Ciemność coraz dłuższa i mgła coraz gęstsza, człowieku

A jednak świat upadł na głowę. Uściślijmy; nie świat, a ludzie. Zamiast przytulności, serdeczności, duchowości jest gorzko – kwaśny smak współczesnej rzeczywistości. Ciemność jesienna powoli opada na glob. Braci i sióstr umiłowanych z biblijnych ogrodów nie widać w tych oparach jadu przed i powyborczego, opluwania, niemiłosierdzia. Nasz kościół żeńsko – katolowy w swojej lichenizacji bardziej przypomina wiejski jarmark z mentalnością straszenia karami mąk piekielnych, a Jasna Góra ze swoim transparentem „Śmierć wrogom ojczyzny” przywodzi na myśl bardziej boisko piłkarskie i bazar niż medytacyjne skupienie. Wróg zawsze się znajdzie, a to uchodźca, a to LGBT, Ukrainiec, innowierca, dla chcącego nic trudnego. O miłosierdziu nawet nie ma co wspominać. Zbrodnie nienawiści zataczają coraz dalsze okręgi, może przez to, że pokutka za mało?  Zawiewa mocno, duje w głowach, dlatego z kolei człowieczych dziwactw coraz więcej. Ba, ale co jest normą i u kogo jej szukać.

Trudno mi zrozumieć ten świat na wiecznym dietetycznym detoksie, może dlatego, że nigdy nie stosowałam żadnej diety, bo i po co. Przecież dla tych paru (nastu) kilogramów nadwagi nie będę się umartwiać.  Dla wielu kobiet jest to dokuczliwe zajęcie, oczywiście na własne życzenie, bo dieta goni dietę. Jedna jaglana się kończy, a zaczyna się następna i wyjątkowa: kapuściana, frutariańska, kopenhaska, paleolityczna, wolumetryczna…, ale ileż można zjeść tych kiełków z rzepą? Znajomy księgarz mówi, że jednak książki o fit dietach tak szybko nie sprzedają się, jak zakonnych sióstr, bo zakonnicom się ufa, a więc Anastazja, Aniela, Faustyna, Filomena serwują potrawy tradycyjne i te są gotowane, bo wiemy, co ma smak. Ikrę z kabaczków możesz zjeść raz, wodorosty dwa razy, złote mleko roślinne z olejem  i kurkumą (brr) wypijesz może i trzy razy, ale codziennie? Nie ma mowy.

Włosi wiedzą, że lat, kochanków i kieliszków wina nie powinno się liczyć, ale co będzie z tym smakiem alkoholu z probówki? Whisky już wyprodukowano w probówce. Nowości dotyczą również mięsa. Sztucznego. Zresztą, obecnie paździerz jemy w wędlinach, serkach maśle, sokach, zupkach, dodatkach, więc pewnie nie odczujemy różnicy między jedzeniem naturalnym a wyprodukowanym z probówki, ale czy podobnie będzie z piciem alko z probówki a naturalnie warzonym? Już widzę Knezia, który zamiast swoich likworów, wyciągów, nalewek serwuje wodę z chemicznym proszkiem, a na twarzy pojawia mi się  się banan, nie wiadomo, dlaczego.

A co się nosi na głowie?  Pokaz kapeluszy w Ascot urywa głowę od samego wejrzenia kątem oka. Nic, tylko odwracać głowę od tych talerzy z całą zawartością, a na jednym to nawet mysz harcowała.

Myślałam o sobie, że zacofana nie jestem, a tu okazuje się, że miałabym problem z wyjściem w kapeluszu w kształcie zegara, penisa, czy nawet iPoda. Chyba, żebym bardzo chciała skupić wzrok na sobie, ale od tego są tatuaże.

Wszyscy kochamy zwierzęta, ale żeby to robić swojemu psu? Czy zastanowił się fryzjer, jak pies czuje się z taką fryzurą?

Nie bardzo rozumiem, dlaczego luksus cechuje więzienia. Sama chciałabym być tak nagradzana za niecne czyny. Więzienie w Austrii wyposażone jest jak pokoik hotelowy,  z osobistym telewizorem, ma własną salę gimnastyczną:

W Szwecji oprócz przytulnego pokoiku ma do dyspozycji kuchnię i siłownię:

We współczesności liczy się wygląd, mimo że nie powinien być najważniejszy, ale za modą stoją takie pieniądze, że głowa mała, więc należy zapatrzyć się w 67 letnią modelkę seksu, Ilonę Staller, która wzbudza makijażem i strojem takie pożądanie, iż kierowcy zapatrzeni w jej wianek na głowie powodują stłuczki i zjeżdżają z trasy, gdy widzą deputowaną idącą seksownie po chodniku. Trzeba wiedzieć, co pokazać i z czego się rozebrać.

Lubimy być szokowani, dlatego dowcipy typu zakrwawiona ręka wystająca z bagażnika śmieszą do rozpuku warg (w śniadaniówce tymczasem pokazują gosposię samego prezesa i jego ulubione mielone z buraczkami oraz umiejętność dobierania majtek do ciała; ale news, boki zrywać).  Słyszę kardiogram, jak wystukuje, że społeczeństwo nadaje się do poprawki. Cóż, że ludzie zdrowi, jak serca nie posiadają, ale chociaż zwyczajny, zdrowy rozsądek by się przydał. Nic, tylko siąść, rechotać i oglądać zapowiadane telewizyjne wyścigi w błocie oraz ozdobić paznokcie jesiennym motywem ocieplenia. Wszystko drożeje, ale ludziska nadal tanieją i tanieją.

Rzeźba Kazimierza Kalkowskiego

Reklamy

68 uwag do wpisu “Ciemność coraz dłuższa i mgła coraz gęstsza, człowieku

    1. Ultra

      Aksinio,
      myślisz, że mróz przywróci rozsądek u ludzi? Ja taka pewna nie jestem, że wystarczy wyjechać na narty, przypiąć łyżwy, by mieć dystans do spraw tego świata, kiedy codziennie pranie mózgu, sterowanie wiadomościami, gra patriotyzmem, wpadanie w rutynę oraz łatwość dostania się w opary absurdu.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

    1. Ultra

      Agnieszko,
      kiedy przełączam kanał, zawsze coś w oko wpadnie. Żenujący program, występuje sama celebra znana z tego, że sama sobie znana.
      Buraczki lubię, ale dlaczego mam gotować tak, jak prezes lubi? A jak ktoś nie lubi prezesa, to i buraczki nie będą mu smakować, więc po co ściągać gosposię, u której prezes jada, nie rozumiem.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  1. Mogłabym te słowa u siebie zapisać. Pasują mi. Szczególnie ten pierwszy akapit.

    Diety itp rzeczy to cenna moneta. Dzisiaj kobiety (na szczęście nie wszystkim odbiło), dążą do piękna. Wszystkie chcą się podobać, wszystkie chcą być seksowne. Umartwianie się dla ciała jest bez sensu. Czy ktoś mi kiedyś wyjaśni o co chodzi z tym upiększaniem się?

    Kiedyś z ciekawości skosztowałam mleka z kurkumą. Wylałam je…

    Ktoś mi kiedyś powiedział, że alkohol nie jest po to by był smaczny ani tym bardziej zdrowy… Ma działać…

    Hmmm, widzę, że dobrze siedzieć, podoba mi się ten apartament.

    Musiałam sobie wygooglać tą Ilonę Staller… Masakra…
    A ludziska tanieją…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Aniu,
      sama nie wiem, dlaczego mądre kobiety nie słuchają ludzi, że nie ma cudownych diet.I jeszcze płacą za te pudełkowe. Jeżeli ktoś ma problem z metabolizmem, to trzeba iść do Centrum Leczenia Otyłości i pod kierunkiem lekarza, dietetyczki próbować dać sobie radę z problemem.
      Te luksusy w więzieniach i to za darmo rozkładają, gdzie tu kara?
      Cicciolina była niedawno w Polsce i budziła zachwyt dziennikarzy, szczególnie rozpisywano się na temat wianku i biustu, a cytat jej wypowiedzi parę dni temu krążył po fejsie.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  2. Watra

    Co poniektórzy poznali mój szaleńczy koncert śmiechu, tym razem też dlu…….go nie mogłam go opanować. BRAWO!!! W obecnej rzeczywistości potrzeba nam takiego SPOJRZENIA. / a tutaj wstawiam 101 uśmiechniętych buziek /

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Watro,
      córka znajomej prowadzi w Warszawie SPA dla psów. Szampony tam od 50 zł (a mój szampon dychę kosztuje), rozczesywanie sierści 40 zł, trymerowanie 50zł, depilacja kanałów słuchowych 10 zł, nie wspomnę o odżywkach, biżuterii i ubrankach. W obecnych czasach utrzymanie psa kosztuje, weterynarz zalecił mojemu pieskowi cielęcinę, wołowinę, jajka i indyczą wątróbkę. Nie upadłam na głowę, jeszcze nie, więc wnukom kupiłam wołowinę, a jajko dla psa. Trzeba wybrać, jeśli cielęcina za droga.
      Dziękuję za buźki
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

      1. Ultra

        Tatulu,
        te kapelusze ochronią przed słońcem i deszczem, a w dodatku można sięgnąć po owoce, gdy zgłodniejesz, ale czy zmieści się w małym samochodzie?
        Uśmiechu życzę

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Kolorowy Blogu,
      kapelusze są nie tylko dziwne, ale i duże, więc w takim tramwaju, czy autobusie nie mają szans bycia na głowie. A jeszcze te uśmiechy zdziwionych i rozbawionych trzeba dodać.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

    1. Ultra

      Mieszczko,
      a wiesz, że nie rozumiem tych absurdów, choćby tych biegających po boisku milionerów. Ciekawe, w którym zawodzie tyle płacą, gdy nie ma wyników. TV mocno ograniczony, więc nic o tym nie wiem, ale lans beztalencia trwa od jakiegoś czasu plus widoczny nepotyzm.
      Uśmiechu życzę

      Polubione przez 1 osoba

      1. TV wyrobiła w wielu widzach przekonanie, że każdy może zostać gwiazdą, i to jeszcze jestem skłonna zrozumieć (biznes jest biznes), ale tego, że szczytem marzeń milionów ludzi jest zostać gwiazdą, tego nie jestem w stanie ani pojąć, ani zrozumieć.
        Co do wspomnianego przeze mnie programu, widziałam zwiastun w wykonaniu Artura Andrusa. Aż chciałoby się zawołać, dlaczego przestałeś się cenić chłopie? 😉

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Mieszczko,
        telewizja prowadzącym płaci takie pobory, że ludzie nie ubiorą majtek, by tylko zaistnieć. Szkoda talentu wymienionego, ale widać, że facet na drobne się nie wymienia, więc życzę mu tego, czego pragnie. Nie przestał się cenić, ale cena przeważyła.
        Uśmiechu życzę

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Thaftaniuku,
      zmiana kanału nic nie da, bowiem absurd goni absurd i to właściwie wszędzie, ponieważ nawet te przyrodnicze kanały już objęła komercja i celebra prowadzi programy zamiast podróżnicy i znawcy tematyki.
      Uśmiechu życzę

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Ultra

        Thaftaniuku,
        podobnie jest z internetem, coraz więcej reklam, więc trzeba obejrzeć reklamę, zanim dotrze się do właściwego materiału. I to nie jest już natrętny czosnek w uchu, który gościł u mnie na onetowym blogu.
        Uśmiechu życzę

        Polubione przez 1 osoba

  3. dasiagallery

    Co do kapeluszy, to te są przecież modelami przygotowanymi specjalnie na „optocht”
    ( karnawałowy pochód), który kończy karnawał w Holandii i Niemczech. Wiele ludzi przygotowuje tygodnie przed, swoje kreacje, by się przystroic/udziwnić/ zaimponować fantazją i precyzją wykonania ;-). Pieski też zaliczyłabym do kategorii karnawałowej, choć, oczywiście, szkoda pesków…(niech właściciel wystrzyże sobie na czuprynie majtki na szelkach i zafarbuje na zielono…).
    Co do wredności bliżniego, to widać ją szczególnie boleśnie jesienią… Zimą zamarza w kącie, wiosną plecie wianki, (he, he, nie dajemy ich Ilonie S.), a latem byczy się na leżaku mocząc nogi w basenie. Jesienią plącze się po ludziach i nie może sobie miejsca znależć… 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Dasiu,
      trafne spostrzeżenie, ludzie mogą mieć karnawał, ale pieski? Czytałam o masażach, kąpielach, suszeniach w mięciutkich ręczniczkach, ale te psy wcale nie są szczęśliwe z tego powodu i uciekają z tych masaży, stołów piękności i leżanek. Ja tam mogłabym leżeć i pachnieć, ale kto za to zapłaci.
      Wredotę widać, niestety dość często.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  4. Masz rację, to nie świat, to ludzie się zmieniają, a my, które nie nosimy sztucznych rzęs, sztucznych pośladków, nie ćwiczymy z Anną Lewandowską lub nie jesteśmy na diecie i nie chodzimy do coacha p przepis na życie należymy do grona dinozaurów…ale jakoś nie smutno mi z tego powodu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Jotko,
      ktoś musi twardo chodzić po ziemi, by śmiać się ze sztuczności. Najbardziej smutny jest brak własnego zdania, stąd powtarzanie, że w telewizji mówili, więc tego się trzymam albo sprawdzanie w internecie, co sądzą inni. Tymczasem, co dobre dla innych, mnie nie musi pasować.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  5. tetryk56

    Nie, ludzie się nie zmieniają. Tysiące, dziesiątki tysięcy lat minęło, a nasza psychika wciąż jeszcze niewiele odstaje od naszych przodków z epoki kamienia obrabianego w prymitywny sposób. I zawsze była walka o zasoby, posługiwanie się pozorami i nie zważanie na przyszłość najbliższej okolicy. Tylko nie ma już niezmierzonej puszczy, w której zawsze można było przenieść się na inną polanę…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Tetryku,
      to prawda, ludzie nie zmienili się wiele przez wieki, ale poglądy (szczególnie politycy) zmieniane są jak rękawiczki. Może to wina Tuska lub Wielkiego Wybuchu. Ja czekam, kiedy mój pies przemówi ludzkim głosem.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  6. Iwona Zmyslona

    Telewizja coraz częściej mnie drażni. Diet nie stosowałam nigdy, chociaż z racji konieczności utrzymania określonej wagi-60kg, powinnam. Buraczki uwielbiam ale prezesa nie. Kapelusze dziwaczne i prawdziwe bezguście, wstyd coś takiego na głowę zakładać, chyba że na bal przebierańców. Myślałam, że z powodu wieku i jesieni dziwaczeję, ale jeżeli są inni, których pokazane sprawy szokują lub dziwią, to znaczy, że nie jest ze mną jeszcze najgorzej. Radości życzę i pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Iwonko,
      telewizja to takie pieniądze, że może pozwolić sobie na wszystko, przede wszystkim ogłupia i gdyby u mnie w domu nie mecze, to nie opłacałabym abonamentu.
      Ja również lubię buraczki, a prezesa nie. Dziwactwa były i będą.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  7. Małgośka

    Ciemność coraz dłuższa i mgła nachodzi, więc…
    …należy kupić kolorowe kalosze i spacerować w deszczu!

    A po powrocie do domu, albo mieć w nosie te wszystkie rewelacyjne doniesienia, albo śmiać się do rozpuku z ludzkiej wyobraźni. A niech się ludziska bawią!

    PS. Ilona Staller (Cicciolina) z pornogwiazdki stała się parlamentarzystką. Też dobrze.
    Czekam, kiedy nam się taki zaszczyt przytrafi, może byłoby weselej i mniej ponuro w polityce?
    Słowo daję, że wolałabym oglądać w Sejmie Cicciolinę, baraszkującą na mównicy z wężem, niż prostacką panią, zasiadającą w rzędzie dla posłów, opapraną jarzynową sałatką.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Małgosiu,
      w ten wietrzny czas tylko zostaje tańczyć i śpiewać. Rozrywka jest w Sejmie, więc nie ma co narzekać. A sałatkę jarzynową dziś zrobiłam i wsuwam aż miło. Mogę chyba jeść, kiedy nie jestem Krysią i nie kocham partii prezesa.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

    1. Ultra

      Gabrysiu,
      pokaz mody Gucciego pokazywali, więc panowie paradowali w czerwonych krótkich spodenkach z czerwonym stołkiem na głowie. Po co ten taboret na głowie nie wiem i nie mam zamiaru głowić się, co artysta miał na myśli.
      Uśmiechu życzę

      Polubienie

  8. Ja myślę, że dziwactwa zawsze istniały, w innej formie oraz treści bo i świat był inny, a jeśli ktoś jakoś tam dziwaczył to nie ogłaszano tego na cały świat za sprawą mediów. Bo ich nie było:)))
    Każda epoka ma swoich dziwaków i szokujące gadżety. Ważne, aby nie dać się zwariować. Uwielbiam wszystko co „niezdrowe” , na głowie noszę zwyczajne „nic” i niech tak już zostanie.
    Pośmiać się zawsze jest zdrowo:))

    Polubione przez 1 osoba

  9. Ja myślę ,że ten kto uwielbia być złośliwym ,zawsze nim będzie i będzie wsadzał kij w mrowisko.Trudno zrozumieć człowieka..
    Ja do puki będę miała siłę ,to robię własne produkty.Oczywiście nie wszystkie.Ale zupy żadne z torebek itd..
    Uważam że takie cudowanie na zwierzaczkach powinno być karalne.Farbowanie psa doprowadza do stresu,pies tego nie rozumie .Pominę strzyżenie ,bo to nie jest aż tak złe.Ale ośmieszanie zwierzaka i farbowanie go na niebiesko???.Biedny tak nie zrobi…ale bogaczom w tyłku sie przewala..Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Danusiu,
      podobnie jak Ty mam nieodparte wrażenie, że w głowach ludziom jakieś przegródki się poprzewracały. Może trzeba ośmieszyć albo chociaż dać jasny przekaz, że niektórzy mają inny gust, bo pokazywane są tylko te ekscentryczne.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

  10. Wydaje mi się, że teraz to wszystko powinno być dziwne, zaskakujące, nietypowe itp. Bo normalne i piękne jest… nudne.
    Ilonę Staller znalazłam, nawet nie wiedziałam, że to ona, bo słyszałam o niej już dawno, pod tym słynnym pseudonimem.:))) Jakaś teraz jest moda na te wianko-opaski.
    Kapeluszy na szczęście nie noszę i jakoś mnie nie fascynują. Zresztą właśnie zrobiłam sobie nową czapkę szydełkiem, bo bardzo mi się wzór spodobał.:)))
    Szkoda zwierzaków, bo to są fanaberie porąbanych właścicieli, którzy podobno dbają o swoje psy…
    Telewizji nie oglądam, mąż czasem obejrzy jakiś program, a dzieci kreskówki i inne takie.:)
    Zawsze uważałam, że powinny być miejsca na wzór twierdzy If (tej z powieści), a nie takie luksusy…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Grażynko,
      dobrze, że świat jest różnorodny, ludzie mają swoje fanaberie, ale czemu następuje promowanie, a nawet narzucanie własnego gustu bądź bezguścia, a ludzie bezwolnie podążają, bo internet i telewizja pokazują, więc musi być cool.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

  11. im gorzej, tym lepiej. szokować, wytrącać ze strefy komfortu, naruszać tabu i szacunek do czegokolwiek. sława nachalnie szuka poklasku i pośród zalewu podobnych eskaluje, żeby pływać na wierzchu. chociaż jeden dzień.
    dobrze, że potrafisz się dziwić. obyś z tego nie wyrosła

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Oko,
      poklask na jeden dzień, sława z powodu wypadającego biustu,lansowanie się zdradami, rozwodami, ciążą, brakiem majtek, torebkami, zegarkami? Nie mam nic przeciwko, ale upublicznianie? Narcyzm widzę w tych zdjęciach w internecie i tyle.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

      1. są tacy, dla których dzień pośród gwiazd znaczy więcej niż dożywocie na ziemi.
        to ludzie, którzy nie oderwą z walizki paska z lotniska, bo na nim znajdują się informacje, skąd i dokąd życie wiodło sześć lat temu. z uśmiechem żyję w zgodzie i szukamy się wzajemnie – nie toczę z nim wojen. najwyżej „ciche dni” sobie zrobimy, kiedy któregoś przydusi niż – atmosferyczny, demograficzny, czy jakikolwiek inny dół psychiczny.

        Polubione przez 1 osoba

  12. Dlatego ja staram się być od tej taniości, głupoty i obłudy, jak najdalej. Mam swój świat i staram się do niego nie wpuszczać śmieci z zewnątrz i „katolowego Boga”, który niewiele ma wspólnego z BOGIEM. A zdrowy styl życia…ciągle go szukamy, bo teraz już po prostu musimy jakoś ograniczyć działanie tej tektury z parówek. Ja nie szaleję, ale skoro wiem, co leży na sklepowej półce szukam nowych rozwiązań. Mąż się śmieje, kiedy zajadamy warzywka i owocki ze słoika, że niedługo będziemy jedli jajka w proszku, jak na „Seksmisji”. Powoli s-f staje się rzeczywistością. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Bożenko,
      to ks. Kaczkowski pierwszy przeciwstawiał się”katolom”, którzy miłosierdzia w sercu nie mają.
      Podobnie jak Ty staram się jeść nieprzetworzoną żywność, lato zamykam w słoikach, ale wędliny mi nie wychodzą takie pyszne, pewnie to kwestia braku wprawy.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

      1. Jeżeli chodzi o wędliny, to staram się i staram dopasować ze smakiem, szczególnie do męża. Ale z przykrością stwierdzam, że ma już mocno wypaczony smak sklepową trucizną. Zanim przestawię mu organizm na zdrowe i lepsze, trochę to potrwa. Ale mam czas….. :DDD

        Polubienie

      2. Ultra

        Bożenko,
        ja prawdopodobnie za słabo przyprawiam, wędliny są bez wyrazu, więc muszę poćwiczyć albo raczej douczyć się, bo przepis przepisowi nie jest równy.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

  13. Zdaje mi się, że ludzie coraz bardziej są samotni i zagubieni, coraz bardziej niepewni ,co jest naprawdę ważne, co prawdziwe a co udawane…Rzeczywistośc schizofreniczna, człowieka coraz mniej w tym wszystkim. Gdzie sie podziała prosta radość? Gdzie szczerość? Za dużo jest między ludźmi podziałów, resentymentów, tematów, które tak naprawdę ich nie dotyczą a słuza tylko rozbudzaniu emocji i nabijaniu kabzy ludziom mediów oraz polityki…Szkoda, bo świat nadal potrafi być prosty i piękny, ale jak to dostrzec, gdy tyle szumu wokół, tyle udawania i bładzenia w na ścieżkach do nikąd wśród pozorów, nakazów mody i natrętnych nawyków?

    Ech, deszcz pada….Psy śpią wokół…Właśnie podłozyłam do pieca. Ciepło i cicho…
    Pozdrawiam serdecznie!:-)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Olgo,
      to wyciszenie, gdy obok jest pies, ciepło pieca, czy ogień kominka jest konieczne w czasach szumu informacyjnego mediów i uzależniających smartfonów. Warto jesienią odpuścić sobie i wprowadzić w dobry nastrój.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

    1. Ultra

      Morgano,
      wiele rzeczy nie jest na naszą kieszeń, ale tak naprawdę, czy one są potrzebne do życia? Bardziej chodzi o szpanowanie i samozadowolenie z faktu posiadania.
      Uśmiechu życzę.

      Polubienie

  14. Wszystko staje się powoli tak płytkie, że nie ma słów na to. Trzeba się czasem porządnie namęczyć, by znaleźć coś, co w zalewie tego całego badziewia spowoduje impuls do działania wśród szarych komórek. Jest jednak nadzieja, widzę ją w książkach, tylko jak nakłonić młodą osobę, która nie przyzwyczaiła się do czytania, by zaczęła to robić.

    Na razie z każdej strony cisza. Z drugiej strony cisza może oznaczać, że szybciej sam sobie znajdę staż jakiś.

    Podobno są plany wobec butelek z plastiku, aby w sklepach wymieniać je za kaucję. Jak będzie to pewnie się okaże za jakiś czas.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s