Zachwycić się wschodem słońca na Babiej Górze

Moje Dzieci wybrały się na wycieczkę po spektakularne przeżycia związane ze wschodem słońca oglądanym z Babiej Góry.
Ok. 24 należy wyjechać samochodem lub busem z Krakowa ku przełęczy Krowiarki (Lipnicka). Skąd taka nazwa? Dawniej pasterki i pasterze przeprowadzali bydło przez tę przełęcz na polany. Orawianie zaś powiadają, że w tym miejscu czekała dziewczyna na swego zbójnika. Kiedy zobaczyła, że towarzysze niosą jego martwe ciało na noszach, postanowiła z żalu usypać stertę kamieni, również sama zamieniła się w kamień.

Z przełęczy trzeba wyruszyć czerwonym szlakiem do Babiej Góry (1725m) zwanej Matką Niepogód i Kapryśnicą, chociaż to Królowa Beskidów, gdyż należy do Korony Gór Polskich, jednak zmianą pogody lubi zaskakiwać. Jeszcze jest ciemno, ale okazuje się, że amatorów świtania jest wielu, więc w towarzystwie metry szybciej uciekają.

Po drodze mijamy punkty widokowe Sokolicy, Gówniaka; wprawdzie nic z powodu ciemności nie zobaczymy, ponieważ wpatrzeni w niebo, mamy migotanie przed oczami:

Teraz głównym celem jest zdobycie tego Diablaka bądź Diablego Zamczyska. Na szczycie góry diabeł miał zbudować warownię. Kur zapiał, zamek runął, przycisnął czarta, więc diabeł tu został, niestety, moi kochani. Na tej górze zresztą odbywają się spotkania czarownic, dlatego należy co jakiś czas uważnie rozglądać się, a nuż jakaś czarodziejka pojawi się i zaczaruje? Ok, w końcu po ok. 3 godz. dochodzimy wreszcie na Orawską Świętą Górę, by zobaczyć wschodzącą przedświtem jutrznię i zachwycać się zaranną zorzą.

Brzask podniebny:

Wreszcie pierwszy promień dotarł na ziemię. Budzi zachwyt, to dla niego tu przybywamy.

W końcu zaczął się pogodny dzień.

Czas wracać, wybór trasy należy do nas. Aby więcej zobaczyć, można przejść żółtą trasą przez Markowe Szczawny do Krowiarek. Carpe diem! Chwyciliśmy dzień w samym przedświcie, by zobaczyć wschód słońca z Orawskiej Świętej Góry, czyli Babiej Góry.

Zdjęcia Izy i Tomasza

Reklama

34 uwagi do wpisu “Zachwycić się wschodem słońca na Babiej Górze

  1. Wybieram się tam w sierpniu, ale nocą nigdy nie szłam na Babią, zdradliwa jest!
    Poza tym nie wiem czy jeszcze w tym roku wejdę na szczyt, sił coraz mniej.
    Zdjęcia pokazujesz zjawiskowe, warte każdego wysiłku!

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Ino

    Nie wiem, co jest piękniejsze.
    Opis czy też zdjęcia przybliżające nam jego treść.
    Lecz

    wiem, że autorka jest szczęśliwą osobą i dzieli się z czytelnikami swoim szczęściem.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Jestem w szoku:)) Nigdy nie pomyślałam, że w góry można iść nocą! Ech, człowiek się uczy całe życie.
    Wspaniały pomysł ale chyba tylko dla wytrawnych i rozważnych górskich spacerowiczów, tym bardziej, że ta góra do najłatwiejszych nie należy.
    Widoki zapierają dech, gratulacje za zdjęcia.

    Polubione przez 2 ludzi

  4. agnecha

    Ależ przygoda! Też tak bym chciała. W góry po świt.
    Zdjęcia przepiękne. Cudowna wyprawa!

    Mówisz, że czarownice tam się spotykają? Hmm Mój ciągle mi mówi, że ja czarownica jestem ;D I umówił się nawet (na serio), by zrobić mi miotłę z pionowym czymśtam startowym 😉 właśnie z Tadeusem spod Babiej Góry, bo on potrafi je robić.. No i Babią zna jak własną kieszeń, bo rowerkiem po niej i okolicy śmiga. To nie może byc przypadek hehe

    Pozwól, że skradnę. Ze specjalną dedykacją dla Tadeusa (z wiadomych w tym momencie przyczyn ;P)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Polubione przez 2 ludzi

  5. Pingback: Zachwycić się wschodem słońca na Babiej Górze – Wirtualny zakątek

  6. to tak, jak z chodzeniem wieczorem na Kopę Cwila, żeby posłuchać na krzywy ryj koncertów mających miejsce na Wyścigach… na Stonesach to był kiedyś taki tłum, że ja pindolę… dźwięk muzy przerywany odgłosami otwieranych puszek i butelek, a wszystko w oparach Świętego Zioła… supah jest wtedy i co najciekawsze ludzie sprzątają po sobie… w końcu to jest rock, a nie jakieś zenki…
    p.jzns 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  7. Przepiękne widoki!
    Oczekiwanie na wschód słońca na szczycie góry i później obserwacja słońca to niesamowite przeżycie. Na Babiej Górze nie byłam, ale udało mi się to w Egipcie, zdaje się, że na Górze Św. Katarzyny. Coś pięknego.
    Podziękowania dla Twoich Dzieci za podzielenie się zdjęciami i przeżyciami 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Andrzej Kawiarennik

    Na Babiej Górze nie byłem, bom z nizin, ale słyszałem o niej wiele dobrego, jak i też złego, że potrafi się tam pogoda szybciutko zmienić. Z Gubałówki przy dobrej pogodzie widać ją górującą przepięknie nad całą beskidzką okolicą…

    Polubione przez 2 ludzi

  9. W tamtym roku byłam z kumpelkami w Beskidzie Żywieckim , baza była w Jabłonce ,a stamtąd wypady w Beskidy i Tatry, pogodę miałyśmy cudowną i Babia Góra poszła na pierwszy ogień , na samym szczycie, wiał silny i zimny wiatr, ale widoki były cudne, zostały cudowne wspomnienie i fotki. Pozdrawiam serdecznie z niziny Dolnego Śląska :)):)) :))

    Polubione przez 1 osoba

  10. Witaj, Ultro.

    Jak miło wędrować w piękne miejsce i nie zmęczyć się;) Bardzo chętnie skorzystam ponownie z takiej wycieczki:)

    Zdjęcia, które prezentujesz, zawsze zasługują na najwyższe uznanie, więc i tym razem gratuluję Autorom.

    Pozdrawiam:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s