Panie, racz wlać w serca nasze

About the lack of mercy.


Jako w niebie tak i na ziemi

W pewnym mieście żył ojciec z synem. Matka wcześnie zmarła, więc trud wychowania dziecka spadł na niego. Na szczęście chłopak nie sprawiał kłopotów, a babcie przejęły część obowiązków. Ojciec zwierzył się redaktorowi lokalnej prasy, że jedyne, co udało mu się w życiu, to plan, który latami przygotowywał po to, by móc wyobrażać sobie minę swojego syna, kiedy po pogrzebie ojca odczytają testament. Dom z ogrodem zapisał bankowi w zamian za dodatkową rentę, więc mógł mieć sporo forsy na swoje potrzeby i także na zachcianki. Resztę pieniędzy z konta zapisał ojcu Rydzykowi, aby ten odprawił wiele mszy za jego duszę. Stary przepuszczał pieniądze i cieszył się z uknutego planu, a wszystko po to, by zobaczyć w wyobraźni reakcję syna, gdy ten się dowie, że pieniędzy nie ma, a bank z własnego domu wyrzuci go na bruk. Redaktor zdumiony zdołał zapytać: – Pan żartuje? – Nie, to już postanowione, zmarnował mi gówniarz życie, to i ja jemu też.

I odpuść nam nasze winy

Wiekowa Danuta, pacjentka Domu Pomocy Społecznej wystosowała list z podziękowaniami do licealistów za wylosowanie szczęśliwego numeru w loterii zorganizowanej na rzecz ubogich mieszkańców domu. Ona wylosowała używany wprawdzie, ale całkiem sprawny telefon. Opisuje swoje życie, które dzieli z pięć lat starszą od siebie kobietą. Współlokatorka miała telefon, ale nie chciała nikomu pożyczać, gdyż to była pamiątka po zmarłym synu.

– Nieraz życzyłam jej, aby się nim udławiła – pisze Danuta – moje prośby zostały wysłuchane, gdyż telefon wypadł jej z ręki w czasie przejażdżki wyciągiem. Teraz to ja mam swój telefon i mogę wreszcie odegrać się na współlokatorce, więc nawet dotknąć nie pozwolę. Swój list do młodzieży nadawczyni opatrzyła podziękowaniami za wspaniałą okazję zobaczenia zdziwionej miny współlokatorki, gdy zobaczy w jej rękach telefon i zakończyła tekst słowami: „Niech Bóg Was pobłogosławi za taką okazję.”

I doprowadź do żywota wiecznego

Pacierze klepała nieustająco, dwa razy uczestniczyła w mszy (rano i po południu), jeździła na czuwania, chodziła na pielgrzymki i wycieczki do cudownych miejsc. Trójką uzdolnionych dzieci opiekował się mąż, pomagał szkolny pedagog, ponieważ dzieci nie mogły zrozumieć, dlaczego ich matki nie ma w domu, nawet wówczas, gdy chore trafiały do szpitala, ponieważ ważniejszy był wyjazd na drugi koniec Polski do Gietrzwałdu, a przecież miejsc do pielgrzymowania było sporo, a to Łagiewniki, Św. Lipka, Kalwaria, Licheń, Lourdes, Medjugorie… Kiedy przestały uczęszczać na religię, wyparła się własnych dzieci. To pomiot szatana – mawiała. Kiedy ludzie protestowali bądź uświadamiali jej, że na starość zostanie sama, odpowiadała: – Maryja mi pomoże, też była matką. Dzieci dorosły, wykształciły się, mieszkają poza granicami, Jedno drugie z kraju ściągało, tak jak pomagali sobie w dzieciństwie, gdy matki nie było w domu, bo albo w kościele, albo na pielgrzymowaniu do świętych miejsc. Dziś to wiekowa kobieta, jest sama, dzieci nie zaglądają, nie chcą wracać do przykrych wspomnień i oglądania matki z różańcem w ręce i jadem w sercu. Żadne z dzieci nie jest katolikiem, tak przynajmniej mówią. Jedynie o czym pamiętają, to posyłanie co miesiąc pieniądzy matce…

Ta cała nasza ułomność

Wielkość człeczej miłości i miłosierdzia współcześnie nie jest widoczna; bywa widziana jedynie w dawnych „Psalmach” i na kartkach Biblii. A to stanowczo za mało, aby uczłowieczyć człowieka.

70 uwag do wpisu “Panie, racz wlać w serca nasze

  1. Boguśka

    Przykre jest to, co opisałaś, ale niestety często bywa prawdziwe. Jeszcze można użyć do tego wszystkiego powiedzenia – jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie… Nigdy nie wiemy, co dzieje się za drzwiami tzw szczęśliwej rodziny…

    Polubione przez 1 osoba

  2. La „crisis” de la falta de amabilidad y bondad en las persona en la actualidad, se puede deber a las creencias intolerantes y la falta de valoración del bienestar de los demás. Nos hemos hecho egoístas a mas no poder y eso tiene gran culpa la pandemia. Somos desconfiados y el temor nos hace encerrarnos en sí mismo.
    Una exposición muy acertada de tu parte que nos hace abrir los ojos lo que estamos viviendo. Buen fin de semana Ultra. un gran abrazo.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Niezwykle trafny wpis na te czasy. Okrucieństwo rodzinne wynikające z religijnego obłędu jest nadzwyczaj diabelskie, ale ojciec który mści się na swoim synu za to że go ma powinien zniknąć z pamięci na zawsze. Nie powinien nawet mieć własnego grobu. Jakby nigdy go nie było.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jakie to szczęście, że Bóg nie jest człowiekiem , bo nasz gatunek by już chyba nie istniał. Na szczęście Bóg jest miłosierny, a osądzanie to nie nasza rola, tym bardziej,że nie znamy przyczyn i motywów działania ojca. Tylko Bóg ma do tego prawo, słowa Chrystusa ,”Boże wybacz im , bo nie wiedzą co czynią „Proszę obejrzeć ten film, posłuchać wykładu, bardzo ciekawy, spojrzenie naukowe, udowodnione na temat działania i sposobu dziedziczenia , negatywnych emocji i jakie zmiany w mózgu te emocje warunkują. Naprawdę warto zobaczyć ,każdy z nas dużo może skorzystać i dużo zrozumieć .Pozdrawiam serdecznie :)):)):)) https://www.youtube.com/results?search_query=Tajemnczy+ogr%C3%B3d-epigenetyka

      Polubienie

  4. Religia nie czyni ludźmi lepszymi, jedynie ceruje ich natręctwa, depresje i braki. Im więcej braków, tym intensywniejsza praktyka. Jeśli wynika z tego przy okazji jakieś dobro, to zazwyczaj przez przypadek, nadmiernie zresztą rozdmuchiwany przez kolejnych praktykantów z dziurami do zacerowania.

    Polubione przez 3 ludzi

  5. Witaj, Ultro.

    Zjawisko znane już w czasach pana Ignacego:

    „Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
    Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
    Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
    Mówiąc właśnie te słowa: „… i odpuść nam winy,
    Jako my odpuszczamy” – biła bez litości.
    Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.”
    („Dewotka” – I. Krasicki)

    Niestety:(

    Pozdrawiam:)

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Łooooooo! Brrr! Ale zramolałe fanatyki? Daleko mi jeszcze do starości, ale takim być? – niegodziwość. Jestem wierzący lecz niechciałbym na starość być takim ortodoksą, to jakieś wypreparowane historie, opis autorskiej fantazji, czyli tylko przykladowy kontekst twojego punktu widzenia relacji społecznych w jesieni życia?, czy raczej prawdziwe, autentyczne historie z życia ludzi?

    Polubione przez 1 osoba

  7. Andrzej Pogorzelski

    Wydawać by się mogło, że ten, kto mieni się chrześcijaninem, katolikiem, ma, że tak się wyrażę łatwiejszy dostęp do przynajmniej dziesięciu przykazań, które religia podsuwa mu, tłumacząc jak żyć powinien. Tymczasem teoria swoje, a życie swoje. Może uogólniam, ale pośród katolików najwięcej dostrzegam obłudy. Wystarczy podać przykład w jaki sposób nasze katolickie, polityczne elity odnoszą się do imigrantów, czy też w ogóle do osób w różny sposób innych niż zadeklarowani katolicy. Nie daj Boże przechodzić pod domem katolika w Wigilię jako biedny i samotny człowiek… przesadzam? Pewnie tak, ale napatrzyłem się i nasłuchałem tej obłudy, więc mam prawo do takich kategorycznych sądów.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s