Bądź po stronie jesieni

Nawet wyż jest zgniły jesienną porą

więc jeśli chcesz mieć ciepło, a mieszkasz hej tam na wywiewnej górce, napal sobie w piecu bądź kominku, przytul się do niego lub usiądź przy nim, bo dalej to już chłodek. Bez kalesonów, barchanów i flaneli długo nie pociągniesz. A tu do szosy trzy km, do sklepu pięć, a do apteki ho, ho, musi się aż miasta szukać. Szutrowa drożynka, wąska jak przecinek, więc brnie się przez udeptane lub  świeże błocko bądź śnieg środkiem tej rozdeptanej szosy. Zimą uważać trzeba, bo jak nie umiesz machać łopatą, by drogę odśnieżyć (tylko główne trasy są odśnieżane), to bąble zapewnione.  A jeszcze należy piwniczkę wywietrzyć, sień obielić, komorę wysprzątać, liście wygrabić, bo znowu ten pędziwiatr napsocił. Namachałeś się? To bardzo dobrze;  znaczy, że proszki nie będą potrzebne, zaśniesz jak niemowlę. Zresztą, będziesz zmuszony do wcześniejszego spania, bo prąd częściej wyłączają, jak to na polskiej wsi. Zresztą, po co komu prąd, kiedy lubisz naturę, więc czytasz z gwiazd, trzymając w ręku ten kamyk zielony i patrzysz z czułością na obiekt swego pożądania, czyli telefon, a tu… zasięgu też nie ma. I żyjesz dalej, bo nie masz wyjścia. Tak oto wygląda szczęście i prawdziwe życie.

Na rubieżach w szczęśliwości wielkiej

rozkołysane zmysły zapragnęły śmieciowego hamburgera, ale nic z tego. Za daleko, a horyzont w białych oparach, więc trzeba obejść się smakiem lub zakasać rękawy i zacząć działać. Zauważysz, że kawa z żołędzi smakuje równie dobrze jak ta rozpuszczalna z marketu.  Chlebek otrębowy upieczesz, kłącza perzu też zagospodarujesz, zrobisz surówkę z chrzanu, mleczu i łopianu, olej z czarnuszki, ugotujesz to złote mleko, również utaisz kaszę z nutką niekoszonej łąki, a na deser podasz lody koniecznie z żytniówką, gdyż czeka robota. I to jaka! Za drzwiami masz pełno igliwia tego oblatującego modrzewia, bo jak zawieje, to  cały dywan potrafi utkać w reprezentacyjnej, salonowej izbie na całej podłodze aż chrzęści pod stopami. Cóż, jesień przecież.

Te internety na wsi są zbędne.

Patrzysz w oczy głuszy  i myślisz, dobrze mi tak. I tak mi dobrze. Taki zakapior ze mnie, prawie bieszczadzki (Skaut R. Baden-Powell promuje takie życie w terenie jako pełne tężyzny i prostoty), musisz jedynie patrzeć, skąd wieje wiatr, bo silnie dmucha na tym wygwizdowie, dlatego w mieszkaniu przyjemny chłodek. Nosisz drewno, palisz w piecu, więc komp odłożony na potem, a potem… to już ciemno i spać pora, bo rano od nowa zabawa z liśćmi, nawożenie, pielenie, znoszenie, przycinanie, przecież o własną chałupę trzeba zadbać, żeby się nie rozleciała, jak ta pokazywana w słusznej telewizji.

Ukryty sens znaczeń

podpowiada, że nie zmęczy cię fabuła tej jesieni, ponieważ masz prawdziwe szczęście i na brak zajęć nie będziesz narzekał, więc pozostaje życie w samej radości. Tylko patrzeć, jak dziergać się nauczysz, tyle czasu wolnego. Czujesz ten zapach? To na kuchni bulgoce żurek na zakwasie i żeberkach, bo późną jesienią i zimą czeka na nas jedynie energia spoczynkowa i prąd z herbatką. Śledzie wg Opolskiego już zrobione (pychota!), pierogi ulepione, leberka wybrzmiała smakowicie, pierogi dymią i sałatka jarzynowa pokrojona. Czas na kocyk i książkę.

Pani Wisławo, nie wszyscy żyją „mniej dokładnie i krótszymi zdaniami”.

Tak wygląda hygge po polsku, jak ma się działkę, czyli praca na okrągło, ale z tej roboty sama satysfakcja i jeszcze zostaje sporo czasu na czytanie.

Reklamy

84 uwagi do wpisu “Bądź po stronie jesieni

    1. Ultra

      Tatulu,
      staram się o sobie nie pisać, ale wiadomo, że autopsja i obserwacja dookolna oraz rodziny jakiś wpływ niewątpliwie mają, nie da się tych wiadomości zamieść pod dywanik.
      Coraz bardziej jestem przekonana, że działka, ogródek to zajęcie dla młodych, sprawnych i pełnych siły ludzi. Niemniej, trzeba przyznać, że radości wiele z powodu pracy na świeżym powietrzu i kontaktu z przyrodą.
      Cieszmy się życiem

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ultra

        Tatulu,
        kiedyś było dużo grządek, a teraz coraz więcej krzewów i drzew, by pracy było mało, choć dalej roślinki to przyjemność.
        Cieszmy się życiem

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Tatulu,
        dziś padał śnieg z deszczem, a ja wyszłam zobaczyć zioła. Wszystkie zielone, jarmuż doskonale się trzyma, podobnie jak pietruszka naciowa. Radość dla oka.
        Serdeczności zasyłam

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Frau Be,
      latem tak, można zaszyć się w głuszy, ale zimą? Gdy dorośli do pracy, dzieci do szkoły, a zawieja odcięła drogę, prosto nie będzie. Ale i w tym można znaleźć urok, bo pogoda jest w nas.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

      1. Ultra

        Frau Be,
        znaczy, że jesteś prawdziwa z krwi i kości, a to jesień tak działa: wieje, leje, buro, zimno i ponuro.
        Serdeczności zasyłam

        Polubienie

      2. Ultra

        Frau Be,
        zaniepokoiłaś mnie. Mam jedynie nadzieję, że ten mroźny klimat tylko chwilowy i przejdzie jak przysłowiowa grypa.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

  1. dasiagallery

    No tak… Na tym etapie, na którym jestem, to marzy mi się chata na naszej działce w Beskidzie Niskim. Ale kasy brak. No i słyszałam, ze po „mojej” wsi niedżwiedż ze Słowacji grasuje… 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Dasiu,
      Beskid może być co roku latem, czemu nie, ale zmiany życia dobre są dla młodych. Znajomi sprzedali mieszkanie, bo zauroczyli się Bieszczadami. Po jednej zimie chcieli wrócić, ale nie mieli gdzie, bo domu w lesie do dziś nie sprzedali, gdyż nikt kupić go nie chce. Któż z niedźwiedziami chce mieszkać, a oni mówią, że do nich przychodzą.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

  2. Jeżeli taki styl życia, to osobisty wybór, to nie widzę problemu, a jeżeli konieczność to problem.Niestety jeszcze na świecie miliony a może więcej żyje w takich warunkach z konieczności i do tego mogą mówić o szczęściu, że mają dach nad głową i że bomby nie spadają im na głowę, niestety taka jest rzeczywistość w XXI wieku na naszej planecie a my myślimy o podróżach na Marsa.
    Pozdrowienia z planety Ziemia:))

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Jestem za, niech każdy cieszy się życiem w każdych warunkach a szczególnie w tych wybranych przez siebie , tu i teraz , nie ma co zwlekać i na gwiazdkę z nieba czekać , bo można się nie doczekać :)) Ahoj

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Hegemonie,
      ten zasięg w jednym rogu podwórza jest doskonałym rozwiązaniem, bo żeby skorzystać z mediów, trzeba wyjść, a tu pada, wieje, czy śnieży. Gdyby tak dało się wprowadzić wszędzie… Myślisz, że przyspawanie do kompa jest najlepszym rozwiązaniem? Możemy żartować, ale dla niektórych to miejsce pracy, a dla innych miejsce do życia w realu.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Agnieszko,
      tak po prawdzie każdy innych bodźców do życia potrzebuje. Pod słowem szczęście również każdy czego innego oczekuje, a życie jak to życie nie jest od rozpieszczania.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Małgosiu,
      ta chwila proszona, by została jak najdłużej z nami na ziemi, wiatrem podkręcona, byle do piątku, byle do końca roku, a tu szumidła nie ma, nie zagłuszy.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

  3. Witaj w ten szary, jesienny dzień
    I mamy już drugą połowę listopada. Za oknem szaro, buro i ponuro. O spacerze nie chce się mi nawet myśleć. Dlatego postanowiłam, że:
    „Napiszę list do Ciebie
    A w liście tym opiszę
    Mój zwykły szary dzień
    I powiem Ci, jak pusto
    Ponuro mi i smutno
    Bo dni są bez wyrazu
    A myśli me bez sensu
    Napiszę list do Ciebie”
    bo nawet o spacerze nie chce się mi nawet myśleć. Bardzo mnie zatem rozgrzewają i pozytywnie nastrajają takie chwile celebrowane wolniutko i delikatnie. Mam jednak nadzieję, że dni upływają Tobie w bardziej nielistopadowych nastrojach. Ale przecież napisałaś, że podobnie jak ja, lubisz tą płaczącą, coraz bardziej szarą Panią Jesień. Nie uwierzysz, ale chętnie skosztowałabym Twoich drożdżówek, nawet jeśliby miały wejść mi w biodra. Cóż, tylko ten gluten…
    Pozdrawiam wszystkimi, nie tylko szarymi, kolorami listopada

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Ismeno,
      a u Ciebie zawsze dobry nastrój, on udziela się także nie tylko mnie.
      Moje bułeczki drożdżowe z kruszonką bardzo smakowały w sobotę mojej córce i wnukom.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

  4. Morgana

    Kiedy się jest młodym i zdrowym wszędzie nam dobrze, mieszka się miło. Nawet w samotności, na odludziu..
    Kiedy pojawiają się nagle starość i choroby, najlepiej je w ciepełku z bliskimi spędzać.
    Milutko pozdrawiam:)

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultra

      Mieszczko,
      oczywiście, nie tylko dla Ciebie życie w odosobnieniu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Miasto swoimi światłami oraz dostępem do rozrywek i kultury przyciąga aktywne i energetyczne osoby.
      Cieszmy się życiem

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ultra

        Mieszczko,
        to musi być dobre miejsce, jeżeli siedzisz tu od urodzenia. Podobno wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, tęsknimy do nieznanego, ale wracamy do swojego domu z przyjemnością.
        Cieszmy się życiem

        Polubione przez 1 osoba

  5. Dobre. Najlepsze, jakie mogłabym sobie wymarzyć, ale mieszkać mogłabym wszędzie, abym tylko miała zapewniony dostęp do wszystkich udogodnień cywilizacyjnych.

    Zaintrygowało mnie motto: „Cieszmy się życiem”, którym kończysz każdy odzew na komentarze. To jak pogrożenie palcem, jak przestroga. W każdym razie, jak dla mnie nie brzmi optymistycznie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Mieszczko,
      zrozumiałe, że udogodnienia muszą być, skoro są dla ludzi. „Cieszmy się” nie jest mottem, bo byłoby na samym początku, na końcu piszę zamiast banalnego „pozdrawiam”. Czasem będzie to buziak, czasem pożyczę „ciepłego dnia”, bo jakoś bez pożegnania nie umiem zakończyć rozmowy – komentarza.
      Serdeczności zasyłam

      Polubione przez 1 osoba

      1. Bezsprzecznie „motto” to myśl przewodnia, więc użycie tego określenia było z mojej strony niefortunne. Cieszy mnie Twoje wyjaśnienie w czym rzecz, jeśli chodzi sens treści zwrotu „cieszmy się”, bo pozwoliło mi to spojrzeć na nią z innej perspektywy.

        Miłego dnia 😀

        Polubienie

      2. Ultra

        Mieszczko,
        lubię, jak dociekasz, pytasz, gdy nie rozumiesz. Gdyby tak wszyscy postępowali, łatwiej byłoby żyć na tym świecie.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

  6. Święte słowa ! Wprawdzie nie mam aż tak daleko do sklepu ani do szosy, nie pracuję aż tak ciężko w przydomowym ogrodzie, ale kocham ten klimat i życie na wsi, które jest proste, ale przyjemniejsze, gdy sami musimy zatroszczyć się o wiele spraw.
    Może jest trudniej , ale łatwiej ! Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Ulu,
      masz rację, z działką niby ciężej, ale radości z krzewinek mnóstwo. Większość ziół i jarmuż jeszcze jest zielonych. Najciekawsza dynia, bo wyszła sobie na wiśnię i tam rosła.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Parrafrazo,
      moja mama tak mówiła, że ludzie, których robota kocha, nie mają depresji, nie cierpią z powodu fałdki na biodrach i zmarszczki na twarzy.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Wojtku,
      nie każdy może żyć na wsi i nie na każdej, bo taka typowa z mentalnością kum i sołtysa nie zawsze odpowiada. Te podmiejskie służące za sypialnie, gdyż właściciele pracują w miastach, już są bardzo nowoczesne, ale z kolei ogrodzone wysoko i psy spuszczone, więc po sól nie wejdziemy.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Oko,
      kiedy pierwszy raz stanęłam przed trzema arami, powiedziałam do sąsiada, że to moja pierwsza ziemia i nic nie umiem, on odrzekł, że tu mądrego nie trzeba, wystarczy robota fizyczna. Szybko okazało się, że te trzy ary to za mało i dochodziły następne, bo plony miałam dobre, choć przyznaję, że książki rolnicze były wertowane często.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

    1. Ultra

      Seeker,
      mam koleżankę, pani agronom pracowała w urzędzie, ale ta praca jej nie odpowiadała, więc dokupiła pola i wspólnie z mężem prowadzą gospodarstwo. Tyrają jak woły, drżą o plony, bo robak zje, bo susza, przymrozki, preparaty nie zadziałały, ale za nic nie zamieniłaby swojej harówki na pracę urzędniczki, tak lubią swoją pracę na roli. Natomiast dzieci na samą myśl, że mogliby zostać na gospodarce, dostawały drgawek. Obydwoje skończyli wydziały lekarskie i raz na jakiś czas oglądają zza szyb samochodu plony rodziców. Nie lubią pracy na roli i tyle.
      Cieszmy się życiem

      Polubienie

  7. Dlatego nie marzy mi się dom. Ale na wsi mieszkam, tylko że tu jest takie maleńkie osiedle trzypiętrowych bloków i w jednym z nich zapuściłam korzonki. Pieca nie mam, ale i tak nie grzeję, bo nie odczuwam chłodu. Lubię jesień i zimę, jest mi przytulnie w grubych swetrach i myślę, że dobrze bym się czuła w skandynawskim klimacie.
    Każdy człowiek ma różne predyspozycje, mnie lepiej w chłodzie, innemu w upale. Najważniejsze to by mieć zawsze wiosnę w sercu.
    I ze mnie taki trochę zakapior, ale w wersji „łazior”. Łażę po dziczy w chłodne miesiące najwięcej. Zdecydowanie więcej niż w lecie. Wierzę, że ciało można zahartować, nabrać sił i kondycji w trudnych warunkach, odczuć tę zmianę i żyć długo.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Aniu,
      „łażę” z Tobą i podziwiam kondycję oraz radość z kontaktu z naturą. Żądna życia łapaczka niezwykłych krajobrazów, tak Cię odbieram górski zakapiorze i łaziorze.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

  8. Iwona Kmita

    Ja wiem, zimno, roboty dużo, zwłaszcza zimą, i człowiek sam o wszystko zadbać musi. Ja wiem to i rozumiem. I mimo wszystko jak to czytam to mi się ciepło koło serca robi. Bo to przecież takie miłe, prawdziwe życie Ultro 🙂 Zdrowia życze

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Iwonko,
      to jest normalne życie, gdzie nie ma czasu na frustracje z byle powodu. Nie martwisz się paznokciem, cerą, modą, wyglądem i głupstwami.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Watro,
      kurna na tydzień dobra, bo z paleniem kłopot. W kominku za zimno, a w piecach ekolog sprawdza, czy węgiel zza granicy pierwszego gatunku, opał rodzimy z kolei nie ma odpowiedniej jakości, a te popioły też trzeba gdzieś wywieźć.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Iwonko,
      moją mamę zawsze kochała praca, bo oprócz zawodowej, był dom na głowie, szyła ubrania dla nas, wyszywała, haftowała, uprawiała pracowniczą działkę, opiekowała się sąsiadami oraz wychowywała dwóch wnuków mojej siostry. I zawsze od rana słychać było Jej śpiew. Do tej pory dziwię się, że na nic nie narzekała.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

      1. Długo miałam działkę warzywną, zresztą mam do dziś, ale już na niej nie haruję, tak jak harowałam. Była dobra na tamten smutny czas mojego życia, była swego rodzaju odskocznią, schowankiem.. Teraz już nie muszę, nie potrzebuję ucieczki od świata. Wtedy bardzo. Jest starym, tajemniczym ogrodem z rudzikami, które ja kochają.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s