Jeszcze wolno mieć swoje zdanie o jesieni

Dzień dobry, miłego dnia

jesienny dzień zaczynamy od patrzenia w oczy, a nie w internetowy ekran.  Nic to, że światło słońca coraz niżej, gdyż niepowtarzalność  chwili, ulotność barw i zróżnicowanie przestrzeni jest teraz najbardziej widoczne.

Nie narzekaj na jesień, że znowu pełno liści w ogrodzie i na ścieżkach. To wyobraź sobie, że grabić musisz latem w trzydziestostopniowym morderczym upale, gdzie pot zalewa oczy, koszula lepi się do ciała, słońce przypieka coraz mocniej, a tu tyle jeszcze liści do zgrabienia…

Może zostaw kopczyki liści, niech jeż  i inne żyjątka spokojnie przeżyją nieprzyjazną zimę. Miasta nie dają szans, wszystko grabią i ładują w worki foliowe. Tak dbamy o siebie, by przypadkiem nie wdepnąć na żaden liść.

Dziś lansuję Makówkową dietę, którą przepisała dla niej pani onkolog: korzystaj z życia, nie gderaj, nie biadol, żyj.

Mógłbyś ruszyć tyłek i zajrzeć do tej sławnej Dupy Słonia (Rzić Elefanta), niech ci nie będzie żal, że wszyscy widzieli, a ty nawet nie wiesz, jak wygląda ta niezwykła skała w najdłuższej i najpiękniejszej dolince Jury Krakowsko – Częstochowskiej, szesnaście km od Krakowa w Dolinie Będkowskiej. Skała pożądana przez wspinaczy i podziwiana z każdej strony przez turystów. Miejscowi owych wspinaczy nazywali Pokutnikami, gdyż nie mogli zrozumieć, po kiego licha tak się męczą… pewnikiem taką mają pokutę.  Bywali tu W. Rutkiewicz, J. Kukuczka,  z młodszych – W. Kurtyka, bracia  Nowosielscy, a R. Malczyk na Sokolicę wspinał się także po ciemku. Trzeba  być  w tej dolinie chociażby z prozaicznego powodu:  w Będkowskiej  „ból życia/ nieco… mniej boli”. Warto jesienią zobaczyć  tę dolinkę ze względu na kolor, odcienie i spokój. Święty.

Same nazwy już naprowadzają, że będzie klimatycznie: Czarcie Wrota, Zaklęty Mur, Hades, Wielka Turnia, Zaklęty Bastion, Dupna, czy Cmentarzysko. Na tym obszarze występują zjawiska krasowe, więc trafisz tu na wąwozy, jary, groty, progi skalne i jaskinie. Przelatuje nad głową białożytka, pustułka, zimorodek, kopciuszek,  (i nietoperz w Jaskini Nietoperzowej), a spod nóg smyrgnie zając i hycnie sarenka. Chodzisz i podziwiasz ostańce: Pytajnik, Lajkonik, Wysoka, Iglica, także najwyższą siedemdziesięciometrową Sokolicę. A jesień dorzuca swoje barwne plamy.

To w realu życie natury jest barwniejsze i ma intensywniejszy smak, gdyż takie prawdziwe. Cóż, że jasność coraz krótsza, niskie słońce, kiedy możesz zamalować mroki średniowiecza z jego szwarc mydłem i powidłem współczesności na dowolnie wybrany kolor.

Czasem zaglądam na blog http://jaga-babciaradzico.blogspot.com/ i chociaż Jaga nie żyje, Jej blog służy radami nadal, więc korzystajcie. Tu znalazłam wspaniałą sentencję:  ” Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ” (B. Franklin). Oglądanie świata białych skał i malowniczych dolinek powoduje, że żyje się ciekawiej i szczęśliwiej.


A wodospad „Szum” szumnie szumi, więc otwórz uszy, więc otwórz oczy, by zobaczyć naturę w swojej krasie. Będkówka zaprasza… po widoki.

88 uwag do wpisu “Jeszcze wolno mieć swoje zdanie o jesieni

  1. No i to jest przykład na wyższość Krakowa nad (tu każdy wpisuje co chce, ja Wrocław), bo tylko z Krakowa do Dolinek jest blisko i jeszcze bliżej 😊
    Pięknie opisujesz i pokazujesz jesień, to też moja ulubiona pora roku.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Ikroopko,
      tę dolinkę wylansowali nie krakowianie, a taternicy zjeżdżający tu z całego świata, m.in. z USA, Nowej Zelandii , speleolodzy penetrujący jaskinie oraz turyści wędrujący szlakami Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zachwyceni podawali przekaz dalej. Tu można zjeść, biwakować, spacerować z dziećmi i czynnie odpoczywać.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

      1. Być może Dolinki zaistniały w świadomości ogółu dzięki ‚znanym i lubianym’, ale mnie kojarzą się po prostu z latami szkolnymi i studenckimi, kiedy to wypady w najbliższe okolice Krakowa były oczywistą formą spędzania wolnego czasu, wycieczek
        szkolnych, niedzielnych, wagarów…😉 I z jednej strony cieszy, że są doceniane, z drugiej szkoda, że nawiedzane przez tłumy, zwłaszcza kiedy pogoda dopisuje.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Ikroopko,
        mnóstwo letnich atrakcji przyciąga turystów: w marcu Bieg ku Rogatemu Ranczu, w maju Rowerowe Familiady Rodzinne i Małopolskie Święto Pstrąga, we wrześniu Bieg Eko, a w listopadzie Bieg Niepodległości – 11 km (Można zobaczyć na Fb).
        Miło mi, że przypomniałam młodość, kochana krakowianko.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

      1. Ultra

        Morgano,
        ale wiatr był chłodny, ręce marzną. U nas jesień, a Kate pisze, że w Australii jest wiosna. Jest gorąco, sucho, więc sporo pożarów. Każda pora roku ma swoje „ale”.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

      2. Ultra

        Morgano,
        letnie dni skończyły się, trzeba teraz wyjechać na drugą półkulę po ciepełko i słońce.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

    1. Ultra

      Krystyno,
      tu o każdej porze roku jest bajecznie, ale jesienią nie ma tłumów , a barwy drzew przepięknie prezentują się na tle bieli skał.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Frau Be,
      myślisz, że wychodziłam na górki po bokach Będkówki? Albo jeszcze lepiej, że wspinałam się? Nie żartuj… Idziesz środkiem doliny i nawet nie czujesz wznoszenia się, więc fenomenalne jest to, iż nie czujesz, że masz pod górkę. Z życiem nie ma tak łatwo i lekko, o zadowoleniu nawet nie wspominam.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

  2. Małgośka

    Wow…….!
    Zobaczyć te wszystkie cudeńka na własne oczy (a do tego jeszcze widzieć podwójnie 😉 ) – to prawdziwy balsam na skołatany mózg.
    Lubię jesień.

    Zdrowiejesz?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Małgosiu,
      na wszystko są sposoby, więc znalazłam na moje porażenie nerwu (podobno ma samo ustąpić, ale trzeba mieć cierpliwość do ok. roku).Porażone lewe przymykam, zasłaniam, by nie widziało podwójnie, więc prawym widzę dobrze, wtedy piszę. Niestety, nie na długo, bo prawe zamazuje tekst, dlatego wyłączam obydwa, przymykam lewe, a prawym widzę i tak powtarzam…., ubaw po pachy, za to nie nudzi mi się, bo atrakcje wpisane w życiorys. Najśmieszniejsze jest to, że kiedy patrzę w górę,wszystko widzę normalnie. Problem w tym, że największe atrakcje masz przed sobą albo pod nogami.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

      1. Ultra

        Małgosiu,
        cały czas jestem Dyziem i marzę, jak nie o czekoladkach, kremówkach, bezach, to o najzwyklejszych cukierkach. Niedawno kupiłam kukułki na podróż, ale nie skorzystałam, ponieważ tak był celofan twardy, że nie dałam rady otworzyć ani też urwać. To jedyny sposób, bym czegoś nie zjadła.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

    1. Ultra

      Tatulu,
      jakie piękne słowo dla niej: jesieniara, a dla niego zapewne jesieniarz.
      Bardzo lubię czuć liście pod stopami, ale u mnie sprzątane są codziennie, więc jedynie pojedyncze pod butem zostają. Bukiet liści zasuszyłam, niech przypomina…
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Ultra

        Małgosiu,
        drzewiej jesiennego pana można było spotkać w parku, współcześni jakby mniej wychodzą. Jesionka…dawno nazwy tego ocieplonego na wiosnę-jesień palta nie słyszałam, ale czytałam z kolei o prochowcu. Jego główną zaletą była ochrona przed kurzem.
        Serdecznie pozdrawiam

        Polubienie

  3. Ewa2

    Ech, Dolinki…kiedyś się ze wspinaczami jeździło i próbowało sił, teraz już o tej porze z dojazdem kłopot. Trochę dzień za krótki, ale przypomniałaś mi i trzeba się będzie wybrać.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Ewo,
      podziwiam, że wchodziłaś na te pionowe skały. Ja należę do tych, którzy uważają, że wspinają się pokutnicy za karę. Natomiast dolinkami miło się chodzi, zwiedzania sporo, wszak dolinek sporo.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Bet,
      nasze, nasze, jurajskie piękno, jesienią złoto – rdzawe, a teraz pokryte kroplami dżdżu, to jesień tak płacze nad życiem tułaczym człowieka.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Tetryku,
      najbardziej lubię dolinki za impresjonistyczne widoki za mgłą, a jesień za bułeczki cynamonowe i gorącą czekoladę.
      Posyłam Staffa, niech mówi:
      „Ściszony mgłą jesienny świat przygasa
      W marzący czar, co głuchą ciszą włada.
      W oparach ziemi opalowa krasa,
      Jako rozwiana w dym perła, przepada”
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Asiu,
      zależy, jak długo zamierzasz pracować. jeśli chcesz mieć lepszą emeryturę, to trzeba długo pracować, ale wtedy po dolinkach tylko w lektyce. Wybór należy do Ciebie.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

  4. makowka9

    Eh Ultro jak miły jest dla mnie ten wpis. Ileż razy tu wędrowałam na wiosnę, w lecie, jesienią, zimą… Tu i bywało biwakowało się pod namiotami .
    Jakże sympatycznie powołałaś się na „makówkową dietę”. Chyba nikt nie umie jej tak stosować jak Ty! Pełna podziwu i szacunku jestem.
    Bo ja widzisz…często o niej zapominam i ulegam smuteczkom jakimś zamiast cieszyć się, że w ogóle żyję.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultra

      Makówko,
      mnie również lekarz zalecił, by żadnych diet nie stosować, jeść wszystko, tylko rozsądnie. Mamy szczęście do mądrych lekarzy.
      Może mi powiesz, kiedy Ty smutna jesteś, przecież widzę Cię zawsze uśmiechniętą?
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

      1. makowka9

        W tej chwili. W domu nie zakładam maski z uśmiechem. Gdy wychodzę z domu nakładam, bo tego się po mnie ludzie spodziewają.
        Też Cię pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ultra

        Makówko,
        nie zawsze człowiekowi do śmiechu, ale odsuwanie smutku jest koniecznością, aby nie dołował, co jesienią jest częstym zjawiskiem.
        Serdeczności

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Basiu,
      szkoda, że nie umiem wrzucać zdjęć do komentarzy, pokazałabym małych piechurów w Dolince Kluczwody, a teraz wołami ich nie zapędzisz. A dolinki nie są męczące, za to urokliwe.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

  5. Watra

    Kocham tę krainę, a ponieważ mam Ją na wyciągnięcie ręki, więc buszuję po wielu Jej ścieżkach. Jesień jest tu szczególnie piękna. Gdyby ktoś zapragnął bliżej się z Nią zaprzyjaźnić , użyczam dachu nad głową , rower, a dla tych , którzy zaryzykują jazdę samochodem ze starszą panią,polecam tzw objazdówkę od np. Olsztyna / tego k/ Częstochowy do np. Pustyni Błędowskiej.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Nie ujęłabym tego lepiej. Jesień jest dla nas bardzo dobra, nie doceniamy jej i zawzięcie sprzątamy, wymiatamy.
    Wymieniasz miejsca, które spodobałyby mi się z całą pewnością. Np. ta jaskinia nietoperzy.
    Tak, zgadza się, te wszystkie piękne rzeczy jakie czekają na nas poza domem, sprawiają, że żyje się ciekawiej.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Bardzo ładne okolice, do tego jesienny look drzew i nie tylko. Podoba mi się taka jesień.

    Dzięki. 🙂 Ale jak jest dla kogo pisać, to wtedy samo jakoś się kręci.

    O tak, na razie mam mało chęci, jednak po 15 listopada zobaczę szczegóły tych kursów. Bo może faktycznie się przydadzą.

    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Subbashini,
      nature provides warm colors of gold, yellow, red and brown. They make autumn colorful. On this day, most trees are already without leaves. There is rain and cold.
      best regards

      Polubienie

  8. Ultro, przepiękne widoki! Ja na tutejszą złotą (czerwoną) jesień muszę jeszcze troszkę poczekać.
    Dupy Słonia nie znałam, choć odwiedziłam Jurę Krakowsko-Częstochowską, ale było to bardzo dawno temu, więc może po prostu zapomniałam.
    Pozdrawiam słonecznie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Mokuren,
      Ty też jako Magnolia powoli przygotowuj się do snu zimowego.
      Dupa Słonia dopiero od niedawna jest oficjalną nazwą, wcześniej nazywano ją Zamczyskiem.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

  9. Och jak pięknie , tak ciekawie opisałaś te miejsca.Nigdy tam nie byłam.Nie wiem czy kiedykolwiek będę.Ale cieszę się ,że mogłam zobaczyć wirtualnie .Jesień w takich miejscach jest bajkowa.U mnie już bez liści ,goło ale wesoło☺-3…Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ultra

      Danusiu,
      jak te gołe gałęzie dziś tańczyły na wietrze, to było dopiero wesoło. Ledwie doszłam do domu. Jutro zakładam rękawiczki.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

    1. Ultra

      Sylwioiwan,
      Korzystanie z każdego promyczka jest istotne dla zdrowia, a tymczasem za dużo jeździmy, a za mało chodzimy. Życie w realu to przede wszystkim kontakt z naturą.
      Serdecznie pozdrawiam

      Polubienie

  10. A naszego jeża ogrodowego przejechali samochodem jacyś źli ludzie. I to na chwilę przed zimowym zaśnięciem! Że też musiał się wypuścić na osiedlową drogę, zamiast siedzieć grzecznie w gałęziowo-liściowym kopcu pod rozłożystym świerkiem!

    Polubienie

      1. Staraliśmy się nieba mu przychylić. Smakołyki taczkami mu zwoziliśmy… Jeżowi się nie dziwię, bo to łazęga był, ale kierowcy, co go rozjechał nie mogę darować…

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s