Ach, ta młodzież po pięćdziesiątce

Co może poabrahamowy wiek? Pocieszająca wieść jest taka,  że człowiek niewiele traci po osiągnięciu wieku Abrahama. Ma może jedynie coraz bledszy kolor tęczówki, bowiem z wiekiem blask Jupitera płowieje, dlatego  pojawiają się kolory ziemi na twarzy. Gdyby szarość pod oczami umiała mówić, powiedziałaby, żeby jej nie zabierać Młodej Polski, bo wciąż ten barok i renesans …

Czytaj dalej Ach, ta młodzież po pięćdziesiątce

Reklamy

Nasza epoka plastiku

Ostatnio modne jest chodzenie z butelką w ręce, bo picie wody małymi łyczkami jest wskazane przez dietetyków, choć znajomy lekarz twierdzi, że we wszystkim trzeba zachować umiar, gdyż można wypłukać minerały. Niektórzy są od tych butelek uzależnieni, podobnie jak od foliowych worków, niestety. Problem w tym, że są to jednorazówki, podobnie jak kubki po kawie …

Czytaj dalej Nasza epoka plastiku

Niedaleko Krakowa w zamkowych zakamarkach Korzkwi

Watrze poświęcam              Dawny świat odchodzi na naszych oczach. Pozostaje badanie kurzu mijających wieków, podglądanie ruin, a nawet przekopywanie ziemi, by odnaleźć choćby podkowę, która daje złudzenie, że po mijających wiekach pozostał jakiś trwały ślad.  Klepsydra przesypuje piasek czasu, a my wyobrażamy sobie ludzką krzątaninę, słyszymy chrzęst broni, szczęk żelaza oraz tętent …

Czytaj dalej Niedaleko Krakowa w zamkowych zakamarkach Korzkwi

Mity i niezwykły triumf pseudonaukowych teorii

Wędruję od lat myślami po tym kraju niczym wiodąca firma;  lata  doświadczeń zrobiły swoje, a mimo to powrotu do średniowiecznych zwyczajów nie spodziewałam się w dobie epoki Internetu oraz zdobywania planet. Przed laty  niewykształceni ludzie tworzyli teorie o grasujących czarnych wołgach porywających dzieci na macę, wierzyli w ingerencję zielonych kosmitów i UFO. Cóż, dawną wyobraźnią  …

Czytaj dalej Mity i niezwykły triumf pseudonaukowych teorii

Ubrać mózg w charakter

Nie jest łatwo ubrać mózg w charakter, by miał osobowość i nie dał się wciągnąć w rozmaite układy, uzależnienia, partyjne gry, by nie zgadzał się na bezproduktywne nasiadówy rodem z ubiegłego wieku, by nie przekraczał pewnego poziomu złośliwości, nie pogardzał,  miał szacunek dla drugiego człowieka i myślał, skoro życie jedno i krótkie. Znakiem rozpoznawczym nowego …

Czytaj dalej Ubrać mózg w charakter

Rzecz o nożowniku, foluszniku, oprawcy, drabie i łagiewniku

Świat niektórych zawodów odejdzie w siną dal. Imć Wachmistrz  napisał post o grzebieniarzach. Zaraz, zaraz, któż to taki, pomyślałam, zanim skojarzyłam z grzebieniem. Tekst uświadomił mi, że tak naprawdę dawne zawody różnią się od współczesnych, a niektóre odchodzą na naszych oczach. Przecież jeszcze nie tak dawno była repasatorka i do niej zanoszone były pończochy (kto …

Czytaj dalej Rzecz o nożowniku, foluszniku, oprawcy, drabie i łagiewniku

Dziwactwa, chimery, ekscentryczność naukowców

Szczęśliwi nie siedzą w domu, tylko piją tequilę z przyjaciółmi. Upał zżera mózg, więc nigdzie nie wyjdę, poza tym po azteckim trunku z agawy zaraz zaczynam mówić po hiszpańsku, zatem pub również odpada. Wygodnie rozsiadłam się niczym ten skrzypek na dachu, wzięłam gazetę, a tam  przepis na dżem z pomidorów. Silne odczucie deja vu spowodowało, …

Czytaj dalej Dziwactwa, chimery, ekscentryczność naukowców