Prastary świat naszych wierzeń Cz.1

Od zawsze człowieka nurtowało pytanie: Co było na początku? Chaos, ciemność, Bóg, światłość, sens, wodór, słowo? Mity, czyli opowieści o otaczającym świecie próbują przedstawić historię powstania świata, bogów i ludzi.

Znasz mity? Oczywiście, rzymskie, greckie, skandynawskie, nawet mezopotamskie. Taki paradoks, współczesny Polaku, że najważniejszej nie znasz, tej najbliższej, czyli mitologii słowiańskiej, bo w lekturze szkolnej tylko J. Parandowski, jakbyśmy własnych wierzeń nie mieli i wyparli się własnych korzeni. Tymczasem jeden z blogerów przytomnie zauważył: „Naród jak drzewo odcięty od korzeni nadaje się tylko na boazerię.”  (Mezamir).

Na początku nie istniało nic prócz nieba i morza. Po tym morzu pływał Perun, władca nieba, burzy i błyskawic, a kiedy wychylił się z łódki, zobaczył w otchłani brodatą postać. Zawołała:

– Jestem Weles, byłoby dobrze, gdyby stąpać po twardym gruncie.

– Nic trudnego, tylko z dna przynieść trochę mułu – odpowiedział bóg błyskawic.

Faktycznie, Perun poszerzył ląd uderzeniami kamiennego młota, ale ta wyrastająca ziemia zdenerwowała Welesa, ponieważ on takiej mocy nie miał. Chwycił kawałek kamienia i z całą słowiańską nienawiścią cisnął w Peruna. W locie kamień zaczął się przeobrażać w długie cielsko zakończone paszczą, a długi ogon zwieńczył ostry jak brzytwa grot.

– Przynieś im wszystkim śmierć i zniszczenie – grzmiał Weles.

Tak powstał Wielki Smok, miał moc pochłaniania wody. Perun nie nadstawił drugiego policzka, tylko rzucił drugim kawałkiem niebieskiego kamienia, ugodził błyskawicą i zawołał:

– Powołuję cię do życia, Wielki Żmiju.

Powstał tedy orzeł z ogonem węża obdarzony mocą władania piorunów. Niebo rozbłysło, bo teraz rozpoczęła się walka między bogami o dominację. W końcu zwarli się na śmierć i życie, a za sprawą ich siły powstał święty dąb, Drzewo Życia. Od tamtej pory smoki penetrują nieboskłon, co widać po białych smugach kreślonych przez ostrze grotów, a żmijowie w postaci białych obłoków rozganiają piorunami smoczyska. Jeśli ktoś myśli, że to było kiedyś, jest w błędzie, bo wystarczy przyjrzeć się niebu w czasie burzy, podniebna walka trwa, choć jak dobrze posłuchać, to wrze i na ziemi. Tak powstał z ognia i wody świat Słowian, najważniejszy bóg Perun mieszka w koronie drzewa, a Weles w jego korzeniach, obydwaj doglądają smoków, żmij i błyskawic. Perun postanowił, że powoła do życia opiekuna i strażnika ognistego nieba:

– Oto stworzyłem cię, abyś strzegł świata po wsze czasy. Nadaję ci imię Swaróg,  bóg ognia.

Swaróg, wbrew zwyczajom bogów, poprosił  nie o broń, a narzędzia, które umieścił w kuźni  i wykuwał najwspanialsze sprzęty. Od iskier straciłby wzrok, gdyby nie to, że udawało im się przebijać kopułę, więc skry spadały na ziemię, a wszyscy zachwyceni tańcem ognia, patrzyli jak urzeczeni. Kopułę wprawiono w ruch i od tamtej do tej pory sklepienie obraca się wokół Drzewa Życia, a razem z nim gwiazdy. Tylko ta jedna Gwiazda Północkowa stoi w miejscu, by wskazywać drogę zbłąkanym. Po jakimś czasie Swaróg poczuł się zmęczony, więc postanowił stworzyć sobie z iskier pomocnika, syna, Swarożyca Dadźboga.

Żmiju, smoku, bogowie, uważajcie, ponieważ na horyzoncie pojawiła się ona, Mokosz. Miała długie, jasne włosy, nenufary w ręce, usta zabarwione sokiem z malin.

– Ja jestem życiem – powiedziała i zawróciła, jak to ona, w głowie Perunowi. Wkrótce urodził się syn. Swarożyc  mruczał: – Gagatek, hula po niebie jak jakiś stary Żmij. Mały się trapił, że nic światu nie może dać, więc roznosił nasiona po całej ziemi, a gdy miał wolną chwilę, czesał trawy. Młodego, łączącego niebo i ziemię, nazwano Strzybogiem, przypisywano mu postać wiatru lub morskiej bryzy. Podnosił z ziemi pył i tworzył lej łączący ziemię z przestworzem.

Każdy jako tako ogarnięty wie, że sielanka w małżeństwie nie może długo trwać, więc obserwujemy, że Perun coraz częściej wymyka się do puszczy, a Mokosz całymi dniami samotna i nieszczęśliwa, dlatego, gdy wyłonił się z jeziora Weles, od razu przypadli sobie do gustu i zaczęli bawić się źdźbłami trawy, słomy, mieszać ją z błotem, potem wspólnie ulepili dwie figurki: kobiety i mężczyzny. Perun po polowaniu zobaczył dziwaczne kształty, podniósł je i ożywił. Tak powstali pierwsi ludzie, przodkowie nasi, Słowianie.

Teraz modne są rozmaite święta ogórków, ziemniaków, kapusty; może warto rozsławić to słowiańskie święto ognia i wody, pokazać młodym budowę paleniska, nauczyć, jak rozpalić ogień za pomocą hubki i krzesiwa przekazać historię na temat rozpalania, przechowywania ognia i wierzeń dawnych Słowian. Nikt nie może powiedzieć, że u Słowian będzie nudno. Zwykle zbliżają wspólne zabawy, jak krzesanie ognia, skakanie przez ogień, szukanie kwiatu pradawnej paproci, puszczanie swoich wianków na wodę, pieczenie podpłomyków, mielenie zboża żarnami, wędzenie ryb, pieczenie chleba, tkanie, wspólne gotowanie i próbowanie strawy, picie zakwasu, a nawet śmiem dodać te uploteczki wniwecz, bo zaplatanie warkoczyków od wieków było w modzie. Nikomu roboty nie zabraknie, a ile będzie przyjemności z takich zajęć. Skądś ja to znam.

Korzystałam z książki: J, Bobrowski, M. Wrona – „Mitologia słowiańska”

Ciekawe zdjęcie Wojciecha Gotkiewicza

Reklamy

90 uwag do wpisu “Prastary świat naszych wierzeń Cz.1

      1. Ultra

        Grażynko,
        dziennikarz słyszał tylko o światłowodzie, to tak napisał. Skąd niby miał wiedzieć, że jest jakiś Światowid.
        Chvala Bohu

        Polubienie

      2. Ultra

        Racjo,
        dziennikarze nie są nauczeni rzetelności, bo i kto mógłby ich nauczyć. Stan nauki widać w internecie, prasie, Sejmie, telewizji aż strach okienko otworzyć. Światowid, Świętowid, czy Światłowiłt to jednak nie Światłowód. Doskonały przykład lekceważenia czytelnika i niedouczenia dziennikarzyny.
        Chvala Bohu

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Watro,
      Świętowitowi przypisuje się moc panowania nad ludzkim losem. Twarze zwrócone na wszystkie strony oznaczają, że bóg jest wszechwiedzący, wszechwładny, widzi i wie wszystko. A watry zapalano, nad nim stawiano trójnogi i gotowano strawę, bądź suszono ubrania, by śpiewać i patrzeć w oczyszczającą moc ognia.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Bojo,
      zostali nazywani różnie, ale najczęściej mówiono o nich Zerywanie. Doskonale dawali sobie radę z zimnem, głodem i pracą ponad siły. Zapomniałam dodać, że każdy z nich miał duszę.
      Chvala Bohu

      Polubienie

  1. To prawda, że nasze słowiańskie tradycje słabo się „sprzedają” nawet pomimo starań ubierania ich w atrakcyjne formy. Kilka lat temu próbowaliśmy zainteresować młodzież świętowaniem Nocy Kupały, puszczania wianków połączone ze skokami przez ognisko, poznawaniem mocy ziół i szukaniem kwiatu paproci. Niestety, nie udało się wpisać tej imprezy w kalendarz corocznych atrakcji. Może robiliśmy to nieudolnie, może zawinił czerwcowy termin kiedy to w głowach wakacyjne wojaże, a może brak poparcia komercyjnego w supermarketach? Bo przecież obchodzenie Halloween i Walentynek przyjęło się bez problemu. Dziwny jest ten współczesny świat.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Bet,
      prawda jest taka, że wszystkie darmowe akcje się sprzedają. Na świętego kołacza z miodem przyjdą, a jeszcze jak za darmo, to na pewno będą, zioła też chętnie wezmą, w ogień popatrzą, ale pomóc, zrobić coś dla innych już nie. Powoli oduczamy się pracy w zespole i pomagania sobie nawzajem.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Aksinio,
      podam jeszcze tytuły, które nawiązują do dawnych wierzeń: W. Jabłoński „Słowo i miecz”, J. Łukawski „Krew i stal”, R. Dębski „Kiedy Bóg zasypia”, czy sagi wiedźmińskie. Jednak to brak opracowań jest główną przyczyną, że nie sięgamy do tradycji Mitów Słowian. A. Gieysztor pisał prawie sto lat temu, a współczesne są niepełne i sprzeczne.
      Chvala Bohu

      Polubienie

  2. Mitologia Słowian nie jest jednolita. W wątku dualistycznym ziemię stworzył Bóg, ale pomysłodawcą był Diabeł, a sam proces tworzenia przebiegał inaczej niż ten przytoczony przez Ciebie.
    Dlaczego w szkole nie uczy się o mitologii Słowian? To proste, wyszłoby na jaw, że chrześcijaństwo zaadoptowało pogańskie wierzenia,

    Pozdrawiam 😀

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultra

      Mieszczko,

      ja głównie korzystałam z jednej pozycji, ponieważ pogubić się można, bo nawet nazwy tych samych bóstw są różne, Weles nazywany jest Czarnobogiem, Trzygłowem, Trojanem, a Perun Pieronem lub Białobogiem. Wynika to z tego, z jakiej strony pochodził, gdyż południowi mieli swoje nazwy, a wschodni swoje, choć bóg był jeden. Cóż, Słowianie nie lubili zaprzątać sobie głowy pisaniem, stąd mało świadectw. Do mnie przemawia A. Gieysztor, ale to było ze sto lat temu. Przydałaby się dobrze i przystępnie opracowana mitologia Słowian, bo wątków wiele i zbyt się różnią od siebie.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

  3. Tak. Inne mitologie znamy, a naszej rodzimej nie. Są grupy, które starają się przypominać dawne zwyczaje i obrzędy. Nie mówię o rodzimowiercach, ale raczej o rekonstruktorach (historykach, etnologach, archeologach itp.) bo nie chodzi tylko o wiarę, ale o kulturę, zwyczaje itp. To wszystko też gdzieś jest zakopane i zaniedbane, tak jakbyśmy się tego wstydzili. A szkoda. Stworzono jakiś mit chłopka w łapciach, niekumatego, który żył w bidzie z nędzą. Wyparto się wspaniałego bogactwa kulturowego naszych przodków. Trzeba to przypominać i docenić.
    Chętnie poszukam tej książki.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Grażynko,
      Perun, to ten który bije, uderza. Czytałam, że Kiemliczowe „Ociec prać” pochodzi od Peruna, bo też Słowianie zajęci biciem i zabijaniem, stworzyli równie mroczną, pełną demonów historię i religię własną.Trzeba o tym mówić, a my chowamy głowy, gdyż uważamy, że to inni źle czynią, a my święci i aniołowie.
      Chvala Bohu

      Polubienie

  4. Nareszcie wiem skąd się wzięli Słowianie . Z mieszanki słomy z gliną. Marny to surowiec na stworzenie ludzi ale i marny jako materiał budowlany. Skoro jednak lepszego nie było…
    Glinę deszcze rozmyje, słomę wiatr poniesie i od tego czasu ktoś krzyczy po lesie: Ostał ci się jeno, ostał ci się jeno sznur… Również spleciony z traw i przeżutych włókien

    Polubione przez 4 ludzi

    1. Tatulu, podróżując lata temu po Rumunii widziałem wiele domów budowanych z cegieł z prasowanej z gliną słomy, gotowych i w trakcie budowy. Materiał tani, budynki ciepłe w zimie chłodne w lecie, trwałość ok. 100 lat – zupełnie wystarczająca w dzisiejszym, szybko zmieniającym się świecie.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Ultra

        Tatulu,
        znajomy zbudował domek ogrodowy z bali, zaimpregnował go świństwem, więc po każdym przyjeździe leci im z nosa alergia. Czytałam, że niebezpiecznie nasączone są podkłady kolejowe, które ludzie kupują do palenia w piecach.
        Chvala Bohu

        Polubienie

      2. Ultra

        Tetryku,
        wraca powoli stara mądrość w naturę i coraz więcej domów i u nas powstaje z tej gliny. Dachy kryte strzechą, szkoda, że ten bambus taki drogi. Znaleźliśmy moc w ostrożeniu, żywokoście, czosnku, a nawet czytałam o tym wrotyczu.
        Chvala Bohu

        Polubienie

    2. Ultra

      Tatulu,
      i jak ta słoma, sucha trawa, którą podobno ścierał pot ze swego ciała jakiś bóg ma się do wysokiej oceny własnej? Nic dziwnego, że pełni dumy potomkowie Słowian odrzucają takie niegodne narodziny powstałe z grzechu, ponieważ ta bogini i ten bóg kochali się po ulepieniu ludzi, a przecież nie byli małżeństwem. I jak tu głośno mówić przy dzieciach, skoro u nas bociany je przynoszą.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

  5. darek_lask

    W literaturze popularnej {Cherezińska, Sapkowski) pojawiają się słowiańscy bogowie. Ale z przełożeniem na zabawy, imprezy szału nie ma.
    Jestem rocznikiem 1961 wychowanym ma wsi – podobno wciąż najbardziej katolicki to elektorat. Kiedy w nocy jako dziecię ryczące dałam dorosłym popalić – mówiono: ten mały Gniotek (Gnieciuch) znowu spać nie dał. No i opowiadano o Plunku (Plonku) przynoszącym bogactwo a na mnie też tak czasem mówiono (jak to się ludzie mogą mylić….).
    Ale czemuś ci nasi starzy bogowie nie cieszą się sympatią, bo przeważająca ich liczba jest w Wikipedii określana jako DEMONY. Za co, dlaczego?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Darku,
      Słowianie żyli za pan brat z demonami, bo mieli je w zagrodach, izbach, były w drzewach (stąd kołki osikowe, w wierzbie mieszkały demony wodne), w kamieniach, przyzbach. Słowianie żyli wśród natury, więc znali jej moc niszczycielską, ale też demon wówczas nie oznaczał współczesnego straszliwego diabła, więc umieli się bronić czosnkiem, ziołami, zaklęciami.
      Chvala Bohu

      Polubienie

      1. darek_lask

        Dzięki za odpowiedź, jednakowoż dzisiaj demon oznacza coś innego , wrogiego matce naszej, kościołowi świętemu. A ja jestem Maria, tylko taki nick mam…nieadekwatny i zapomniałam się podpisać. To naprawiam błąd i pozdrawiam – Maria

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Mario,
        dziś demonów, czartów, diabłów boimy się jak ognia, a kiedyś mieszkały razem z ludźmi, więc ludzie tak się nie bali. Czosnek powieszony u powały ochraniał przed kłopotami. Kto obecnie uwierzy w jakiś czosnek?
        Chvala Bohu

        Polubienie

  6. Dla mnie to stek bzdur, wybaczcie haha 😀 W szkole nie lubiłam się zapoznawać ani z Grecką, ani z żadną inną mitologią. Nie lubię fantasy, ani si-fi, a mitologia pod to według mnie podchodzi. Taka kreskówka dla dorosłych, ale co kto lubi. Mój kolega z pracy, Pakistańczyk, czyta „Wiedźmina”- czyli jakaś tam pochodna polskiej mitologii została doceniona na świecie 😛 😛

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Cóż, przecież nie trzeba w to wierzyć. Po prostu rozmaite wierzenia były częścią różnych kultur, miały wpływ na wiele rzeczy, między innymi na sztukę, literaturę itp. Zwłaszcza tam, gdzie zachowały się najróżniejsze dzieła.
      Baśnie, mity i legendy czyta się nie dlatego, że się w to wierzy tylko traktuje się jako dzieła literackie, często niezwykle piękne i o wielkiej wartości.
      No, ale jak kto lubi.:))) Mnie na przykład fascynuje wyobraźnia, fantazja, kultura, sztuka itp.:) Sądzę, że świat tylko materialny, realny byłby bardzo nudny i miałki.:)

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Ultra

        Seeker,
        mroczny klimat znajdziesz w dawnych wierzeniach. Samo słowo puszcza już zaciemnia niebo, a tu jeszcze marznąć trzeba, bo nikt w centralnym nie zapalił, bać się, by nie zostać rozszarpanym przez zwierzęta, głodować, gdy się nic nie upolowało i spać razem z kurami, bo raz że cieplej, a dwa, że za elektryczność nie trzeba było płacić.
        Chvala Bohu

        Polubienie

      2. To akurat w drugą stronę- za bardzo przyziemne 😛 Coś o zjawach/duchach potrzebuję 🙂 Jeśli coś takiego polecisz- na pewno przeczytam. Najlepiej, żeby ta zjawa/twór nie z tego świata doprowadzała ofiary do postradania zmysłów, jak na przykład w „Wichrowych Wzgórzach”.

        Polubione przez 1 osoba

      3. Ultra

        Grażynko,
        czy wiesz, że Słowianie nie pokazywali słońca palcem ani nie odwracali się do niego tyłem. Dla mnie trudna sprawa, nie poradziłabym sobie z tym zaleceniem.
        Chvala Bohu

        Polubione przez 1 osoba

      4. Ultra

        Grażynko,
        baśnie, mity, legendy to pokłady inspiracji dla poetów, pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy. Ta moc inspiracji powoduje, że świat wydaje się ciekawszy i niezwykły. To także kopalnia wiedzy dla socjologów, antropologów i innych uczonych.
        Chvala Bohu

        Polubione przez 1 osoba

    2. Ultra

      Seeker,
      ja mity czytałam z przyjemnością, ale ja się słowem lubię zachwycać, natomiast rozumiem tych, których ten rodzaj literatury nie pociąga. Podobnie z fantasy i science fiction. Mają swoich fanów i przeciwników, bo niektórzy uważają, że to tylko bajdy, choć wyobraźnię przecież rozwijają.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Małgosiu,
      u mnie od postów Slawoslawa i tego bloga się zaczęło, jednak kiedy dostałam książkę, postanowiłam tej wersji się trzymać, bo sama widzisz, ile zagadek przed nami, a to wszystko przez … awersję Słowian do zapisywania. Słowianie południowi sobie, wschodni sobie, a jeszcze zachodni i północni sobie, bogów od groma, nazwy się przeplatają, czyny nie zawsze chwalebne i tylko krwi wiele, dużo również ostrzenia kłów, pazurów, oczywiście w asyście wijów, południc i innych szkarad. Nie wspominam o mrocznym klimacie, bo wszędzie szczęk broni słychać, tacy jesteśmy mało anielscy.
      Chvala Bohu

      Polubione przez 1 osoba

  7. Mity mitami, bajki bajkami, a ludzkość do końca nie wie jak powstało życie na Ziemi! Różne teorie, różne wyjaśnienia i wciąż błądzimy i szukamy odpowiedzi. Fascynujący temat i lubię dokumenty na ten temat. Niektórzy sądzą, że powstanie zycia na Ziemi to był Inteligentny Projekt Pana Boga!

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Ultra

        Kneziu,
        znam pod nazwą nosidła. Kto teraz tak nosi wodę i studni coraz mniej. Młodzi nie zobaczą nosideł, a powieszone w muzeum nawet na głównej ścianie to już nie to samo.
        Chvala Bohu

        Polubienie

  8. Przyznam, że nie studiowałam mitologii słowiańskiej, a szkoda. natomiast jestem świeżo po lekturze książki Dana Browna POCZĄTEK, może to nie jakaś ambitna pozycja, ale zawiera wiele ciekawych rozważań na temat początków życia i powstawania religii.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Jotko,
      każda myśl wnosi wiele do naszych przemyśleń, rozważań i szukania sensu. Książkę Browna z pewnością przeglądnę. Przebrnąć przez zawiłości mitologii nie jest łatwo, ale satysfakcja duża.
      Chvala Bohu

      Polubienie

  9. Mało we mnie wiary w cokolwiek, oj mało. Zdecydowanie bliżej mi jednak do Peruna i Swarożyca, niż do Chrześcijaństwa, które – przyznam szczerze – niewiele mnie obchodzi. PS. Dziękuję za polecenie książki. Ruszam do Allegro:)

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultra

      Molekułko,
      i podobno wszyscy chcą dobrze. Inni wiedzą najlepiej, co dla nas jest dobre jakby tysiące lat nie upłynęły i nasza świadomość się nie zmieniła.
      Chvala Bohu

      Polubienie

  10. Zabawne, bo niedawno mój kolega powiedział to samo. Panuje w kraju religia rzymska, w szkole uczą o mitologiach greckich i różnych innych i on nagle stwierdził, że czuje się po prostu obdarty z własnej historii.
    Faktem jest też, że praktykujemy cudze tradycje.

    Lubię słowiańskie historie i wszystko, co wiąże się ze średniowieczem (i wcześniejszymi czasami też). Lubię dawną kuchnię, np. przysmakiem w moim domu są przaśniki (przepis wzięłam od Mojżesza), podaję z miodem. U nas to nazwano podpłomykami.

    Ogólnie jestem wierząca biblijnie, dlatego uważam biblijny obraz stworzenia świata za ten właściwy, lecz moje pogańskie zainteresowania sięgają od Swarożyca, po Tora. Bardzo, ale to bardzo lubię czytywać różne opowieści o skandynawskich bogach, czego też nie uczą w szkole (przynajmniej w mojej nie było).
    Jest to nie tylko ciekawe, to historia pra-przodków. W co wierzyli, co świętowali, jak żyli na co dzień, jest to mega interesujące, tymczasem my zajmujemy się w kraju jakimś mitraizmem, czy nie wiem co to w ogóle jest.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Ultra

        Leno,
        trochę żartobliwie nawiązałam do czasów współczesnych. Zauważ, jak zmieniło się znaczenie tych wyrazów. Dawniej podanie przekazywane drogą ustną dotyczyło wsi, utopców, ogników, obecnie weszły na miejskie salony telewizyjne i dotyczą z reguły medycyny czy astrologii. Podobnie z legendami. Dawniej opiewały historycznego bohatera, współcześnie białego busa porywającego dzieci, czy kebaba z ludzkiego mięsa. O mitach miejskich i politycznych już nie wspominam.
        Pozdrawiam

        Polubienie

    1. Ultra

      Bożeno,
      myślisz, że nie liznęłaś? Począwszy od „Starej baśni”, a skończywszy na współczesnej prozie sag A.Sapkowskiego przemycane są elementy zamierzchłych czasów. Może i „Wiedźmina”oglądałaś.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s