Krakowska krzywa wieża

Ratusz, co wiele widział

Ta słynna ratuszowa wieża na Rynku to pozostałość po ratuszu, który sięgał ul. Szewskiej, a miano krzywej zawdzięcza odchyłowi od pionu o 55 cm. W średniowieczu pełnił rozmaite funkcje. W jego podziemach znajdowała się Piwnica Świdnicka, w której rada miejska sprzedawała najlepsze piwo ze Świdnicy. Musiało tu być wesoło, skoro nazwano miejsce „Jaskinią zbójców”, a krakowianie po prostu mówili „Świńska piwnica”. A. F. Modrzewski pisał: „Ludzie próżnujący cały dzień tam przeleżą, piją, a żywią się z nierządnicami bardzo rozpustnie…” Obok Piwnicy usytuowano loch więzienny zw. Dorotką oraz salę tortur. Jakich? Niech wrażliwi ten fragment szczęśliwie ominą:

Tortornia w Ratuszu

Pomysłowość ludzka w sprawie znęcania się nad drugim człowiekiem przeraża. Do ust wlewano wrzący olej, ocet, gorącą smołę. Na ciało kładziono jadowite robactwo i nakrywano garnkami, by nie uciekły. Przypalano boki, nogi. Oskarżony poddawany był trzykrotnej próbie, bo przecież przyznać się musiał. Do ulubionych narzędzi tortur należały buty z wbitymi gwoździami, czapka do śrubowania głowy, wieszak do wyrywania palców, łańcuchy i powrozy do rozciągania członków, naciągania ścięgien, czy wałek do miażdżenia i gruchotania kości bioder. Po tych zabiegach człowiek pozostawał kaleką, często z dodatkowo wyrwanym językiem oraz pustymi oczodołami. Tylko ród ludzki potrafi być świadomym oprawcą, jakby miał przyjemność dręczenia, zadawania bólu, dokuczania i zabijania, więc dorabia ideologię, że drugi to złodziej, a ona nierządnica, skoro trwa wojna, to wolno gwałcić i torturować, a tamten zasłużył jako innowierca, czarny, żółty, Żyd… Lista do gazu i eliminacji coraz dłuższa.

Kraków bez Ratusza

Nieroztropni rajcy pozwolili na wyburzenie szpecącej ratuszowej „rudery”, pozostawili jedynie wieżę. W latach sześćdziesiątych XX wieku nastąpiła przebudowa wieży pod kierownictwem prof. W. Zina. Pamiętam opowieści o tym, że najtęższe umysły w mieście głowiły się, jak usunąć z piwnicy olbrzymi głaz, by nie uszkodzić murów. Pomysłów było niewiele, za to operacje bardzo kosztowne. W końcu robotnicy nie wytrzymali tych komisji, debatowania, mówienia o bajońskich sumach, więc poprosili o jedzenie i butelkę wódki. W jeden dzień uporali się z głazem. W jaki sposób? Wpadli na pomysł, by go nie wydobywać, a podkopać, wkopać i przysypać ziemią. Leży ci kamień spokojnie pod Ratuszem jako świadectwo niestandartowego myślenia. Zaś tam, gdzie była sala tortur jest scena teatralna, obok kawiarnia. Wejścia strzegą posągi lwów przywiezione z pałacu w Pawłowicach, taka fanaberia władzy. Sam Rynek nie służy mieszkańcom, jak niegdyś, gdy jeździły tramwaje, ławki pod drzewami zachęcały do odpoczynku w cieniu, a kawa była tania jak barszcz. Obecnie to raczej wybetonowany skansen służący turystom i wycieczkowiczom z horrendalnie drogimi restauracjami i kawiarniami.

22 uwagi do wpisu “Krakowska krzywa wieża

  1. makowka9

    Może i to wybetonowany skansen, ale i tak mam sentyment do tego miejsca.
    Ileż tam różnych wydarzeń, spotkań, manifestacji było!
    A to „pod Adasiem”, a to „pod Ratuszem”.
    Było, a ile jeszcze będzie?

    Polubione przez 1 osoba

  2. będę tam przechodził, już w poniedziałek 🙂
    na jedną z knajpek przy Rynku faktycznie mam focha, nie tyle o ceny, bo nie jest najdroższa, ale o wymuszanie napiwku… laska i tak by go dostała, bo żarcie było dobre, obsługa szybka i miła, ale sposób w jaki go od nas wyrywała to nie było to, o co chodzi…
    p.jzns 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. jotka

    Nie świadczy to dobrze o ludziach, że przeciw bliźniemu takie metody wymyślają, nawet współcześnie nie żałują sobie i to po tylu wiekach panowania różnych religii, które powinny czynić człowieka lepszym…

    Polubione przez 1 osoba

  4. Aaaaa… To już wiadomo skąd ta krzywizna! Po wódce krzywo zakopano głaz a skoro podstawa krzywa to i wieża prosto stać nie może:)
    Staję w obronie Rynku Głównego i krzywię się na określenie „betonowy skansen”. Stary Kraków jest dziedzictwem narodowym i nie może służyć tylko mieszkańcom miasta.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Nie wiedziałem, że poza krzywą wieżą w Toruniu są podobne w Polsce. Ciekawe. 🙂

    Teraz wszystkie takie opowieści świadków Powstania są na wagę złota. Jak odejdą z tego świata to tylko to zostanie właściwie. A bez tych wspomnień dość łatwo można by było manipulować historią.

    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s