Ubrać mózg w charakter

Nie jest łatwo ubrać mózg w charakter, by miał osobowość i nie dał się wciągnąć w rozmaite układy, uzależnienia, partyjne gry, by nie zgadzał się na bezproduktywne nasiadówy rodem z ubiegłego wieku, by nie przekraczał pewnego poziomu złośliwości, nie pogardzał,  miał szacunek dla drugiego człowieka i myślał, skoro życie jedno i krótkie. Znakiem rozpoznawczym nowego …

Czytaj dalej Ubrać mózg w charakter

Reklamy

Rzecz o nożowniku, foluszniku, oprawcy, drabie i łagiewniku

Świat niektórych zawodów odejdzie w siną dal. Imć Wachmistrz  napisał post o grzebieniarzach. Zaraz, zaraz, któż to taki, pomyślałam, zanim skojarzyłam z grzebieniem. Tekst uświadomił mi, że tak naprawdę dawne zawody różnią się od współczesnych, a niektóre odchodzą na naszych oczach. Przecież jeszcze nie tak dawno była repasatorka i do niej zanoszone były pończochy (kto …

Czytaj dalej Rzecz o nożowniku, foluszniku, oprawcy, drabie i łagiewniku

Dziwactwa, chimery, ekscentryczność naukowców

Szczęśliwi nie siedzą w domu, tylko piją tequilę z przyjaciółmi. Upał zżera mózg, więc nigdzie nie wyjdę, poza tym po azteckim trunku z agawy zaraz zaczynam mówić po hiszpańsku, zatem pub również odpada. Wygodnie rozsiadłam się niczym ten skrzypek na dachu, wzięłam gazetę, a tam  przepis na dżem z pomidorów. Silne odczucie deja vu spowodowało, …

Czytaj dalej Dziwactwa, chimery, ekscentryczność naukowców

Miasto Lwa, czyli Florencja północy

Lwiw. Misto Łewa.  Miasto Lwa. Naszych rodaków przyciągają do tego miasta: sentyment, historia, a także niskie ceny, dużo korzystniejsze niż w polskich turystycznie atrakcyjnych miastach. Lwów to dobre jedzenie,  kawa i mili ludzie. To ślady polskiej kultury i sztuki. Tu co krok będziesz się potykał o historię. Z sondaży wynika, że lwowianie są najszczęśliwszymi ludźmi …

Czytaj dalej Miasto Lwa, czyli Florencja północy

Powszednie dni wyobraźni

A. Einstein miał głowę nie po to, by nosić kapelusz, mózg również nie od parady, kiedy mówił, że to wyobraźnia jest najważniejsza. Wygląda na to, że miał rację, bowiem nic nie brałam od  rana, a wyobraźnia rozhulana jak ten dzwon uderzający  w górny ton z dodatkiem perwersyjnego "h" i "d".  Niektórzy z tego powodu będą mieć …

Czytaj dalej Powszednie dni wyobraźni

A teraz idziemy na jednego, czyli nasza kultura jęczmienno-chmielna

Diego Velazquez "Triumf Bachusa" J. Tuwim to "barman czarnoksięskich eliksirów" pisał T. Boy - Żeleński. Niewielu ludzi wie, że poeta jest też autorem "Polskiego słownika pijackiego": "Pijak bywał dotychczas nietrzeźwy, wlany, zawiany, ululany, wstawiony, urżnięty - a tu dowie się nagle, że i na trzysta innych sposobów może być pijany. Golił sznapsa, trąbił gorzałkę, wcinał monopolkę …

Czytaj dalej A teraz idziemy na jednego, czyli nasza kultura jęczmienno-chmielna

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz

Któż nie chciałby, by do niego przyszło szczęście? Wystarczy przysiąść się do J. Tuwima na ławeczkę w Łodzi i potrzeć nos poety, aby przeżyć trochę radości, dlatego nos J. Tuwima błyszczy coraz bardziej, świeci jasnym światłem i przypomina młodym wyjątkowego Skamandrytę. Jeśli ktoś wierszy nie lubi, niech posłucha piosenek z tekstami poety. https://www.youtube.com/watch?v=ZIM0E7ShP10 Słuchaczu, odnajdziesz …

Czytaj dalej Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz