Małżeństwo to sprawiedliwe urządzenie – cz. I

A story about the last days of marriage on a sinking ship. When it turned out that there was one lifeboat, my husband got in and drove away, and his wife shouted after him. The question is: what she shouted.

„Małżeństwo to bardzo sprawiedliwe urządzenie: żona musi codziennie gotować, mąż musi codziennie jeść” – pisze nieznany autor.

Tak też było w pewnym kochającym się małżeństwie.  Żona wpatrzona w męża, a mąż starał się, by ptasiego mleka nie brakowało, więc po całych dniach pracował.  W końcu  postanowił, że wyjadą, aby trochę wypocząć, dlatego niebawem wyruszyli w krótki rejs, aby pobyć z sobą  bez obowiązków, kłopotów  i miło spędzić dany im wspólnie czas.

Nie cieszyli się długo szczęściem bycia razem. Wkrótce statek uderzył w skałę, a przez wielką dziurę woda wlewała się do statku w niekontrolowany sposób. Statek tonął. Wszyscy pędzili w stronę łodzi ratunkowych. Mężczyzna wziął żonę na ręce,  z ciężarem nie mógł biec,  a przy tym cały czas czule szeptał do uszka żony; ona nie pozostała mu dłużna. Nawzajem zapewniali siebie o miłości, więc stracili wiele cennych minut.

Kiedy para zbliżyła się do celu, została ostatnia łódź ratunkowa. Jednoosobowa. Obydwoje patrzyli  na to jedno miejsce. Jedno jedyne. Małżonkowie patrzyli sobie w oczy aż mgłą zaszły od tego iskrzenia. Wtedy mąż bez słowa wskoczył do łodzi ratunkowej  i  natychmiast szybko odjechał. Ach, ci mężczyźni…

Żona  długo patrzyła na łódź ratunkową aż sylwetka kochanego nie znikła na horyzoncie. A on ani razu nie odwrócił się, chociaż słyszał, jak cały czas  krzyczała jedno jedyne: …

Proszę  spróbować zgadnąć, jakie to było zdanie.

Zdjęcia Tomka

Reklamy

32 uwagi do wpisu “Małżeństwo to sprawiedliwe urządzenie – cz. I

    1. marigold

      Fascynuje mnie ta historia, to nie przeczucie, ja wiem ze to byla prawdziwa milosc. Kiedy jest taka tragedia, jest panika, ludzie biegna, oni wcale sie nie spieszyli, tak jakby chcieli zostac na tonacym statku, byle byc razem.

      Polubione przez 1 osoba

  1. 😀 ale mnie koniec historii rozbawił, bo ja myślałam, że mąż powie żonie, że bardzo ją kocha i nie może pozwolić by jej się coś stało, jednocześnie ustępując jej miejsca w szalupie, a tu takie zakończenie 😉
    Do głowy mi przychodzą dwa rozwiązania, mianowicie pierwsze, „żegnaj kochanie”, a drugie „i kto Ci teraz obiadki będzie gotował draniu jeden” 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s