i nie wiadomo kto z której strony dołoży, zamiast polemizować merytorycznie.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  12. Znam sporo osób, które nie są na FB i … wyglądaja na szczęśliwe. Ja mam konto, ale spędzam na nim już teraz (kiedyś było inaczej) mało czasu, ograniczając się do lajkowania czegoś naprawdę ciekawego. I rozważałam już likwidację konta. Jeszcze się powstrzymuję, ale nie wykluczam bo przeraża mnie ta masowa wymiana różnorodnych informacji.Często zbyt osobistych, zbyt intymnych, zbyt gupich…

    Polubienie

    1. Ultra

      Iwonko,
      Fb jest w naszych warunkach konieczny, ponieważ większość znajomych tam bywa, a niektórzy cały czas tam siedzą.
      Słonecznie pozdrawiam

      Polubienie

  13. Droga Ultro, jak wiesz – ja konto na fb mam. Korzystam tylko z okołoblogowego i póki korzystam, zawsze cieszy mnie Twoja obecność wyrażana w reakcjach na wstawiane przeze mnie posty. Dużo mówi się o tym, że takie portale odhumanizowują. Po (dużej) części zgadzam się z tą opinią, lecz jednocześnie uważam, że to, jakim jest dane miejsce, w sporym stopniu zależy od nas samych. Mnie Twoje wizyty zawsze cieszą, to zaszczyt i przyjemność. Osobną kwestią jest, czy nawet jeśli korzystamy z dobrymi intencjami, nie przykładamy ręki do czegoś w gruncie rzeczy złego… Lecz wszystko ma swój czas, uważam, że decyzję o ewentualnym pożegnaniu się z fb na wieki wieków każdy powinien podjąć w zgodzie z osobistym rachunkiem za i przeciw, bez oglądania się na trendy, bojkoty czy tym podobne akcje.

    Niniejszy wpis zostawiam w podziękowaniu za komentarz na moim blogu. Z powodu niedoczasu piszę już nocą. Przesada? Być może 🙂 Jednak bardzo zależy mi, aby Ci nie było przykro, że odpowiedziałam tam z poślizgiem. Nie pierwszy to poślizg i zapewnie nie ostani, pamiętaj jednak, proszę, że nigdy nie wynika z braku szacunku, lekceważenia itp. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Polubienie

    1. Ultra

      Droga N,
      dziękuję za dobre i serdeczne słowa. Cenię Twoje posty na Fb, ponieważ są rzeczowe, przedstawiają ważki temat, zawierają przesłanie i poparte są odpowiednimi linkami. Ja to doceniam, ponieważ portale zapełniają quasi – informacje, selfie i zakupy. Ale jeśli bywam i widzę Twoje logo, to wiem, że każdy Twój post wyróżnia się na tle powodzi bylejakości ciekawym tematem, ważnym problemem, który poparty jest rzeczowymi dowodami. Szkoda, że większość woli czytać o samych przyjemnościach, a emocjonuje ich ślub księcia, czy krój sukni ślubnej.
      Oczywiście rozumiem niedoczas, ponieważ dopada mnie również. Prawdę powiedziawszy, jest tyle spraw i ciekawych rzeczy dookoła, że fascynacje przyrodą, uprawianymi ziołami, ogródek i kontakty z ludźmi zabierają – słusznie zresztą – dużo czasu.
      Życzę słońca i pogody ducha

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s